WIEDZIAŁAM, ŻE GDZIEŚ TU JESTEŚ

Na parkingu podziemnym panował półmrok. Masywne drzwi zatrzasnęły się z jękiem, wprawiając w ruch ociężałe cząsteczki powietrza. Lodowaty jęzor przeciągu liznął mnie po kostkach. Wzdrygnęłam się i nagle usłyszałam czyjeś kroki. Charakterystyczne. Szybkie, nieznoszące opieszałości, pewne. Znajome… – Niemożliwe – pomyślałam – przecież ten parking jest wielki, to miasto ogromne, niemożliwe, że to Ona… Niepodziewanie […]

Continue Reading

KICZOWO DOLNE

Mam znajomą, która tak bardzo wstydzi się tego, jak wyglądała w dzieciństwie, że konsekwentnie niszczy ślady swojej przeszłości. Była grubym, pociesznym dzieckiem, kochającym jedzenie i zupełnie nieświadomym swoich dodatkowych połaci ciała – tak wygląda na nielicznych fotografiach, które zdołała zachować jej matka, a których nie mógł zobaczyć nawet jej mąż. I gdyby nie to, że […]

Continue Reading

KOCHANE DRZEWA!

Kiedy ktoś odwiedza nas po raz pierwszy, tłumaczę, że to taki dom „zaraz za brzozowym zagajnikiem”. Mięknie mi wtedy serce. Staję się Sarą z Brzozowego Zagajnika. To prawie jak Ania z Zielonego Wzgórza. – Nie macie pojęcia, jak my wam tych brzóz zazdrościmy – powtarza nieustannie sąsiadka. Ale brzozy nie są nasze. Owszem wdzierają się […]

Continue Reading

TWÓJ SKRAWEK PLANETY

Wile razy o tym piszę – kocham powroty do domu. Za domem tęsknię, kiedy jestem na wakacjach. Podziwiam ludzi, żyjących na walizkach – ja bym nie mogła. Każdy wyjazd muszę „odchorować” dłuższym pobytem w domu. I choć może głupio się do tego przyznawać, bywa, że rezygnujemy z jakiegoś wyjazdu, bo tak dobrze nam w domu. […]

Continue Reading

FINEZYJNY PIERDOLNIK

Powiem Wam, że co jakiś czas łapię się na byciu MATKĄ. „Swoją starą” z dowcipów. Taką matką podszytą zatęchłym rozumem, matką, jaką sobie obiecywałam, że nigdy, ale to przenigdy nie będę, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. I przypomina mi się taki obraz z dzieciństwa. Mój pokój. Panopticum wszystkiego. Rajstopy współistniejące z książkami, ubrania czyste z brudnymi, […]

Continue Reading

KAMELEON W MIEJSKIEJ DŻUNGLI I ROZTERKI STAREJ BLOGERKI

Dziś przychodzę do was z bardzo prostą instrukcją, jak stać się niewidzialnym w miejskiej dżungli. To stosunkowo proste. Ubieracie się, jak chcecie, a następnie w mieście szukacie ściany, która wygląda dokładnie tak jak Wy, voila! Mąż coś napomknął, że za bardzo zlewam się z tłem i może poszukamy jakiegoś innego miejsca dla kontrastu, ale ja […]

Continue Reading

OŁOWIANE NIEBO

Wczoraj wróciliśmy z Bieszczad. To taki dziwny moment, bo zawsze obiecuję sobie, że będę roztropnie gospodarować emocjami, jednak jak zwykle na połoninach roztrwoniłam serce i duszę. Teraz na sofie zamiast mnie siedzi łzawy ludzki worek, gotów rozlać się w każdej chwili. Minął raptem tydzień, a wróciłam do innego miejsca. Przed kuchennym oknem zalotnie kołyszą się […]

Continue Reading

BARDZO ŁATWA I PYSZNA SAŁATKA Z BATATÓW I BROKUŁÓW, IDEALNA NA ŚWIĄTECZNY STÓŁ

Życie jest przewrotne. Kiedy Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę miał 41 lat. Kiedy ja odkryłam bataty, miałam 35. Oczywiście poniekąd jest w tym jakaś logika, wszak nie szłam do sklepu po kontynent, ale po ziemniaki. Dodatkowo uwłaczający jest fakt, że te ziemianki były już dawno odkryte, to JA odkryłam je tak późno. No ale cóż, Drodzy […]

Continue Reading

BRIANNA BY SIĘ TAK UBRAŁA!

Pytanie do Czytelniczek – zakochujecie się w kobietach? Ja regularnie. To zawsze jest miłość platoniczna, ale bywam mniej lub bardziej zauroczona przyjaciółką, koleżanką, sąsiadką, blogerką. I choć najbardziej lubię być sobą, to łapię się na tym, że przywłaszczam sobie sposób, w jaki Ona zakłada włosy za ucho, smaruje dłonie kremem, uśmiecha się. To nigdy nie są […]

Continue Reading