O STROJENIU FOCHÓW I STROJENIU DOMU, CZYLI JAK ZROBIĆ ŚWIATECZNE OZDOBY

Pisałam Wam ostatnio, że dzieci prosiły mnie o przystrojenie domu na Święta, a skończyło się na awanturze i strojeniu fochów. Pozwólcie więc, że dopiszę do tej historii dobre zakończenie. Otóż kiedy ochłonęłam i wytłumaczyłam dzieciom, jakie jest źródło mojej złości, obiecałam, że cały weekend poświęcimy na świąteczne dekoracje. Ustaliliśmy plan działania. Najpierw wyprawa do lasu […]

Continue Reading

SUMA MAŁYCH KROKÓW

Poranki. Do naszej sypialni w pełni wyciemnionej światło przenika tylko w jednym nieszczelnym miejscu. Biegle wróżę pogodę z tej wątłej wiązki. W listopadzie wlewa się odrobina rozmytego światła, jakby ktoś wodę wymieszał z mlekiem. Nie lubię tej aury. Wymykam się bezszelestnie do kuchni, po drodze nasłuchując miarowych oddechów. Idę do kuchni, gdzie wszystko zdaje się […]

Continue Reading

HEJ, RODZICE! GŁOWA DO GÓRY

Na naszej lodówce wisi nieco zmaltretowana kartka, na niej napis „Nie wyprowadzaj się. Prosimy Cię. Mama jesteś najlepsza nie chcemy cie stracić”. Kartka budzi ogromne zainteresowanie wszystkich gości. -Co się wydarzyło? – pytają. Co się wydarzyło tamtego kwietniowego popołudnia? Nie pamiętam, o co poszło. Obstawiam błahostkę, jestem niemal pewna, że chodziło o bałagan i o […]

Continue Reading

JESIENIĄ MOŻNA WSZYSTKO, CZYLI O LISTOPADOWEJ POTRZEBIE JEDZENIA

Rano planuję, co zjem wieczorem, wieczorem planuję, co zjem rano, w międzyczasie planuję, co zjem w międzyczasie, a w przerwach jem. Napisałam to chyba jeszcze w marcu i nie wiem, czy jakiekolwiek wypowiedziane przeze mnie zdanie spotkało się z większym entuzjazmem. Możemy więc uznać, że pomnik z jadalnego spiżu już sobie wzniosłam! Od zawsze jest […]

Continue Reading

IT`S BRITNEY BITCH!

Tak się złożyło, że w ostatnią sobotę zajrzałam do lumpeksu. Zupełnie nie nastawiałam się, że znajdę cokolwiek. Wieszaki przeglądałam od niechcenia. Tymczasem upolowałam cztery swetry o wybornym składzie i skórzane kozaki. To nie przypadek Moi Drodzy. Złota zasada buszowania po lumpeksach powinna brzmieć „nastaw się, że nic nie znajdziesz”. Bo to nie jest tak, że […]

Continue Reading

JAK ODNOWIĆ ZNISZCZONY MEBEL, KIEDY MA UBYTKI W FORNIRZE

Przybywam dziś do Was z piękną historią. Potrzebujemy dziś takich historii bardziej niż kiedykolwiek. Wystąpią w niej stary smutny mebel i całkiem przypadkowi ludzie. Jak pewnie większość z Was wie, remontujemy i urządzamy właśnie biuro. Potrzebowaliśmy do niego regału, nie za dużego, tak żeby zmieścić trochę dokumentów. Mieliśmy jakąś mglistą raczej wizję, że pasowałby nam […]

Continue Reading

CZY W LISTOPADZIE MOŻNA CHODZIĆ BEZ RAJSTOP

To jeden z tych dni, kiedy guzik backspace na mojej klawiaturze pożarł niesamowitą ilość pierwszych zdań. Nie wiem, co jest z tym pierwszym zdaniem, że dopóki nie nabierze właściwego kształtu, to nie umiem nic wydusić z głowy i klawiatury. Pewnie wracacie teraz do pierwszego zdania, żeby sprawdzić, czy zaiste jest ono tak fantastyczne, żeby zasługiwało […]

Continue Reading

WARA NAM OD CUDZYCH SUMIEŃ!

Zupełnie nie wiem, od czego zacząć. Od kilku dni nie jestem w stanie skupić myśli na niczym innym. Nie mogę normalnie pisać, jeść, spać. Jeszcze w czwartek byłam przekonana, że będę na ten temat milczeć, bo mój blog nigdy nie był polityczną tubą. Zresztą polityka w ogromnym stopniu mnie brzydzi, kolejni rządzący zawodzą i władzę […]

Continue Reading

W KOŃCU NIE ŚPIMY NA PODŁODZE, CZYLI OGROMNA METAMORFOZA NASZEJ SYPIALNI!

Oto mijają cztery lata od naszej przeprowadzki na wieś. Cztery lata spania na materacu pod gołym sufitem, pooranymi kablami i wreszcie mamy piękną sypialnię. Czy żałuję, że tyle to trwało? Nie. W międzyczasie zrobiliśmy mnóstwo ważniejszych rzeczy. Wyrośliśmy z wielu pomysłów, dojrzaliśmy do innych i mam poczucie, że udało nam się urządzić sypialnię na długie […]

Continue Reading