TRZYDZIEŚCI I TRZY!

Siedzę na podłodze w kuchni i słyszę, jak Matka Natura w potwornych bólach wydaje na świat wiosnę 2017. Najpierw jej wody odeszły i chlusnęło deszczem. Teraz pręży się na dachu, smagana wiatrem i krzyczy, że nigdy więcej nie spłodzi kolejnej wiosny!! Dzisiejszy dzień w zasadzie nie różni się od pozostałych, po prostu trzydzieści trzy lata […]

Continue Reading

KOCHANA ZMĘCZONA MAMO…

Kochana Zmęczona Mamo, Już dawno chciałam do Cibie napisać, ale jakoś nie miałam śmiałości. I nawet teraz, kiedy składam te litery, nie bardzo wiem, w jakie słowa je ubrać. Bo co mogę Ci właściwie powiedzieć? Że wiem co czujesz? Ale czy wiem na pewno? Jak mogłabym w ogóle przypuszczać, że wiem co się w Tobie […]

Continue Reading

TRAKTAT O SPRZĄTANIU, CZYLI CZTERY CZYNNOŚCI DOMOWE, KTÓRYCH NIENAWIDZĘ!

– Czy możecie uszanować moją pracę i tak nie bałaganić?! – ryknęłam złowieszczo. – To ty jesteś sprzątaczką? – ze spokojem zapytało potomstwo. *** Odkąd dziesięć lat temu przyszło mi piastować zacny urząd kury domowej vel pani domu (w zależności od nastroju), odnoszę wrażenie, że moje życie odbywa się w trybie dejavu. Na przykład podczas […]

Continue Reading

MIKOŁAJU, MÓJ MIKOŁAJU…

A więc stało się. Nie wiadomo kiedy z dziecięcej poczwarki przeistoczyłam się w Świętego Mikołaja. Dopiero co czyhałam za drzwiami, żeby złapać dziada na gorącym uczynku. Dopiero co powtarzałam sobie „nie zasypiaj, nie zasypiaj, nie zasypiaj” i kończyłam smacznym chrapaniem. Dopiero co budziłam się co godzinę, żeby sprawdzić czy pod łóżkiem już czai się prezent. […]

Continue Reading

KORTYZOL, SPALINY, BĘC!

Ostatnio trochę smędzę, wiem. Tymczasem zupełnie niepotrzebnie! Wszak moje życie utkane jest z zabawnych epizodów. Na pewno znacie taki show „Top Gear”, nie? No właśnie, bo w ostatnich dniach niechcący odgrywam skromną rólkę w tragikomedii motoryzacyjnej pt „No gear”. Pozwólcie jednak, że zacznę od początku. Dla niewtajemniczonych – w ostatnich dniach miejski zgiełk, zamieniliśmy na […]

Continue Reading

NIE UCHRONIĘ CIĘ PRZED ŚWIATEM

Codziennie rano pomagam założyć jej tornister. Mówię że kocham. Życzę powodzenia. Zamykam za nią drzwi i pędzę do okna. Widzę, jak dziarsko człapie z tym niedorzecznie wielkim tornistrem. Widzę ją tylko przez moment. Widzę jak staje na przejściu dla pieszych i bacznie się rozgląda („mamo, zawsze rozglądam się pięć razy!”), widzę jak przechodzi na drugą […]

Continue Reading

RODZICIELSTWO – DRAMAT W TRZECH AKTACH!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bywa, że godzinami myślę, o czym by tu napisać. Wertuję mądre magazyny, szperam w książkach, częstuję umysł smakowitymi literami, szukam inspiracji. Zupełnie niepotrzebnie. Bywają dni, że weny nie znajdziesz w bibliotece królewskiej, bo po prostu przesiaduje w kiblu. Dzisiejszy poranek należał do tych zwyczajnych. To znaczy tak mi się wydawało, bo zupełnie nagle dostrzegłam, że […]

Continue Reading

GDZIE OJCIEC NIE MOŻE, TAM MATKĘ POŚLE!

Jest kilka takich tematów, których raczej unikam w towarzystwie, bo jako osoba nieco porywcza, zbyt szybko sięgam w rozmowie po językowego kałasznikowa, używając amunicji typu „ojapierdolę, nie wierzę, że to mówisz”. Milczenie jest złotem, słowa mogą zabić atmosferę. Kiedy więc słyszę koleżankę, mówiącą że niestety nie ma żadnej pomocy przy dziecku, bo ani jednej babci, […]

Continue Reading