MYŚLI ARCYNIEWAŻNE…

P1010177

Kiedy już wydaje mi się, że osiągnęłam wewnętrzny zen i jestem unagi, prymitywne jajko przywarte do patelni uświadamia mi, że moje miejsce na ziemi jest nadal wśród furiatów. „Słyszałam, że prokrastynacja to po prosu strach z wyższym wykształceniem”. (Regina Brett, Jesteś cudem) Nie pojmuję gdzie się podziały wszystkie skarpety? I dlaczego z każdej pary tylko […]

Continue Reading

WEEKEND W KRAKOWIE!

IMG_0402 copy

Fot. Agnieszka Wanat Pamiętam taką scenę z samochodu. Lolek noworodek ćwiczy gardło wniebogłosy. Czteroletni Zbynio przekrzykuje Lolka wrzeszcząc, że musi siku, tu i teraz, dokładnie w tym miejscu autostrady, prośbę swą kończy niedorzecznym pytaniem, niczym wykrzyknikiem. Standard. Okładamy się więc tymi krzykami niczym granatami. Ja mówię, że siku nie tutaj, bo to autostrada, ale Zbynio […]

Continue Reading

BIERZ I JEDZ!

P1011464

Wczoraj cały dzień przechlipałam, do taktu z deszczem. Robiłam to ukradkiem, zwinnie łapiąc łzy w rękaw. Płakanie nie jest moją mocną stroną, konsekwentnie wstydzę się go od lat. Jeżeli kiedyś Drogi Czytelniku, przyjdzie Ci ze mną oglądać najsmutniejszy film świata, a po moim policzku nie sturla się ani jedna kropla płaczu, to wiedz, że właśnie […]

Continue Reading

KARTKI Z WAKACJI!

P1010169

Wróciliśmy! Wyprodukowaliśmy jakąś kosmiczną ilość wspomnień i z radością przytargaliśmy je do Lublina. Pławiliśmy się w doborowym towarzystwie i w ciepłej przejrzystej wodzie. Umarliśmy ze śmiechu, zagadaliśmy się na śmierć, piliśmy wino z metalowych kubków, słuchaliśmy najlepszej muzyki i wszystko zagryzaliśmy nieprzyzwoicie dobrym żarciem. O poranku bezpardonowo smagało nas słońce, chwytało za chabety i wlekło […]

Continue Reading

DROGI PAMIĘTNICZKU…

Drogi Pamiętniczku, Dziś mam dla Ciebie zaledwie pocztówki z wakacji i pozdrowienia gorące, jak pogoda w Polsce. Piszę szybko, łapczywie chłepcąc litery zaklęte w klawiaturę, bo tam skąd przybywam internet dostajesz na kartki. Jest błogo (oczywiście nie licząc momentów ciszy przerywanej dziecięcym skowytem rodem z taniego horroru o egzorcyzmach, albowiem ktoś gdzieś kiedyś widział osę). […]

Continue Reading

CARNAVAL SZTUKMISTRZÓW | 2015

P1010255

Przyjechali. Rzucili urok na miasto. I zostawili je urzeczone. Tak po prostu. Znowu tu byli Sztukmistrze. Znowu były harce na niebie, tańce na ziemi, hulańce, swawole! Znowu deptakiem popłynęła wartka rzeka ludzka, znowu pozwoliliśmy się jej ponieść! Znów był Carnaval Sztukmistrzów i znowu mi smutno, że muszę mówić o nim w czasie przeszłym. Ale zacznijmy […]

Continue Reading

MOMENTY…

P7190166

Lolek zdmuchuje świeczki na torcie urodzinowym. – A teraz pomyśl życzenie. Czego najbardziej byś sobie życzył? – Najbardziej bym sobie życzył tortu. *** Lolek: Mogę skoczyć z łóżka (piętrowego)? Ciocia: No coś ty! Zrobisz sobie krzywdę! Lolek: Skoczę bardzo powoli… *** Szukamy telefonu Majkela. Ja: Czekajcie, zadzwonię do taty. Ąfel: Nie dzwoń do taty, bo […]

Continue Reading

„NOC LETNIA CZEKA CIERPLIWIE (…)” | CARNAVAL SZTUKMISTRZÓW

P7180173

Noc letnia czeka cierpliwie, czy księżyc spłynie, zabrzęknie, czy zejdzie ulicą Grodzką w dół. On się srebrliwie rozpływa w rosie porannej, w zapachu ziół. Jak pięknie! (Józef Czechowicz, „Poemat o mieście Lublinie”) Hej Miasto! Za moment wybije 23, a ty mnie znów kokietujesz. Rześkim podmuchem, koncertem cykad, zorzą świateł miejskich, ludzkim bełkotem nocnym. Wylegujesz się […]

Continue Reading

MÓJ CHŁOPAK!

Hej Synuś, Dziś mijają dokładnie dwa lata odkąd zobaczyłam Cię po raz pierwszy. Lekarze śmiali się, gdzie w moim brzuchu zmieścił się taki kolos. Brzuch żegnałeś ze stoickim spokojem, nie wyglądało na to żeby świat Cię zdziwił. Z pozoru byłeś idealny. Ale po chwili okazało się, że Twoje małe serducho nie nadąża za Tobą. Twoje […]

Continue Reading

FIRE ALARM!

DSC02900

Kto oglądał serial „Friends”? Pamiętacie odcinek, w którym Phoebe nie może okiełznać piszczącego czujnika anty pożarowego? W skrócie – czujnik uruchamia się bez wyraźnego powodu, Phoebe próbuje go wyłączyć, kiedy okazuje się to niemożliwe, próbuje unicestwić go na wszelkie możliwe sposoby. Ostatecznie, w akcie desperacji, zawija czujnik w koc i wrzuca do zsypu na śmieci. […]

Continue Reading