ZAJĘCIA KULINARNE DLA DZIECI!

Ostatnio na Stories wspomniałam o tym, że prowadzę dla moich dzieci zajęcia kulinarne. Zasypaliście mnie setkami wiadomości, dosłownie. Zabawne, bo nie przypuszczałam, że w ogóle to może kogoś zainteresować. Co tu opowiadać? Po prostu razem gotujemy. Z drugiej strony pomyślałam, że to właśnie jest taka pułapka rodzicielstwa. Spędzamy godziny na wyborze idealnego prezentu, a największa […]

Continue Reading

DNI, KTÓRE CHCE SIĘ PAMIĘTAĆ.

Myślicie czasem o tym, co będą wspominać Wasze dzieci? Będą mówić „pamiętam jak mama…” i co tam będzie? Robiliśmy dziś pierogi. Trochę ten moment odkładaliśmy, przyznaję. Obawiałam się, że będę musiała po wszystkim zbierać farsz z sufitu, a była przecież taka miła świąteczna atmosfera. Pierogów nie robiłam od lat. I w ogóle uważam, że to […]

Continue Reading

TRAGIFARSA ZWANA PRZEPROWADZKĄ, CZYLI CO NOWEGO W NASZYM DOMU!

Pierwszego października minęły dwa lata od naszej przeprowadzki na wieś. Piszę do Was te słowa, siedząc na mojej wymarzonej zielonej kanapie. Co moment zerkam z troską z żółty fotel, a kiedy brakuje mi słowa, patrzę na brzozy za oknem. Odkopuję w pamięci te sromotne chwile sprzed dwóch lat, kiedy zamiast cieszyć się nowym domem, nieustannie […]

Continue Reading

DOM Z DUSZĄ, CZYLI KILKA SŁÓW O URZĄDZANIU DOMU, KIEDY BRAKUJE NAM PIENIĘDZY.

Podczas budowy domu sfrustrowały mnie najbardziej dwa momenty. Pierwszy, kiedy należało podjąć ostateczną decyzję, jak go urządzamy. Moja pinterestowa tablica pękała w szwach od inspiracji, zbieranych od lat. W głowie byłam właścicielką najpiękniejszego wnętrza świata. W zasadzie był to pałac. Dominował styl skandynawski, ale nie brakowało wcale pojedynczych wybryków w stylu rokoko, futurystycznych zwrotów akcji […]

Continue Reading

DIY, WISZĄCE WAZONY DO OGRODU!

Kiedy byłam nastolatką, tak bardzo nienawidziłam wszelkich prac działkowych, że ostatecznie rodzice poszli ze mną na układ – skoro mdleję na widok chwastów i motyki, będę zajmować się domem. To wtedy nauczyłam się gotować i pokochałam to. Mieszałam więc zupę i ze współczuciem zerkałam przez okno na rodziców, zatraconych w tańcu z grabiami i łopatami. […]

Continue Reading

O POWROTACH DO DOMU…

Coś Wam powiem. Uwielbiam powroty do domu. Od dziecka to kochałam. Z jednej strony żal było skądś wyjeżdżać, ale jak dobrze było wracać. Po dwóch tygodniach nieobecności, dom zdawał innym miejscem. Nagle sobie przypominałam, że jest przecież tak piękny. I przytulny! Ale najbardziej, już od drzwi, uderzał zapach. Bo każdy, ale to każdy dom na […]

Continue Reading

KTOŚ JADŁ Z MOJEJ MISECZKI!

Agatha Christie zapytana o to, w jakich okolicznościach powstają jej historie kryminalne, odpowiedziała, że podczas mycia naczyń, bowiem jest to czynność tak bezdennie głupia, że myśl o morderstwie nasuwa się sama. Kiedy to przeczytałam, moje uwielbienie dla Agathy Chrisie jeszcze się wzmocniło, wszak ja również nienawidzę myć naczyń, kto lubi?! Co więcej, uważam zmywarkę za […]

Continue Reading

PRZEPROWADZKA NA WIEŚ – MOJE REFLEKSJE W ROK PO WYPROWADZCE Z MIASTA

Niedawno minął rok od naszej przeprowadzki na wieś. Piszę do Was z zalążka mojego domowego biura – siedzę na barokowej kanapie, której nienawidzi mój mąż, ale to moje biuro i mogę sobie robić, co chcę. Kanapa wygląda obłędnie na tle świeżo pomalowanej zielonej ściany. Brakuje mi jeszcze bardzo nowoczesnego biurka, żeby złamać czymś ten barok. […]

Continue Reading

PROSTE, SZYBKIE I TANIE SPOSOBY NA DEKORACJE ŚWIĄTECZNE!

Jest 4 grudnia na dwa dni przed przyjściem Świętego Mikołaja. Bardzo się cieszę, że siedzę na mojej wsi i nie mam pojęcia co jest grane, ale czuję w powietrzu miejskie szaleństwo świąteczne. Wszystko gra, trąbi, miga, woła, korki samochodowe, korki ludzkie, ścisk, wrzask, gorąco, zimno!! Na bilbordach Święty Mikołaj ze stadem tradycyjnych świątecznych półnagich elfów, […]

Continue Reading

JAK SAMODZIELNIE ODRESTAUROWAĆ KRZESŁO W PROSTY SPOSÓB!

Skarżyłam Wam się ostatnio na wszechobecną szmirę i powiem Wam szczerze, że moja frustracja nie kończy się na konfekcji. Wkurzają mnie nie tylko ubrania z poliestru, ale też meble z tektury. Pamiętam jak kiedyś kupiliśmy jakąś komodę do samodzielnego składania. Dołączone do niej były takie drewniane kołeczki, żeby połączyć nimi poszczególne części. Nigdy nie zapomnę […]

Continue Reading