WAKACJE TO WODA!

Wertowaliśmy odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek. B Bruno Schulz „Sklepy cynamonowe”. Kiedy dzieci wołają: Mamo, prosimy, zabierzesz nas nad jezioro? Nie potrafię się oprzeć. W połowie drogi mam wrażenie, jakbym przejechała nie dwadzieścia kilometrów, ale kilkadziesiąt lat […]

Continue Reading

CO SIĘ WYDARZYŁO TAMTEJ NOCY W KURNIKU…

Ten dom pojawił się nagle. Wyrósł z ziemi po życiodajnym letnim deszczu. Było to tego samego dnia, kiedy maszyny o żółtych odnóżach wyrwały z ziemi żywcem setki drzew. Dzieci płakały do samej nocy, przekrzykiwały ryki piły spalinowej, wołały z balkonu: „wynocha, wara od drzew”. Wieczór przyniósł nowy krajobraz. Pole wypatroszone po horyzont. Powietrze stygło i […]

Continue Reading

Pierwsze zmartwychwstanie kota

O tej sąsiadce wiadomo niewiele. Jej przypadek to historia tkana z wiejskich plotek, gdzie zabłąkały się pojedyncze ziarna prawdy. Podobno: jest lekarzem, na zimę wyprowadza się do miasta, złości ją hałas, codziennie kosi trawnik, nie otwiera okien, nigdy nie miała długich włosów i ponad wszelką wątpliwość nie lubi dzieci. Te regularnie przychodzą do rodziców z […]

Continue Reading

MAMO OBIECUJĘ CI, ŻE NIGDY W ŻYCIU NIE BĘDZIE TU BAŁAGANU, CZYLI METAMORFOZA POKOJU OŚMIOLATKA!

Nie wierzę. Misja o kryptonimie „pokoje dzieci” zakończyła się! Jest to bardzo satysfakcjonujące, ale jednocześnie żal mi, że już koniec tej przygody, bo po prostu uwielbiam urządzać, przerabiać, odnawiać i wymyślać. Całe szczęście, że nasza sypialnia składa się jedynie z materaca, jakie tam będzie pole do popisu! A muszę Wam powiedzieć, że nie mam nawet […]

Continue Reading

Monotonne bezludzie

Tęsknię za obrazami. Chciałabym zobaczyć ten, gdzie całe płótno zajmuje miejski autobus na pętli. Wokół las, cisza i wysłużony toi toi, zamknięty na kłódkę. Do odjazdu zostało piętnaście minut. Kierowca przewraca kolejną stronę książki. Sto lat samotności Marqueza w seledynowej okładce. Kolekcja Gazety Wyborczej. Mam identyczną. I jeszcze ten, na którym staruszka w chustce na […]

Continue Reading

Kim jest ten chłopak piękny i młody? Cóż to za obok straszydło?

Gdyby przyszło nam na co dzień wieść żywot ostatnich trzech miesięcy, to nigdy nie zostałabym szafiarką. Zostałabym dresiarą w skarpetach i klapersach. Przeczytałam gdzieś takie mądre zdanie, że czasy pandemii pokażą, dla kogo ubieramy się tak naprawdę. I wychodzi na to, że ja się ubieram dla drzew, które sadzę i dołów, które kopię jak kret […]

Continue Reading

BŁYSKAWICZNA METAMORFOZA BIURKA LOLKA!

Bywa, że upolujesz coś fajnego na promocji, to jest przyjemne. Mam nawet uzależnioną od promocji przyjaciółkę, która nie mówi, ile zapłaciła, tylko ile ZAOSZCZĘDZIŁA. „Nie uwierzysz! Spójrz na te buty! Wiesz ile zaoszczędziłam? Trzysta złotych!” I ona nie dość, że kupuje, to jeszcze oszczędza, spryciula! Bywa też, że kupisz coś extra z drugiej ręki i […]

Continue Reading

„WYJDŹ Z MOJEGO POKOJU I ZAMKNIJ DRZWI” CZYLI NIEŁATWA SZTUKA URZĄDZANIA POKOJU DLA NASTOLATKI

Gdybym miała wybrać najsilniejsze wspomnienie literackie z czasów dzieciństwa, to chyba padłoby na Dzieci z Bullerbyn i rozdział, w którym Lisa dostaje na urodziny własny pokój. Nawet kiedy niedawno czytałam dzieciom tę książkę, miałam ciarki podczas tego fragmentu. W Ani z Zielonego Wzgórza jest opis, kiedy Maryla prowadzi Anię do jej pokoju na facjatce i […]

Continue Reading

MAM DOŚĆ

Poranek zawieszony gdzieś w drugiej połowie maja. Powietrze szarpane ciepłym letnim wiatrem. Przez gęstą firanę gałęzi brzozowych nie widać już z okna kuchennego domów sąsiadów. Dom spowity jest ciszą, w której słychać szept przedmiotów pozornie niemych. Szumi komputer i mruczy lodówka. Ostatnie dwa miesiące uczyniły ze mnie Wielką Antycypatorkę Najbliższej Przyszłości. Wiem, co się wydarzy. […]

Continue Reading