RODZICIELSTWO – DRAMAT W TRZECH AKTACH!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bywa, że godzinami myślę, o czym by tu napisać. Wertuję mądre magazyny, szperam w książkach, częstuję umysł smakowitymi literami, szukam inspiracji. Zupełnie niepotrzebnie. Bywają dni, że weny nie znajdziesz w bibliotece królewskiej, bo po prostu przesiaduje w kiblu. Dzisiejszy poranek należał do tych zwyczajnych. To znaczy tak mi się wydawało, bo zupełnie nagle dostrzegłam, że […]

Continue Reading

POGODZIŁAM SIĘ Z MIMOZAMI

Pogodziłam się z Mimozami. Początkowo dlatego, że żółty pasował mi do sukienki, a potem zrobiło mi się ich zwyczajnie szkoda. Bo od zawsze traktuję je, jak posłańców przynoszących ponure jesienne wieści. Tymczasem one przychodzą na świat u schyłku lata, dostają jakieś marne letnie ochłapy, skrawek jesieni i tyle! Tylko przez moment się żółcą, ale za […]

Continue Reading

W DUPIE MAM TAKIE LATO!

Odyseja muzyczna moich dzieci trwa w najlepsze. Od MC Hammera płynnie przeszły do największych div muzyki pop. I tak sobie myślę, że może i lepiej dla Whitney Houston, że nie dożyła dnia, w którym mój syn tępymi organami szlachtuje utwór „Saving all my love to you”, który w jego wykonaniu powinien mieć raczej tytuł „Hiding […]

Continue Reading

PIĘĆ CIASTEK!

Dzień pierwszy. Z gatunku tych raczej rozważnych niż romantycznych, albowiem trzecią godzinę kontempluję ościeżnice i zawiasy. Rozważania przerywa mi domofoński skowyt. Odbieram i słyszę szczebiot Ąfla: Mamo! A włączysz nam z domu na cały regulator, tak żebyśmy mogli słyszeć na dole, tę piosenkę „Pięć ciastek”, co jej niedawno słuchaliśmy w samochodzie?!! Bo trzeba wam wiedzieć, […]

Continue Reading

PASODOBLE Z MOPEM!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drogi Pamiętniczku, Siedzę na tarasie w gąszczu kwiatów, dopiero co skończyłam czytać kilka fascynujących artykułów. O Sarze Blakely – tej, która wymyśliła spanxy, o Van Goghu, rozmowę z Józefem Wilkoniem, rysownikiem. I oczywiście, jak zawsze, gdy przeczytam coś tak inspirującego, postanawiam przewrócić swoje życie do góry nogami. Dziś właściwie nie musiałam robić nic nadzwyczajnego, bo […]

Continue Reading

NIE ODPOWIADAM NA PYTANIA!

P1010174

Czy można zabić człowiek słowem? Oczywiście, że można. Wczoraj podczas kolacji dzieci zabiły mnie ilością pytań, zarówno tych niedorzecznych jak też dorzecznych. Potrzebowałam całej nocy, żeby się zregenerować i zmartwychwstać. Doprawdy, im częściej nad tym myślę, tym jestem pewniejsza, że przeciętny rodzic ma o wiele więcej żyć, niż przeciętny kot. Wracając jednak do sedna. Jak […]

Continue Reading

CZEKOLADA

P1010046

– Wolałbym czekoladę, nie szynkę – oznajmił naburmuszony Lolek o poranku. – Pfff, kto by nie wolał – dałam się sprowokować. I już miałam dodać, że życie pełne jest szynki i żeby lepiej był na to gotowy, ale w porę sobie uświadomiłam, że jestem jeszcze niewystarczająco stara na takie morały i że niespełna czterolatek i […]

Continue Reading

NIE BYŁAM NIGDY W CHMURACH!

P1011407

Ąfel karcący Lolka za picie wody z wanny: – Lolek, nie pij tego! To nie służy twojemu życiu! *** Poranny komplement od niespełna czteroletniego syna: – Mamo, dlaczego ty jesteś dziewczyną, a inne mamy to panie? *** Kolacja. Porcjuję kurczaka. – Kto chce jaką część? Lolek: – Ja poproszę stopę! *** – Tato, lubisz pis? […]

Continue Reading