KUPUJECIE Z GŁOWĄ CZY BEZ?

Zapytałam Was ostatnio na Instagramie, czy kupujecie z głową, czy bez i okazało się, że zdecydowana większość, przezornie zostawia mózg przed wejściem do sklepu.
Przypomniałam sobie siebie z tamtych czasów, kiedy moja szafa była skarbnicą nietrafionych ubrań i wyrzutów sumienia. Regularnie też nie miałam się w co ubrać. Ale oczywiście zaliczyłam sezonową wyprzedaż, czyli kupiłam w okazyjnej cenie stertę łachów, które teraz wypełniały jakiś ostatni fragment pustej przestrzeni, zostawiając pokaźną wyrwę w moim portfelu.
Bo z wyprzedażami tak to właśnie jest – kupujemy na zapas, w obawie, że oto umknie nam niepowtarzalna okazja, że jeszcze schudniemy, że będzie okoliczność, żeby coś założyć.
Tymczasem to zupełnie nie tak. Wyprzedaże powtarzają się cyklicznie. Za moment będzie kolejna. Gwarantuję, że nic nie stracicie, omijając szerokim łukiem centra handlowe w gorącym sezonie.
W tym wypadku zdanie „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal” sprawdza się wybornie!
Co innego, kiedy macie na oku jakąś rzecz od dawna, a wyprzedaż jest okazją, żeby nabyć ją taniej.

Piszę dziś o tym, bo sama też przeszłam się po wyprzedażach, ukradkiem podglądając dziewczyny, robiące gorączkowo zapasy na nadchodzące gołe lata. A hasło „wiesz co, ja nie wiem, czy mi to pasuje tak do końca, ale wezmę, bo jest przecenione o 50%”, odbijało się od ścian przymierzalni jak konfekcyjna strzała amora, polująca na następną ofiarę.
Nie myślcie, że poszłam ćwiczyć silną wolę, czy się umartwiać. Uwielbiam zakupy, ale pod warunkiem, że wiem, co chcę kupić i ile mam na to pieniędzy. Dlatego kupiłam dwie pary spodni (NIE RUREK! Czy tylko ja mam dosyć rurek i kupiłam wielkie dżinsy?!), spódnicę, koszulę i strój kąpielowy.
Ukontentowana wróciłam do domu, z radością mierząc raz jeszcze wszystko przed lustrem.

Gorączka wyprzedaży trwa. Mam dla Was kilka skutecznych rad, które pomogą Wam kupować mądrzej:
1. Wiedz, co chcesz kupić.
2. Zrób listę ubrań i dodatków, których Ci brakuje.
3. Ustal budżet, jaki masz na zakupy.
4. Jeśli niczego Ci nie brakuje, olej wyprzedaże. Nic nie nie ominie, zaraz będą następne.
5. Wiedz, w czym dobrze wyglądasz! Zrób sobie zdjęcie i spójrz na siebie krytycznie – czy ja w tym dobrze wyglądam?
6. Nie kupuj niczego, czego nie jesteś pewna.
7. Nie kupuj niczego „na później” – bo schudniesz albo będzie okazja.
8. Nie kupuj niczego, tylko dlatego, że jest przecenione o 70%. Ziarnko do ziarnka i zbierze się tysiąc złotych.
9. Pamiętaj, że w większości sklepów masz przynajmniej dwa tygodnie na zwrot. Kup. Przymierz w domu, zapytaj bliskich, jak wyglądasz. I jeśli to nie to, to śmiało oddaj.
10. Nie kupuj niczego, w czym źle się czujesz.

O tym, jak kupować z głowią pisałam już kilka razu. Jeśli chcecie przeczytać więcej, zapraszam TU.



pierścionki – STICK&WOLF




kurtka – lumpeks
spódnica – Zara %
sandały – jakiś internetowy zakup sprzed x lat
torebka – Zalando
zegarek – Apart
okulary – Ray Ban

You may also like

15 komentarzy

  1. Etap kupowania bez głowy mam już za sobą. I powiem, że ciężko mi z tym. Przykład – rozlazły się sandały. Tak nienaprawialnie. Trzeba kupić nowe. Wizyta w centrum handlowym. Sześć sklepów obuwniczych. W każdym coś, co „mogłoby być” po wstępnej selekcji. Po drugiej rundzie został jeden sklep z dwiema parami. Po 34 minuta w nim spędzonych wyszłam z butami satysfakcjonującymi mnie w 98%. Zrobiło się 100% gdy po przyjściu do domu odprułam kwiatuszki z przedniego paska.

  2. Świetny tekst i mądre podejście:) Ja od dłuższego czasu kupuję rzeczy, które „do mnie zagadają”. Często trzeba na nie wydać trochę więcej, ale warto! Mam np. super płaszcz z Solara, oj bolało, jak płaciłam, ale za to co go odkopię, jak przychodzi na niego sezon, za każdym razem, od lat, niezmiennie go kocham i doceniam.

    Albo z drugiej strony: natrafię na coś, na widok czego drgnie mi serce, ale wąż mi zasyczy w kieszeni i tego nie kupię, potem i tak całymi latami szukam czegoś podobnego i nie mogę odżałować, że wtedy się nie zdecydowałam!

    Zdarza się też, że tanie rzeczy z wyprzedaży ekstra mi przypasują. Jak np. ostatnio podarte szorty z Terranovy, do której nigdy nawet nie włażę:) Ale to był naprawdę bardzo dobry strzał. Lubię je i fajnie się w nich czuję.

    Innymi słowy, najlepiej się sprawdza, gdy wezmę coś od serca.

    Ściskam mocno:)

  3. Witam, trafiłam tu z insta, świetny blog będę zaglądać. Mam problem z nadmiarem rzeczy, od kilku lat staram sie pilnować, kupuję na wyprzedażach ale wybieram marki gdzie bez wyprzedaży ceny są zaporowe i tylko w tym okresie mogę sobie na coś pozwolić. Kiedyś latałam jak opętana po wszystkich sieciówkach i zostawałam z kupą szmat na jedno pranie. Z wiekem jednak człowiek nieco, podkreślam nieco 🙂 mądrzeje.

  4. generalnie powoli coraz bardziej mi wychodzi nie kupowanie na przecenach bo taniej, mam metode ze przespie sie z tym – jak wroce nastepnego dnia i okaze sie ze juz nie ma znaczy nie dla mnie 😀 staram sie patrzec czego nie mam i co potrzebuje (ostatnio kupiłam białe dzinsowe rurki z kappahl na przecenie bo stare kilku letnie niestety przestały sie nadawac – uwielbiam rurki od 30lat )
    jedyna moja slaboscia sa bluzki w paski – pol szafy i ciagle mi malo 🙁

    Pozdrawiam 🙂

    ps jak Ty kobieto układasz wlosy? czym? zrob normalnie poradnik dla tych co maja zawsze bad hair day 😀

  5. Sama już nie pamiętam kiedy ostatnio zdarzyło mi się być na wyprzedaży… W tym roku i tak przejrzałam dział wyprzedaży w kilku sklepach internetowych, ale i tak nic nie zamówiłam.

  6. Kiedyś kupowałam tonami, workami w second handzie i coś tylko dlatego bo mi sie podobało. Finalnie nie nosiłam 90% rzeczy, a kupowałam nawet zniszczone bo sie naprawi. Dzisiaj nadal nie nazwę siebie minimalistką, ale kupuję wszystko potrzebne i do noszenia. Mam 20 kaszmirowych swetrów z second handu, ale noszę je wszystkie. A na wyprzedażach biorę to, na co szkoda było mi w normalnej cenie i rzeczy które nie wychodzą z mody np lniane szorty, basicowe bluzki itp

  7. Spódnica cud miód, mierzyłam, ale mam w niej za wielki zad ;). Na Tobie wygląda super. Dołączam się do pytań o układanie włosów :D. Pozdrawiam.

  8. Zdecydowanie z głową:) na szczęście od pewnego czasu mam coraz większą świadomość samej siebie. Zmiana pracy również pomogła 😉 wcześniejsza praca w firmie odzieżowej nie sprzyjała spójności mojej szafy. W tym roku kupiłam 4 rzeczy na wyprzedaży. Wszystkie wcześniej miałam upatrzone. Najbardziej cieszy mnie zakup cekinowej srebrnej spódnicy z Żary, z 139 na 39 pln. Fantastyczny blog! Bywam tu regularnie od paru lat 🙂

  9. Co za spódnica. Przepadłam.Ominęlam szerokim łukiem wyprzedaże i teraz żaluję 😉 Pewnie juz nigdzie takiej nie znajdę,ale czy mogłabym prosić o jakies namiary tj. Numer referencyjny? 🙂 Cudownie wyglądasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.