KIEDY BYLIŚMY PO PROSTU SZCZĘŚLIWI…

fotoksiążki w roli prezentów

Stoi przede mną z trudem panując nad twarzą, której każdy mięsień pręży się, wyrażając dumę. Miniaturowy mężczyzna. W małej dystyngowanej marynarce nonszalancko zapiętej na jeden guzik. W spodniach wyprasowanych na kant i śnieżnej koszuli, której biały żywot trwa do pierwszej łyżki zupy w szkolnej stołówce. Świeżo ostrzyżone włosy. Po bokach niemal wygolone, z dłuższą czupryną […]

Continue Reading

PIESKIE ŻYCIE

Za oknem jak jest, każdy widzi. „Chroniczna szarość zmierzchu” – powiedziałby Bruno Schulz. „Piździ i ciemno” – powiedziałoby większość z nas. Wczoraj zabrałam na spacer psa i całą drogę modliłam się, żeby wiatr nie zerwał mi skóry z twarzy i nie wydarł z oczu soczewek. Do domu wróciłam ze łzami przylepionymi do policzków i soplami […]

Continue Reading

„DAJMY DZIECIOM MIŁOŚĆ, POTEM MIŁOŚĆ, A NASTĘPNIE JESZCZE WIĘCEJ MIŁOŚCI”.

Pytacie mnie dosyć często, o to, jak wychowywać dzieci. Pytacie nawet o to, jak wychowywali mnie moi Rodzice. Zabawne, bo jeszcze kilka lat temu bez wahania wysmarowałabym kilka notek w duchu „mam patent na wychowywanie”, a dziś jestem ostrożna w podawaniu przepisów na życie. Mam więcej wątpliwości niż pewności. Im dalej w życie, tym bardziej […]

Continue Reading

WYFRUWAJĄ Z GNIAZDA CORAZ DALEJ…

Obudziło mnie pukanie do drzwi naszej sypialni. Bardzo delikatne. Jakby ktoś muskał je ledwie opuszkami palców. Zawsze tak pukają, nie chcą nas budzić. Mój matczyny wytężony słuch, ten sam, który gwałtownie wyrywał mnie ze snu, gdy niemowlę zbyt cicho spało, natychmiast wyłapał tę fałszywą nutę na spokojnej pięciolinii nocy. Otworzyłam oczy. Przez szparę w roletach […]

Continue Reading

RAPORT Z FERREIROWA

Rok temu byliśmy u mojej przyjaciółki na imprezie. Wychodziliśmy jako jedni z pierwszych. Niespodziewanie na mojej szyi zawiesiła się nowo poznana dziewczyna i zaczęła zaklinać nas na wszelkie bóstwa, żebyśmy jeszcze trochę zostali. Im bardziej jej tłumaczyłam, że musimy już iść, tym mocniej jej ramiona zaciskały się na mojej szyi, aż w końcu wykrztusiłam na […]

Continue Reading

FINEZYJNY PIERDOLNIK

Powiem Wam, że co jakiś czas łapię się na byciu MATKĄ. „Swoją starą” z dowcipów. Taką matką podszytą zatęchłym rozumem, matką, jaką sobie obiecywałam, że nigdy, ale to przenigdy nie będę, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. I przypomina mi się taki obraz z dzieciństwa. Mój pokój. Panopticum wszystkiego. Rajstopy współistniejące z książkami, ubrania czyste z brudnymi, […]

Continue Reading

PRZEPISY DLA DZIECI: DOMOWE MUSLI I SPOSÓB NA NIEJADKÓW

Jako dziecko byłam strasznym niejadkiem. Mam całą masę zdjęć, gdzie jestem szkieletem powleczonym skórą. Zresztą gdzieś w rodzinnych albumach jest taka fotografia, na której jest cała nasz piątka, wszyscy z potwornie szpiczastymi kolanami. Rodzina niejadków. W tamtym czasie jedzenie było dla mnie przykrym obowiązkiem. Nie lubiłam prawie niczego, a niektóre potrawy lub ich elementy przyprawiały […]

Continue Reading

PRZEPISY DLA DZIECI: CIASTO POMARAŃCZOWE MOJEJ TEŚCIOWEJ

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Na tych, którzy gotują ściśle według przepisu, szlag ich trafia na słowo szczypta, bo ile to jest ta szczypta?! Szczypta krasnoludka czy olbrzyma?! Oni chętnie zdelegalizowaliby „szczyptę”, zrobili z niej liczbę pi. Dostają konwulsji, słysząc „na oko”, a kiedy sypnie im się ciut więcej mąki, już wiedzą, że spieprzyli […]

Continue Reading

ZAJĘCIA KULINARNE DLA DZIECI!

Ostatnio na Stories wspomniałam o tym, że prowadzę dla moich dzieci zajęcia kulinarne. Zasypaliście mnie setkami wiadomości, dosłownie. Zabawne, bo nie przypuszczałam, że w ogóle to może kogoś zainteresować. Co tu opowiadać? Po prostu razem gotujemy. Z drugiej strony pomyślałam, że to właśnie jest taka pułapka rodzicielstwa. Spędzamy godziny na wyborze idealnego prezentu, a największa […]

Continue Reading