Monotonne bezludzie

Tęsknię za obrazami. Chciałabym zobaczyć ten, gdzie całe płótno zajmuje miejski autobus na pętli. Wokół las, cisza i wysłużony toi toi, zamknięty na kłódkę. Do odjazdu zostało piętnaście minut. Kierowca przewraca kolejną stronę książki. Sto lat samotności Marqueza w seledynowej okładce. Kolekcja Gazety Wyborczej. Mam identyczną. I jeszcze ten, na którym staruszka w chustce na […]

Continue Reading

Kim jest ten chłopak piękny i młody? Cóż to za obok straszydło?

Gdyby przyszło nam na co dzień wieść żywot ostatnich trzech miesięcy, to nigdy nie zostałabym szafiarką. Zostałabym dresiarą w skarpetach i klapersach. Przeczytałam gdzieś takie mądre zdanie, że czasy pandemii pokażą, dla kogo ubieramy się tak naprawdę. I wychodzi na to, że ja się ubieram dla drzew, które sadzę i dołów, które kopię jak kret […]

Continue Reading

„WYJDŹ Z MOJEGO POKOJU I ZAMKNIJ DRZWI” CZYLI NIEŁATWA SZTUKA URZĄDZANIA POKOJU DLA NASTOLATKI

Gdybym miała wybrać najsilniejsze wspomnienie literackie z czasów dzieciństwa, to chyba padłoby na Dzieci z Bullerbyn i rozdział, w którym Lisa dostaje na urodziny własny pokój. Nawet kiedy niedawno czytałam dzieciom tę książkę, miałam ciarki podczas tego fragmentu. W Ani z Zielonego Wzgórza jest opis, kiedy Maryla prowadzi Anię do jej pokoju na facjatce i […]

Continue Reading

MAM DOŚĆ

Poranek zawieszony gdzieś w drugiej połowie maja. Powietrze szarpane ciepłym letnim wiatrem. Przez gęstą firanę gałęzi brzozowych nie widać już z okna kuchennego domów sąsiadów. Dom spowity jest ciszą, w której słychać szept przedmiotów pozornie niemych. Szumi komputer i mruczy lodówka. Ostatnie dwa miesiące uczyniły ze mnie Wielką Antycypatorkę Najbliższej Przyszłości. Wiem, co się wydarzy. […]

Continue Reading

WSZYSTKIE MOJE KWIATY

W zeszłym tygodniu pokazywałam na stories pobojowisko po kwietnym spa, jakie urządziłam kwiatom w moim salonie, posypały się setki pytań o kwiaty, więc pomyślałam, że w zasadzie to wdzięczny pomysł na wpis. Dostałam też wiadomość od Czytelniczki, która zauważyła, że jeszcze niedawno pisałam, że zioła sadzę od razu suszone, tymczasem mam takie piękne kwiaty. Faktycznie […]

Continue Reading

WSZYSTKIE MOJE KWIATY

W zeszłym tygodniu pokazywałam na stories pobojowisko po kwietnym spa, jakie urządziłam kwiatom w moim salonie, posypały się setki pytań o kwiaty, więc pomyślałam, że w zasadzie to wdzięczny pomysł na wpis. Dostałam też wiadomość od Czytelniczki, która zauważyła, że jeszcze niedawno pisałam, że zioła sadzę od razu suszone, tymczasem mam takie piękne kwiaty. Faktycznie […]

Continue Reading

ZAKOCHANA PO USZY

Dziś do pracy zasiadłam z samego rana. Niepostrzeżenie ranek stał się popołudniem i oto z pulpitu zerka na mnie godzina 12:43, a dokument tekstowy na monitorze jak był biały, tak jest i znikąd szukać na nim liter. Myślicie zapewne, na co zmarnowałam ten bezcenny zaczyn kolejnego dnia życia? Otóż nie mam pojęcia. Niemniej pamiętam jakąś […]

Continue Reading

JAK ZMIENIĆ CIEMNY TARAS NA JASNY, CZYLI KRONIKA KATASTROF BUDOWLANYCH

Muszę przyznać, że nie zaliczyliśmy żadnych spektakularnych katastrof budowlanych od czasu, kiedy kupiliśmy dom. Zdarzyło się kilka drobnych wpadek, przy czym niektóre miały znamiona niezłego gówna, jak chociażby ta, kiedy odkryliśmy, że dom w żaden sposób nie łączy się z szambem, resztę sobie dopowiedzcie. Do kategorii przygód zaliczyłabym wakacje, podczas których ekipa kładła na ściany […]

Continue Reading

CUDOWNA ZIELONA SUKIENKA

Wczoraj byłam smutna. Cudzym smutkiem. Czy smutek osób nam bliskich nie jest o wiele bardziej bolesny niż nasz własny? Sobie można powiedzieć „daj spokój, weź się w garść, jutro będzie lepiej”. Dopiero gdy powie się to komuś, słychać, jakie to idiotyczne i że nie wypada mówić tego na głos. Swój smutek można potraktować obcesowo, zrugać, […]

Continue Reading