W DUPIE RAŹNIEJ

Nadaję do Was znad piątego kubka kawy dzisiaj. Za każdym razem, kiedy udaje mi się złowić jakąś sensowną myśl, do moich uszu dociera fala akustyczna, którą każdy normalny rodzic nazwie po prostu darciem ryja. Słyszę jak moje dzieci, które w myślach nazywam bachorami, wspinają się po drabinie dźwięków coraz wyżej. Infradźwięki gwałtownie przechodzą w ultradźwięki, […]

Continue Reading

W TE ŚWIĘTA WSZYSCY BĘDZIEMY TĘSKNIĆ

prezent na wielkanoc - fotoksiążka

Tamtej nocy płatki śniegu nie spadały na ziemię niesione subtelnym podmuchem i nie kładły się na niej potulnie. Las dudnił. Drzewa drżały przed kolejnymi razami smagającego wiatru. Na oknie drewnianej chatki zawierucha malowała ruchome białe obrazy. Śnieżyca łomotała w struchlałe drzwi, zostawiając przed nimi piargi białego puchu. Gdyby tej nocy ktoś ciepłą dłonią przetarł szybę […]

Continue Reading

PONIEDZIAŁKI PRZESTAŁY BYĆ STRASZNE, CZYLI O TYM, CO MNIE TERAZ CIESZY

Ukąsił mnie dziś komar. Zamiast zakończyć jego bzyczący żywot energicznym plaśnięciem, delikatnie strzepnęłam go z przedramienia i poprosiłam, żeby leciał sobie kąsać gdzie indziej. Był powidokiem tamtego starego świata. Czymś doskonale mi znanym. Zaglądam do starych wpisów na blogu, nawet te sprzed miesiąca wydają się należeć do jakieś innej rzeczywistości. Dwa lata temu pisałam tak: […]

Continue Reading

DIY | BŁYSKAWICZNE ODNAWIANIE KRZESEŁ

Patent na błyskawiczne odnawianie krzeseł, sprzedała mi kiedyś teściowa, której krzesła prezentują nową odsłonę na każdy nadchodzący sezon. Modne są kropki? Świat oszalał na punkcie motywów florystycznych? Tylko i wyłącznie kratka? Pstrokato, kolorowo, stonowane barwy? Voila! Pięć minut i gotowe. Wpadłam wtedy w taki amok odnawiania, że prawie zaczęłam chodzić z takerem po cudzych domach […]

Continue Reading

DZIECI ROZUMIEJĄ WIĘCEJ, NIŻ NAM SIĘ WYDAJE, CZYLI NASZ NOWY PLAN DNIA

Kiedy wrzuciłam na story zdjęcie naszego planu dnia, który rozpisałam w związku z nową rzeczywistością, posypało się mnóstwo próśb o wpis z poradami na ten temat. – Eee, nudy – myślę, ale ponieważ nadal prosicie, to nie ma sprawy, mogę opowiedzieć Wam, jak teraz wygląda nasz dzień i co robimy, żeby nie oszaleć. Nie jestem […]

Continue Reading

ODNOWIONA KOMODA MOJEJ CÓRKI, PRZED I PO

Niech przypomnę sobie, jak brzmiał pierwszy komentarz na moim blogu, kiedy rano odpaliłam komputer. Coś w ten deseń „przeprowadziłaś się cztery lata temu, czy ty w ogóle coś zarabiasz i zamierzasz kupić do domu coś nowego w końcu?”. Sprawdziłabym, jak brzmiał dokładnie, ale niestety skasowałam go od ręki. Złośliwość to ostania rzecz, jakiej ludzkość teraz […]

Continue Reading

RAPORT Z FERREIROWA, CZYLI JAK PIEKŁAM CHLEB

Kochani Czytelnicy, jak się macie? Rzeczywistość nam się nieco odkształciła, co? Powiem Wam szczerze, że w ogóle nie podobają mi się migoczące na czerwono nagłówki, mapa Polski zalana bordowym kolorem, dramatyczne tytuły artykułów. Jeśli chodzi o słowa na „k”, to zawsze wybierałam słowo kurwa, a teraz to już całkiem. Mam postanowienie, że słowo na „k”, […]

Continue Reading

ODNOWIONE BIURKO MARYNI, CZYLI GDZIE SZUKAĆ I JAK ODNOWIĆ STARE MEBLE

Wiecie, jak to jest z tymi rzeczami odkładanymi na później? Dziwna sprawa tak naprawdę, jak szybko tydzień zamienia się w miesiąc, miesiąc w rok, rok w dekadę. Order Mistrza Prokrastynacji powinien dostać mój Tata, który zrobił „chwilową kuchnię”, taką naprędce, żeby garnki nie stały na podłodze. Przetrwała ze dwadzieścia lat. Na początku tego roku dotarło […]

Continue Reading

AFRODYTA ZE SZLIFIERKĄ

Zastanawiam się, jak to jest i czy Was też to dotyczy? Jak ciężko sobie powiedzieć „odpoczywam i nic nie robię”. Nawet kiedy biorę do ręki książkę, słyszę, jak krzyczą na mnie brudne ubrania. (Teraz mam wreszcie wymówkę, bo moja szkolna lista lektur jest dosyć imponująca). Niemniej zawsze, kiedy odpoczywam, towarzyszą mi dwa uczucia „czy na […]

Continue Reading

LUSTERECZKO, POWIEDZ PRZECIE

Stałyśmy przed lustrem podczas jednego z tych naszych dziewczyńskich weekendów, kiedy przestajemy rozmawiać nad ranem, bo szczęki nam tężeją i w połowie słowa pochłania nas sen. Czasem któraś jeszcze niemrawo zapyta „śpisz?”, żeby nie było, że tak niegrzecznie opuściła konwersację. Mierzyłyśmy stroje na wieczorne wyjście, pękając ze śmiechu i przejedzenia. P. tak wspaniale gotuje. Potem […]

Continue Reading