TABLICZKA MNOŻENIA UBRAŃ

P1010156

Jeśli chciałabym opisać swój dzisiejszy dzień to albo za pomocą zdań wielokrotnie złożonych z kurtek, czapek, szalików, ocieplaczy, rękawiczek, kurtek, czapek, szalików, ocieplaczy, rękawiczek oraz kurtek, czapek, szalików, ocieplaczy i rękawiczek. Albo za pomocą zadań matematycznych: Matka ma troje dzieci. Każde z tych dzieci posiada po parze rękawiczek, parze ocieplaczy, po czapce, kurtce i szaliku. […]

Continue Reading

CUDNE MANOWCE!

P1080847

Romantyczny wieczór. Sam na sam z samą sobą. Mąż popisowo skapitulował chwilę po dwudziestej drugiej. Tak się złożyło, że tego dnia po stu latach usłyszałam Stare Dobre Małżeństwo… Och, wypłakałam oczy niebieskie przy tej muzyce… W bezsenną noc (wszak z nim będę szczęśliwsza…), w blasku ogniska (i suchy szloch w tę  dżdżystą noc… ), w […]

Continue Reading

NIECH WAS CIESZĄ PIERDOŁY!

P1010486

Drogi Pamiętniczku, W zeszłym roku prosiłam Świętego Mikołaja o zwrot mojego wewnętrznego dziecka, które nieopatrznie osierociłam. I chyba coś drgnęło, bo bywam strasznie dziecinna. To by się zgadzało, bo podobno jesteśmy wypadkową ludzi, z którymi przebywamy. A jak sam doskonale wiesz Pamiętniczku, ludzie wśród, których przebywam najczęściej, są niewiele więksi od dorodnych krasnali. To ludzie, […]

Continue Reading

RAPORT Z FERRAINOWA!

W Ferrainowie wszystko po staremu. Życie spokojnie płynie pod prąd. Piszę do Was znad kieliszka czerwonego wina oraz znad morza ciszy, która rozpanoszyła się zachłannie po domu, zaraz po tym, kiedy moje słodkie maleństwa zatrzasnęły drzwi za swoim dwudziestym sikaniem, siedemnastym piciem wody oraz setnym buziakiem na dobranoc. Co więcej, mój małżonek okupuje któryś koniec […]

Continue Reading

NA KRZYWY RYJ!

PA270337-2

Ktoś z Was, zwrócił mi ostatnio uwagę, że ciągle chowam twarz. A to za włosami, a to za okularami, a to za głupią miną. Faktycznie. Epatowanie gębą chyba nie jest moim ulubionym zajęciem. Jestem też pewna, że prędzej wykonam salto mortale niż zdjęcie en face. To znaczy samo zdjęcie, jak najbardziej. Ale takie, na którym […]

Continue Reading

BŁOGA NIEŚWIADOMOŚĆ

ATT_1444243032695_DSC_0569

Jak być może wiecie, kosmos to moja bajka. Niestety za daleko nie ulecę z kilku powodów. Pierwszym jest choroba lokomocyjna – chociaż uważam, że z wymiocinami, które nie podlegają prawu grawitacji jest o wiele mniej bałaganu i szczerze mówiąc, należałoby zmienić to prawo na Ziemi. Druga sprawa to mój paniczny strach przed lataniem. I tu […]

Continue Reading

BLOG FORUM GDAŃSK 2015

ATT_1443682413354_DSC_0405

Moi Drodzy, Będę dziś do Was przemawiać alfabetem Kleona, który zgodnie z zaleceniami autora, zuchwale sobie przywłaszczyłam. Żeby zrozumieć zasady tej gry musicie obejrzeć plagiat prelekcję, którą Austin Kleon przygotował na Blog Forum Gdańsk, albo zapoznać się z jego twórczością. Po powrocie z Gdańska ochoczo zabrałam się do pracy – postanowiłam sprawdzić kto i co […]

Continue Reading

MAMO, TY ŻYŁAŚ KIEDY NA ZIEMI BYŁY DINOZAURY?

aw_IMG_0714_awanat

Zdjęcia Agnieszka Wanat Sweter – Unisono Wiecie co mnie cieszy? Że za wiele wiele lat o tej porze, kiedy będę sączyć kawę o poranku, przybiegną moje wnuki i zapytają „babciu, babciu, a co ty robiłaś we wrześniu 2015?”. A wtedy ja, wyciągnę swój sprzęt, o którym nie śnili współcześni konstruktorzy, odpalę go i powiem „wrzesień […]

Continue Reading

MYŚLI ARCYNIEWAŻNE…

P1010177

Kiedy już wydaje mi się, że osiągnęłam wewnętrzny zen i jestem unagi, prymitywne jajko przywarte do patelni uświadamia mi, że moje miejsce na ziemi jest nadal wśród furiatów. „Słyszałam, że prokrastynacja to po prosu strach z wyższym wykształceniem”. (Regina Brett, Jesteś cudem) Nie pojmuję gdzie się podziały wszystkie skarpety? I dlaczego z każdej pary tylko […]

Continue Reading

WEEKEND W KRAKOWIE!

IMG_0402 copy

Fot. Agnieszka Wanat Pamiętam taką scenę z samochodu. Lolek noworodek ćwiczy gardło wniebogłosy. Czteroletni Zbynio przekrzykuje Lolka wrzeszcząc, że musi siku, tu i teraz, dokładnie w tym miejscu autostrady, prośbę swą kończy niedorzecznym pytaniem, niczym wykrzyknikiem. Standard. Okładamy się więc tymi krzykami niczym granatami. Ja mówię, że siku nie tutaj, bo to autostrada, ale Zbynio […]

Continue Reading