OBRĄCZKA, KTÓREJ NIE BYŁO.

Każda panna młoda skrycie marzy o pięknej pogodzie w dniu zaślubin. Niby nie to jest najważniejsze, ale kto chce być porwanym sprzed ołtarza przez wiatr? Czy pobłogosławiony deszczowym kropidłem? Chyba nikt. Kiedy więc ostatniej październikowej soboty 1948 roku, pogoda postanowiła utkać na Bieczem niebo ze szlachetnego błękitu, Stasi – młodziutkiej pannie młodej, ulżyło. Myśl o […]

Continue Reading

CHODŹ MAMO, TERAZ JA CIĘ ROZPIESZCZĘ!

Hej Mamu, Poranny Orszak Jęcząco Zawodzący właśnie zatrzasnął za sobą drzwi i ruszył na spotkanie kolejnego dnia. Jak zwykle wyprawiłam ich w świat, namaszczając pocałunkiem i zapewnieniem o miłości. Ale uwierz mi Mamu, są dni, kiedy nogi mnie świerzbią, żeby przyśpieszyć poranek zamaszystym kopniakiem i energicznym zaryglowaniem drzwi. Czasem myślę, że jesteśmy jakąś wadliwą rodziną […]

Continue Reading

URATOWAŁY MNIE KOSMETYKI, SZPILKI I SUKIENKI!

Wygląda na to, że mój szafiarski żywot został przypieczętowany już za czasów wczesnego dzieciństwa. Jest takie zdjęcie w rodzinnych kronikach fotograficznych, gdzie mam niespełna dwa lata i dumnie spoglądam z wysokości kilkucentymetrowych szpilek mamy. Szczęśliwie nie miałam wtedy świadomości, że konsekwentnie brana jestem za chłopca. Desperackie próby zainstalowania na moich lichych włosach jakieś kokardy, sygnalizującej […]

Continue Reading

100% BEEF

Jak zwykle o tej porze roku za sprawą dramatycznego niedoboru koloru w przyrodzie, budzi się do życia moje wewnętrzne ptactwo – sroka i papuga. To czas, kiedy stylistyczny dementor, towarzyszący mi większość czasu, idzie na zasłużony odpoczynek. Ja zaś pilnie przyglądam się światu, łapczywa na wszystko złoto co się świeci i jest kolorowe. Styczeń to […]

Continue Reading

RENOWACJA SINGERA

Proszę Państwa, oto Singer! Singer zasłużył na zacny wstęp, ale ponieważ przewaliłam dziś tonę gruzu, a jutro czeka mnie kolejnych kilka ton, to napiszę po prostu – oto Singer w nowej odsłonie, bardzo marzył mi się taki w łazience. Kiedy kilka miesięcy temu poinformowałam na facebooku, że znalazłam Singera i zamierzam zakląć go w mebel […]

Continue Reading

POGODZIŁAM SIĘ Z MIMOZAMI

Pogodziłam się z Mimozami. Początkowo dlatego, że żółty pasował mi do sukienki, a potem zrobiło mi się ich zwyczajnie szkoda. Bo od zawsze traktuję je, jak posłańców przynoszących ponure jesienne wieści. Tymczasem one przychodzą na świat u schyłku lata, dostają jakieś marne letnie ochłapy, skrawek jesieni i tyle! Tylko przez moment się żółcą, ale za […]

Continue Reading

PIĘĆ CIASTEK!

Dzień pierwszy. Z gatunku tych raczej rozważnych niż romantycznych, albowiem trzecią godzinę kontempluję ościeżnice i zawiasy. Rozważania przerywa mi domofoński skowyt. Odbieram i słyszę szczebiot Ąfla: Mamo! A włączysz nam z domu na cały regulator, tak żebyśmy mogli słyszeć na dole, tę piosenkę „Pięć ciastek”, co jej niedawno słuchaliśmy w samochodzie?!! Bo trzeba wam wiedzieć, […]

Continue Reading

MÓJ AKTUALNY MAKIJAŻ

Co tu dużo mówić, należę do grona kobiet, którym makijaż wielokrotnie pomaga odzyskać twarz. Mam cerę humorzastą – tak dobrze czytacie. Potrafię obudzić się rano z licem gładkim niczym pupa niemowlęcia i pięknie rozrysowaną twarzą – puszczam wtedy oko do swojego odbicia w lustrze i mówię „how you doin?”. Są też dni – i niestety […]

Continue Reading