CHILI CON CARNE Z IMPREZOWEGO DOMU NA ROGU

Już kiedyś przytaczałam tę anegdotę, ale zapewne nie wszyscy ją znają, więc pozwólcie, że raz jeszcze opowiem. Otóż niedługo po naszej przeprowadzce na wieś, tłumaczyłam nowo poznanemu sąsiadowi, w którym konkretnie domu mieszkamy. Umiejscowiłam go na mapie wsi, opisałam kolor – szary, może siwy, chociaż listonosz mówi, że filetowy, a jeden kurier, że różowy. – […]

Continue Reading

A na moim ramieniu dusza cicho chlipie

Jest czternasty stycznia 2020 roku. Dzień ciepły i słoneczny, trawa zielona, zaraz trzeba będzie kosić. Od rana szamoczę się z prokrastynacją. Powinnam pisać i czytać, więc sprzątam. Zaczepiam znajomych na komunikatorach, sprawdzam, czy ktoś odpowiedział na mój komentarz, biegam do toalety, dostrzegam niechciane okruszki, postanawiam, że jutro będę lepiej zorganizowana, zastanawiam się nad wieczornym filmem, […]

Continue Reading

MAŁA CZARNA Z LUMPEKSU | CZTERY PROPOZYCJE JAK SIĘ UBRAĆ NA ŚWIĘTA ALBO SYLWESTRA

Rzadko pokazuję Wam, jak się ubrać na konkretną okazję, ale wpis o weselnej kreacji, uświadomił mi, że chyba takie wpisy lubicie, bo tego dnia odwiedziło bloga kilkanaście tysięcy ludzi. Potem pomyślałam, że sama chętnie podglądam koleżanki blogerki, pokazujące swoje stylizacje. Zatem dziś cztery propozycje na nadchodzące Święta i Sylwestra. Żeby było ciekawiej i trudniej wszystkie […]

Continue Reading

„My zaś, z jakichś nie do końca jasnych względów, pozostajemy młodzi”

Oziębłe grudniowe światło pełgało po bruku. Hałas miasta został za majestatycznym murem. Tylko pojedynczym taktom udawało się prześlizgnąć przez stojące na warcie konary drzew. Skowyt ambulansu, jęk hamujących opon, znerwicowany klakson, w tle nieforemna muzyka ludzkich odgłosów. Z każdym krokiem człowiek zanurzał się coraz mocniej w ciszę. Tę dziwaczną przestrzeń, gdzie słychać nagle, że spadający […]

Continue Reading

KIEDY BYLIŚMY PO PROSTU SZCZĘŚLIWI…

fotoksiążki w roli prezentów

Stoi przede mną z trudem panując nad twarzą, której każdy mięsień pręży się, wyrażając dumę. Miniaturowy mężczyzna. W małej dystyngowanej marynarce nonszalancko zapiętej na jeden guzik. W spodniach wyprasowanych na kant i śnieżnej koszuli, której biały żywot trwa do pierwszej łyżki zupy w szkolnej stołówce. Świeżo ostrzyżone włosy. Po bokach niemal wygolone, z dłuższą czupryną […]

Continue Reading

ŻYWOT CZŁOWIEKA ZIEMNIAKA

Tak sobie dumam, że jako rodowita szafiarka powinnam na szlaku stylistycznym moich czytelników ustawiać drogowskazy, jak się ubierać, żeby wyglądać korzystnie. Lecz moi drodzy, czyż konfekcyjne masywy nie są pełne niebezpieczeństw? Stromych turni, z których nie ma ratunku? Niespodziewanych urwisk, gdzie z rozwartą paszczą czekają na nas przepaście? Gwałtownych rozpadlin i ponurych jam, skrywających kości […]

Continue Reading

PIESKIE ŻYCIE

Za oknem jak jest, każdy widzi. „Chroniczna szarość zmierzchu” – powiedziałby Bruno Schulz. „Piździ i ciemno” – powiedziałoby większość z nas. Wczoraj zabrałam na spacer psa i całą drogę modliłam się, żeby wiatr nie zerwał mi skóry z twarzy i nie wydarł z oczu soczewek. Do domu wróciłam ze łzami przylepionymi do policzków i soplami […]

Continue Reading

DZIŚ LAS BYŁ INNY

Smycz zazgrzytała i uwolniła psa. Ten wystrzelił, niczym wyrzucony z procy. Patrzyłam, jak pędzi, żeby na polach postradać zmysły. Ściana zgnębionego listopadowego lasu wyłaniała się z odmętów szarobrunatnych liści. Wychudłe nagie drzewa umykały przede mną, zawstydzone swym upiornym jesiennym decorum. Wiatr zastygł gdzieś, zatrzaśnięty w ich anorektycznych konarach. Przede mną unosił się obłok ciepłego wydychanego […]

Continue Reading

KSIĄŻKOBRANIE | „GORYLE ODMÓWIŁY BYCIA LUDŹMI”

Powiem Wam szczerze. Cykl „książkobranie”, który powstał swego czasu na moim blogu, to obecnie mój wielki wyrzut sumieni. Coś, co mi nie wyszło, co mi nie szło i… stresowało mnie. Nie wiem, czym to tłumaczyć, ale nie potrafię o książkach pisać, nawet średnio umiem o nich rozmawiać. Plączę się wtedy i bełkoczę, choć książki, które […]

Continue Reading

PŁATKI WIELORAZOWE, SZAMPON W KOSTCE I KUBECZEK MENSTRUACYJNY, CZYLI TRZY KROKI W TROSCE O ZDROWSZĄ PLANETĘ

Dziś kilka słów o tym, co nowego w moim małym boju o trochę lepszą Ziemię. Zawsze, kiedy robię krok dalej, w byciu bardziej troskliwym użytkownikiem planety, zachodzę w głowę, dlaczego dopiero teraz. Przeważnie okazuje się, że zmiany były łatwe. Mam też niestety gorzką refleksję w związku z dwoma produktami, które pojawią się w dzisiejszym wpisie […]

Continue Reading