SUKIENKA MARZEŃ!

Sukienka, którą mam dziś na sobie jest dowodem na dwie teorie konfekcyjne. Po pierwsze – należy podążać za konfekcyjnymi marzeniami. I po drugie – próżno szukać u facetów konfekcyjnego zrozumienia. Już wszystko tłumaczę. Odnośnie teorii numer jeden. Ta sukienka może mi się przyśniła, może gdzieś widziałam podobną. Doprawdy nie wiem. Niemniej zapragnęłam mieć właśnie taką, […]

Continue Reading

TO JEST WŁAŚNIE WSZYSTKO

Łapiecie się czasem na tym, że czekacie na jakieś NIEWIADOMOCO? Niewiadomoco charakteryzuje się tym, że nie ma kształtu, trudno je umieścić w jakiejkolwiek czasoprzestrzeni, jest niescharakteryzowaną masą bliżej nieokreślonych oczekiwań, którym towarzyszy jakaś nieuchwytna ekscytacja. To właśnie jest NIEWIADOMOCO. Nie wiadomo co to jest. Żeby przybliżyć Wam zjawisko niewiadomoczego podam przykład. Mam koleżankę, z którą […]

Continue Reading

POŚLADKI MOJEJ TEŚCIOWEJ!

Ostatnio podczas imprezy Lolek z dumą obwieścił kolegom, że po pierwsze primo jego babcia JEST Z BRAZYLII, a po drugie primo PRACUJE W FABRYCE MAJONEZU i w obliczu tej miażdżącej przewagi nad innymi babciami, czy ktoś jest w stanie dać więcej? Oczywiście koledzy zdębieli. Zaiste – żeby przebić fabrykę majonezu, trzeba być co najmniej prezydentem […]

Continue Reading

ZIEMNIAK NA WAGĘ ZŁOTA.

Jako dziecko często jeździłam na wakacje do rodziny, mieszkającej na wsi. Wakacje oznaczały nie tylko beztroską zabawę i bieganie po wsi z dziećmi wszystkich sąsiadów, mieliśmy też swoje obowiązki. Doskonale pamiętam, że wyprowadzaliśmy krowy na łąkę. Pod wieczór trzeba było zagonić je do obory. Czasem szliśmy po prostu gościńcem, można było w spokoju wybierać najlepsze […]

Continue Reading

OBRĄCZKA, KTÓREJ NIE BYŁO.

Każda panna młoda skrycie marzy o pięknej pogodzie w dniu zaślubin. Niby nie to jest najważniejsze, ale kto chce być porwanym sprzed ołtarza przez wiatr? Czy pobłogosławiony deszczowym kropidłem? Chyba nikt. Kiedy więc ostatniej październikowej soboty 1948 roku, pogoda postanowiła utkać na Bieczem niebo ze szlachetnego błękitu, Stasi – młodziutkiej pannie młodej, ulżyło. Myśl o […]

Continue Reading

BIERZ I JEDZ, NIE OGLĄDAJ SIĘ NA INNYCH, BO SIĘ POTKNIESZ

Miałam ostatnio przyjemność prowadzić wykład dla młodzieży w ramach warsztatów dziennikarskich. Zostałam poproszona, żeby „poopowiadać o blogowaniu”. Natychmiast rozbolała mnie głowa od tej przytłaczającej dowolności. Jakby ktoś kazał mi wybrać ulubiony słodycz ze wszystkich słodkości świata! O wiele łatwiej by mi było dostać gotowy temat prezentacji – „Lody o smaku solonego karmelu. Dlaczego są takie […]

Continue Reading

NIC KONKRETNEGO

Dwudziesta druga dwadzieścia dwa. Znowu. Fascynujące, jak często spoglądam na zegarek i spotykam dwudziestą drugą dwadzieścia dwa. Mogłam przecież spojrzeć minutę wcześniej, albo minutę później. Znam wielu ludzi, którzy mają własne godziny. Ktoś ma piętnastą dziesięć. Ktoś dwudziestą pierwszą siedem. Tymczasem wybiła moja godzina. Przyzwyczajam uszy do ciszy i nocnych odgłosów domu. Pies płacze przez […]

Continue Reading

JESTEŚMY KWITA!

4_469838992908698588_n

Och Dzieciaki, Jakby Wam to wszystko powiedzieć… Wybiła dwudziesta druga. Uprzedzając Wasze pytanie – ta godzina występuje późno i zawsze jest o tej samej porze, czyli o dwudziestej drugiej. Nie znam przypadku, żeby dwudziesta druga pojawiła się niespodziewanie o… np. trzynastej. Nie, nie zdarzyło się to w moim życiu. Nie zdarzyło się to w moim […]

Continue Reading

DZIŚ

Drogi Pamiętniczku, jest poranek 30 maja 2017. Za oknem wspomnienie rzepaku. Na parapecie motyl dokonał żywota. Przewrotnie kolorowe to motyle truchło. Dopamina w normie. Czarna kawa w kubku. Maj dogorywa w najgorszy z możliwych sposobów. Jest tak pięknie. Płakałam, kiedy przyszedł. Będę płakać, kiedy odejdzie. Żaden miesiąc nie kosztuje mnie tylu nerwów. #weekend Tymczasem wyczerpała […]

Continue Reading

UDOWODNIJ, ŻE NIE JESTEŚ ROBOTEM!

Dzień z cyklu tych powtarzalnych. Niechcący oblałam test z człowieczeństwa. Zostałam kilkakrotnie wylegitymowana przez roboty, proszące żebym udowodniła, że nie jestem robotem. Oblałam. Jestem robotem. Ze skomplikowanym interfejsem. Problematycznym oprogramowaniem. Wulgarnym słownikiem. Ale na Optimusa Prajma! Nie jestem jakimś tam byle zlepkiem ordynarnych podzespołów. Mam rozbudowany system sensoryczny. Gdzieś tam między kondensatorem a rezystorem zaplątała […]

Continue Reading