SPOSÓB NA RESZTKI. PYSZNE KOTLETY ZE STAREGO RYŻU

Jak pewnie wiecie, w każdą środę prowadzę dla moich dzieci zajęcia kulinarne. Uwielbiają to. Potrafią już sporo upichcić. Staram się przemycać im wiedzę o tym, jak jeść zdrowo, więc podstawą przepisów są warzywa. Ostatnio coraz częściej rozmawiamy o tym, co robić, żeby nie marnować jedzenia. W ostatnią środę wracałam do domu pochłonięta myślami tak gęstymi, […]

Continue Reading

AUTOMASAŻ, OLEJ Z AWOKADO, KOSMETYKI PUREHEALS I ZABIEG BB GLOW, CZYLI MOJE PIELĘGNACYJNE ODKRYCIA OSTATNICH MIESIĘCY

Muszę Wam powiedzieć, że od dobrego roku naprawdę jestem bardzo zadowolona ze stanu mojej cery. Mam wrażenie, że się uspokoiła. Wiadomo, że czasem wybuchnie mi na czole jakiś wulkan, zazwyczaj przed ważnym wydarzeniem, zupełnie jakby chciał w nim uczestniczyć, ale ogólnie – jest dobrze. Jestem przekonana, że za tą zmianą stoi głównie Paulina, która od […]

Continue Reading

JESTEŚ DO DUPY

Nigdy nie wiadomo skąd to przychodzi. Może to mieszanka stęchłego zimowego powietrza i świeżych powiewów wiosny? Może hormonalny koktajl Mołotowa. Może tylko ciśnienie, które sprowadza człowieka do poziomu płytek kuchennych, na których zalegają wczorajsze okruchy. Pewnie to nic takiego. A jednak stoję smutna z kubkiem kawy. Para ucieka z niego gwałtownie, jakby chciała uciec ode […]

Continue Reading

ŻYCIE JEST ZA KRÓTKIE, ŻEBY BYĆ CIĄGLE POWAŻNYM, CZYLI POŚLADKI MOJEJ TEŚCIOWEJ VOL. 3

Życie z moją Teściową do jakiegoś stopnia przypomina film, bardziej sitcom. Oglądamy ostatnio „Grace i Frankie” i co chwile krzyczymy „o matko to my!” W ostatnim odcinku Grace i Frankie tańczyły na barze, aż zostały wyrzucone z lokalu i wtedy przypomina mi się, jak wybrałyśmy się razem do urzędu. Sprawa z rodzaju tych śmiertelnie poważnych, […]

Continue Reading

SPOSÓB NA RESZTKI. SPAGHETTI Z KURCZAKA

Sposób, w jaki gotuje moja teściowa, powinien być obowiązkowym światowym trendem w tej dziedzinie. To prawdopodobnie rozwiązałby cały problem marnowania żywności na świecie. Jest mistrzynią niemarnowania, reinkarnacji potraw w kolejne byty kulinarne i gotowania z jakiś absurdalnych resztek. Kiedyś wracając z miasta, zadzwoniłam do niej z pytaniem, co kupić, bo pamiętałam, że w domu nie […]

Continue Reading

JEST TU MIEJSCE DLA KAŻDEGO

Bycie w tym samym tygodniu w Norwegii i w Grecji, to jak odwiedzenie dwóch planet i to takich z różnych galaktyk. Podczas kiedy w Norwegii z zaciekawieniem wypatrujesz człowieka, a zobaczywszy jednego, krzyczysz „obczaj, człowiek!”, w Grecji masz wrażenie, że ktoś rzucił hasło „ej, tam są wszyscy” i wszyscy tam poszli. Nie wspomnę nawet o […]

Continue Reading

PRZEPISY DLA DZIECI, MAŚLANE CIASTECZKA

Pamiętacie ten odcinek Przyjaciół, w którym Phoebe robi przepyszne ciasteczka? Zapytana, o to, dlaczego piecze je tak rzadko, odpowiada, że to po prostu nie fair wobec pozostałych ciastek. I tak właśnie jest z tymi maślanymi ciastkami. Od Was zależy, czy zrobicie je, czy nie, bo z pewnością pozostałe ciastka będą się z tym źle czuły. […]

Continue Reading

NA KOŃCU ŚWIATA JEST ZORZA POLARNA

Siadając do tego wpisu, zajrzałam do pierwszego o Norwegii – z wakacyjnego wyjazdu. Było tam zdanie „Norwegia zapiera dech. Brutalnie odbiera Ci mowę. Puszcza oko i mówi „I co? Zatkało?”. Tym razem wróciłam z identyczną refleksją. Geograficznie Norwegia to majstersztyk, jakiś potwornie dobry dzień Stwórcy, Matka Natura kpiąca „ja umiem tak, a ty?”. Wszystkie słowa, […]

Continue Reading

ZWYCZAJNE DZIEWCZYNY. SZLOCH MAŁEJ DZIEWCZYNKI

Stała przed wejściem do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dwa dni temu zdawała egzaminy na wymarzoną psychologię. Poszło jej dobrze. Jednak niewystarczająco dobrze, bo o jedno miejsce starało się dziesięć osób. Wpatrywała się uporczywie w listę przyjętych, jakby jej nazwisko miało się tam nagle pojawić w jakiś cudowny sposób. Lista była bezlitosna. I tak oto stała przed […]

Continue Reading

JEDZIEMY NA PÓŁNOC

Nadaję do Was z pociągu. Za oknem przemykają obrazy marcowej Polski. Pod powłoką szarości kiełkuje ta nieśmiała wiosenna zieleń. Do wagonu co chwilę wdziera się gwałtowne słońce. Ludzie zaczynają mrużyć oczy i odganiać promienie jak namolnego owada. Uwielbiam tę porę roku. Powinna nosić nazwę „najlepsze dopiero przed nami”. Jedziemy na północ. Wysoko wysoko. W stronę […]

Continue Reading