CHODŹ MAMO, TERAZ JA CIĘ ROZPIESZCZĘ!

Hej Mamu, Poranny Orszak Jęcząco Zawodzący właśnie zatrzasnął za sobą drzwi i ruszył na spotkanie kolejnego dnia. Jak zwykle wyprawiłam ich w świat, namaszczając pocałunkiem i zapewnieniem o miłości. Ale uwierz mi Mamu, są dni, kiedy nogi mnie świerzbią, żeby przyśpieszyć poranek zamaszystym kopniakiem i energicznym zaryglowaniem drzwi. Czasem myślę, że jesteśmy jakąś wadliwą rodziną […]

Continue Reading

URATOWAŁY MNIE KOSMETYKI, SZPILKI I SUKIENKI!

Wygląda na to, że mój szafiarski żywot został przypieczętowany już za czasów wczesnego dzieciństwa. Jest takie zdjęcie w rodzinnych kronikach fotograficznych, gdzie mam niespełna dwa lata i dumnie spoglądam z wysokości kilkucentymetrowych szpilek mamy. Szczęśliwie nie miałam wtedy świadomości, że konsekwentnie brana jestem za chłopca. Desperackie próby zainstalowania na moich lichych włosach jakieś kokardy, sygnalizującej […]

Continue Reading

100% BEEF

Jak zwykle o tej porze roku za sprawą dramatycznego niedoboru koloru w przyrodzie, budzi się do życia moje wewnętrzne ptactwo – sroka i papuga. To czas, kiedy stylistyczny dementor, towarzyszący mi większość czasu, idzie na zasłużony odpoczynek. Ja zaś pilnie przyglądam się światu, łapczywa na wszystko złoto co się świeci i jest kolorowe. Styczeń to […]

Continue Reading

RENOWACJA SINGERA

Proszę Państwa, oto Singer! Singer zasłużył na zacny wstęp, ale ponieważ przewaliłam dziś tonę gruzu, a jutro czeka mnie kolejnych kilka ton, to napiszę po prostu – oto Singer w nowej odsłonie, bardzo marzył mi się taki w łazience. Kiedy kilka miesięcy temu poinformowałam na facebooku, że znalazłam Singera i zamierzam zakląć go w mebel […]

Continue Reading

POGODZIŁAM SIĘ Z MIMOZAMI

Pogodziłam się z Mimozami. Początkowo dlatego, że żółty pasował mi do sukienki, a potem zrobiło mi się ich zwyczajnie szkoda. Bo od zawsze traktuję je, jak posłańców przynoszących ponure jesienne wieści. Tymczasem one przychodzą na świat u schyłku lata, dostają jakieś marne letnie ochłapy, skrawek jesieni i tyle! Tylko przez moment się żółcą, ale za […]

Continue Reading

PIĘĆ CIASTEK!

Dzień pierwszy. Z gatunku tych raczej rozważnych niż romantycznych, albowiem trzecią godzinę kontempluję ościeżnice i zawiasy. Rozważania przerywa mi domofoński skowyt. Odbieram i słyszę szczebiot Ąfla: Mamo! A włączysz nam z domu na cały regulator, tak żebyśmy mogli słyszeć na dole, tę piosenkę „Pięć ciastek”, co jej niedawno słuchaliśmy w samochodzie?!! Bo trzeba wam wiedzieć, […]

Continue Reading

MÓJ AKTUALNY MAKIJAŻ

Co tu dużo mówić, należę do grona kobiet, którym makijaż wielokrotnie pomaga odzyskać twarz. Mam cerę humorzastą – tak dobrze czytacie. Potrafię obudzić się rano z licem gładkim niczym pupa niemowlęcia i pięknie rozrysowaną twarzą – puszczam wtedy oko do swojego odbicia w lustrze i mówię „how you doin?”. Są też dni – i niestety […]

Continue Reading

PIERNICZYMY TEN PORZĄDEK! (czyli świąteczne pierniki w roli prezentów)

P1010202

Zawsze, kiedy pozwalam dzieciom na rządy absolutne w kuchni, przywołuję w myślach aforyzmy o cierpliwości… Gdy podłoga mąką bieleje, mruczę : „miłość cierpliwa jest…”. Gdy ściany napastowane są masłem, szepcę: „cierpliwość jest kluczem do raju…”. Gdy miód zastyga na krzesłach, pokornie cedzę przez zęby: „cierpliwość jest plastrem na wszelkie rany…”. Gdy po omacku brnę przez […]

Continue Reading