LIST DO BLIŹNIEGO

Wiem, że tam Jesteś. Że masz twarz, nazwisko i uczucia. Że jesteś prawie jak ja. Prawie, bo ja nigdy nie czułam podobnego strachu. Mogę Ci mówić, że wiem, co czujesz, ale nie mam pojęcia. Bo ja zawsze mogłam uciec do domu, kiedy źle się działo. A gdzie Ty masz uciec? W szkole usłyszałeś, że Jesteś […]

Continue Reading

MUCHĘ WYPADA ZABIĆ TYLKO LATEM

Lato odeszło nagle. Twarz wciąż miałam umorusaną opalenizną, kiedy przyszło mi szukać czapek i rękawiczek na strychu. Jesień próbowała mnie przekupić garścią zeszłorocznych monet, upchniętych po kieszeniach kurtek i płaszczy. Nagle też zapanowała cisza. O poranku nie gwałcił już moich uszu kuchenny bzyk rozgorączkowanych owadów, które witałam klapkiem i siarczystą kurwą. Kiedy więc wczoraj Lato […]

Continue Reading

MALEŃKI CZARNY PUNKT

Maleńki czarny punkt zakwitł na horyzoncie. Dzień był z rodzaju tych starzejących się letnich. Ze zmarszczkami zoranych pól i siwizną babiego lata. Jesień smyrała po kostkach jak zimne powietrze podczas przeciągu. Łapczywie dysząc, szłam swoim zwykłym nieznośnie szybkim tempem, które docenia tylko pies. W mięśniach czułam już to przyjemne mrowienie, świadczące o wysiłku. Serotonina rozlewała […]

Continue Reading

JESTEM ZDROWA, ALE Z DOLEGLIWOŚCIAMI

Nigdy nie zapytałam i nie zamierzam pytać lekarzy, jakie mam rokowania. Czy ktokolwiek z nas zna swoje rokowania? *** Dziewczyny ze zdjęć Mam dejavu. Rok temu było niemal tak samo. Piękna jesień zadająca paryskiego szyku obskurnym zaułkom miasta. Ostre światło wrześniowego słońca. Kafejka. Czarna kawa. Przede mną dziewczyna w stylowej krótkiej fryzurze. Jej oczy wpatrzone […]

Continue Reading

DO ZOBACZENIA PRZY STOLE!

Kiedy ktoś pyta mnie o ulubione miejsce w domu, zawsze i bez chwili wahania odpowiadam, że kuchnia. Kiedy byłam dziewczynką i spędzałam wakacje u cioci na wsi, do późnej nocy siedziałyśmy z moją siostrą cioteczną przy stole, plotkując i pochłaniając kolejne kubki herbaty. To ona pierwsza zadała mi to pytanie: „zastanawiałaś się kiedyś nad tym, […]

Continue Reading

„DAJMY DZIECIOM MIŁOŚĆ, POTEM MIŁOŚĆ, A NASTĘPNIE JESZCZE WIĘCEJ MIŁOŚCI”.

Pytacie mnie dosyć często, o to, jak wychowywać dzieci. Pytacie nawet o to, jak wychowywali mnie moi Rodzice. Zabawne, bo jeszcze kilka lat temu bez wahania wysmarowałabym kilka notek w duchu „mam patent na wychowywanie”, a dziś jestem ostrożna w podawaniu przepisów na życie. Mam więcej wątpliwości niż pewności. Im dalej w życie, tym bardziej […]

Continue Reading

WYMARZONY ZAWÓD

Pamiętacie to nieznośne pytanie z dzieciństwa, o to, kim będziemy w przyszłości? Jestem ciekawa, komu udało się plany spełnić? Niech zgłoszą się wszyscy policjanci, kowboje, kosmonauci i lekarze. Ja zawsze odpowiadałam, że będę aktorką. Plan nie umierał latami, aż został beznamiętnie zaszlachtowany podczas egzaminu do krakowskiej PWST przez komisję, w której składzie byli aktorzy, których […]

Continue Reading

WYFRUWAJĄ Z GNIAZDA CORAZ DALEJ…

Obudziło mnie pukanie do drzwi naszej sypialni. Bardzo delikatne. Jakby ktoś muskał je ledwie opuszkami palców. Zawsze tak pukają, nie chcą nas budzić. Mój matczyny wytężony słuch, ten sam, który gwałtownie wyrywał mnie ze snu, gdy niemowlę zbyt cicho spało, natychmiast wyłapał tę fałszywą nutę na spokojnej pięciolinii nocy. Otworzyłam oczy. Przez szparę w roletach […]

Continue Reading

SŁONECZNIK

„Przedmiejskie domki tonęły wraz z oknami, zapadnięte w bujnym i zagmatwanym kwitnieniu małych ogródków. Zapomniane przez wielki dzień, pleniły się bujnie i cicho wszelkie ziela, kwiaty i chwasty, rade z tej pauzy, którą prześnić mogły za marginesem czasu, na rubieżach nieskończonego dnia. Ogromny słonecznik, wydźwignięty na potężnej łodydze i chory na elephantiasis, czekał w żółtej […]

Continue Reading

DOPÓKI MAMY SWOJE CIEPŁE DŁONIE…

Milczę, bo przywarły do mnie smutne myśli. Kilka dni temu ktoś odszedł, nie znałam go prawie, przemknął przez moje życie któregoś dnia, zostawił w nim uśmiech. Wymieniłam ten uśmiech na kilka szczerych łez wylanych w kącie. Potem miałam sen, że zabrakło kogoś z moich bliskich. Obudziłam się, zanosząc się głośnym płaczem. Resztę nocy gorączkowo szukałam […]

Continue Reading