PRZEPROWADZKA NA WIEŚ – MOJE REFLEKSJE W ROK PO WYPROWADZCE Z MIASTA

Niedawno minął rok od naszej przeprowadzki na wieś. Piszę do Was z zalążka mojego domowego biura – siedzę na barokowej kanapie, której nienawidzi mój mąż, ale to moje biuro i mogę sobie robić, co chcę. Kanapa wygląda obłędnie na tle świeżo pomalowanej zielonej ściany. Brakuje mi jeszcze bardzo nowoczesnego biurka, żeby złamać czymś ten barok. […]

Continue Reading

RASPBERRY BERET!

Jak to dobrze, że z pewnych rzeczy się wyrasta, jednocześnie dorastając do innych. Każdy z nas w archiwach fotograficznych posiada zdjęcie ze stylówką, do której nikt nas nie zmuszał. Zrobiliśmy sobie to sami. Dobrowolnie. Na ochotnika. Gorzej! – byliśmy przekonani, że jesteśmy najjaśniej połyskującą gwiazdą na stylistycznym firmamencie! Ja mam cały arsenał takich pamiątek – […]

Continue Reading

PROSTE, SZYBKIE I TANIE SPOSOBY NA DEKORACJE ŚWIĄTECZNE!

Jest 4 grudnia na dwa dni przed przyjściem Świętego Mikołaja. Bardzo się cieszę, że siedzę na mojej wsi i nie mam pojęcia co jest grane, ale czuję w powietrzu miejskie szaleństwo świąteczne. Wszystko gra, trąbi, miga, woła, korki samochodowe, korki ludzkie, ścisk, wrzask, gorąco, zimno!! Na bilbordach Święty Mikołaj ze stadem tradycyjnych świątecznych półnagich elfów, […]

Continue Reading

NIEPOKÓJ

Miałam ciężki tydzień. Dopadł mnie ten znerwicowany świąteczny czas pt „Sprzedaj duszę Świętemu Mikołajowi.” Zamiast worka prezentów, worek mejli: „na wczoraj, na już, asap, natychmiast, najlepiej do końca dnia”. Niechcący dałam się w to wciągnąć. W piątek o 15, kiedy opiekowałam się siostrzenicą dostałam kolejnego. Najważniejszego z ważnych. Asapowego króla. Zaczęłam odpisywać, kiedy K. jęknęła. […]

Continue Reading

HISTORIE RODEM Z FERREIROWA!

Miałam niespełna trzy latka, kiedy tata pojechał do pracy do NRD. W podróż wyruszał pomarańczowym fiatem 126p. Pracował na tartaku, gdzieś głęboko w lesie. Mama mawiała „u barona”. To jedno z moich pierwszych wspomnień – nie mam pojęcia kim jest „baron”, to słowo budzi mój niepokój i tak bardzo chcę, żeby był miły dla taty. […]

Continue Reading

OD JUTRA!

Będę z Wami szczera. Proza życia ugryzła mnie w dupę dosyć boleśnie w tym tygodniu. To jak sponiewierał mnie ostatni poniedziałek, nadaje się na temat kolejnej książki Jo Nesbo. Piekielnica wena również nie była wobec mnie szczodra. Nie wspominając w ogóle o cierpliwości. W środę rano zostałam Matką Roku Roku. We wtorek wieczorem poszłam dzieciom […]

Continue Reading

JAK SAMODZIELNIE ODRESTAUROWAĆ KRZESŁO W PROSTY SPOSÓB!

Skarżyłam Wam się ostatnio na wszechobecną szmirę i powiem Wam szczerze, że moja frustracja nie kończy się na konfekcji. Wkurzają mnie nie tylko ubrania z poliestru, ale też meble z tektury. Pamiętam jak kiedyś kupiliśmy jakąś komodę do samodzielnego składania. Dołączone do niej były takie drewniane kołeczki, żeby połączyć nimi poszczególne części. Nigdy nie zapomnę […]

Continue Reading

LUDZIE! ZACZNIJMY SIĘ ZE SOBĄ MIŁO WITAĆ!

Lubię czasem podsłuchiwać, jak mąż prowadzi rozmowy biznesowe. Co prawda praca mojego męża jest zdecydowanie poważna i nie ma co z niej żartować, ale uwierzcie mi, że słuchając tych wszystkich akcentów, czasem muszę porządnie zanurkować w szaliku, żeby nie ryknąć gromkim śmiechem. No bo sami powiedzcie, czy to nie jest zabawne, kiedy rosły chłop podczas […]

Continue Reading

WSZYSCY JESTEŚMY RODZICAMI ROKU!

„Znowu się czuję jak matka roku” – napisała do mnie zrozpaczona K. zaraz po tym, jak wysłałyśmy dzieci do szkoły w strojach galowych w zwykły dzień, bo wszystko nam się pomyliło. – Daj spokój! – zgromiłam ją – każda z nas jest czasem matką roku, to normalne – dodałam, ale już nieco mniej pewnie, bo […]

Continue Reading