URZĄDZAMY SIĘ, SCHODY, SINGER I NIETYPOWY WIESZAK!

Chyba o nic tak często nie pytacie mnie, jak o schody i dobrego stolarza.
Dostaję od Was nawet wiadomości, gdzie piszecie, jak ktoś potwornie spartaczył stolarską robotę w Waszym domu.
Współczuję – my co prawda nie mieliśmy jakiś spektakularnych budowlano-remontowych wtop, ale kiedy coś szło nie po myśli, to nerwy były ogromne.
Do worka pt „to się później dobrze wspomina”, mogę spokojnie dorzucić garść cegieł – tak, tak, tych białych, które widzicie na zdjęciach, a które mamy na kilku ścianach w domu – schody, salon, kuchnia.
Zresztą to świetny przykład cwaniactwa serwowanego przez sklepy, z jakim można się spotkać, podczas przygody zwanej „wykańczaniem domu”.
Otóż pierwotny projekt zakładał, że cegły będą czerwone.
Okazało się, znalezienie cegieł, które nie rażą oczu sztucznością, jest bardzo trudne. Kiedy już udało mi się namierzyć coś pięknego, okazywało się, że cena jest jak za sztabkę złota, a nie cegłę.
Któregoś dnia, buszując w jednej z budowlanych sieciówek, trafiłam na coś, czego szukałam tygodniami – idealnie o to mi chodziło. Cegły co prawda gipsowe (szybko jednak odkryłam, że tylko takie są zasięgu naszych możliwości finansowych), ale wyglądające wyjątkowo naturalnie – zarówno kolor, jak też faktura. Na ekspozycji prezentowały się obłędnie.
Skrupulatnie zapisałam nazwę i kolor, żeby – jak to ja – znaleźć w lepszej cenie w sieci.
Cegły przyjechały, pech chciał że my akurat byliśmy na kilkudniowym wyjeździe, panowie z ekipy położyli je na ściany.
Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy wracam, a moim oczom ukazuje się koszmar – cegły są brązowo-czarne, z przewagą czarnego. Czarny układa się na ścianie w jakieś graficzne wzory.
Byłam przekonana, że to moja wina – zamówiłam zły produkt, albo wina sklepu – wysłali nie ten, a ja durna nie sprawdziłam!
Co się okazało? Że był to właściwy produkt. Problem polegał na tym, że cegły wybrane do ekspozycji i wysłane do supermarketów, były śliczne, jednolite. Nikt nigdzie nie wspominał, że cegły mogą mocno różnić się od tego co jest na ekspozycji i zdjęciach w internecie.
Tylko, co w tej sytuacji miałam zrobić?
Poprosić robotników, żeby zrywali cegły? Wejść na drogę wojenną ze sklepem? Z producentem?
W gąszczu nerwów towarzyszących budowaniu domu, uznałam że odpuszczę, nie miałam siły się szarpać. Ostatecznie podjęliśmy decyzję o zamalowaniu cegieł białą szorowalną farbą.
Na całe szczęście to była jedna tak spektakularna budowlana wtopa.

#schody
Dla mnie wykańczanie domu było zupełną nowością. Kiedy zaczynaliśmy byłam zielona – drugi dom to będzie pikuś 😉
No i cóż wiele rzeczy mnie zaskoczyło.
Przeważnie ceny.
Ponieważ schody są jednym z ostatnich elementów wykończeniowych, nie poświęcałam im za wiele uwagi – ot, schody, zrobi się na końcu. Nie wiem czemu, założyłam że to nie jest jakiś spektakularny wydatek.
Och, jak bardzo bardzo się zdziwiłam. Problem polega tylko na tym, że o ile z płytek sygnowanych nazwiskiem projektanta, czy złotego kibla, można po prostu zrezygnować, o tyle ze schodów raczej nie 😀
Co więcej, nie miałam żadnego stolarza z polecenia do tej pracy.
Szczerze mówiąc, to że trafiłam na pana Maćka to był po prostu jakiś ogromny łut szczęścia.
Ogłoszenie znalazłam na OLX, fajnie się rozmawiało, pan Maciek przyjechał, zobaczył i wycena mnie nie dobiła.
Po długich rozmowach, zdecydowaliśmy się na schody dębowe, które są droższe, ale powinny dłużej służyć. Kolor, który widzicie na zdjęciach też miał być zbliżony do naturalnego dębu.

#balustrada
Czyli kolejny raz, kiedy Ferreira nie może ogarnąć, dlaczego coś jest tak masakrycznie drogie.
Wyobraźcie sobie, że początkowo, każdy do kogo dzwoniłam w sprawie balustrady wyceniał ją na 3000zł.
W końcu trafił mnie szlag i znowu zaufałam OLXowi. Sympatyczny chłopak poinformował mnie przez telefon, że są w stanie zrobić wszystko co sobie zamarzę. Kiedy podesłałam zdjęcie wymarzonej barierki, dostałam odpowiedź: „do zrobienia bez problemu, koszt 900zł”. I byliśmy dogadani.
Co więcej, ślusarz zadzwonił po tygodniu, że gotowa 😀
To jest metalowa balustrada, malowana proszkowo na czarno – ot, cała tajemnica.

#singer
O blacie pod umywalkę, zrobionym ze starej maszyny do szycia pisałam już TU.
Wspominam o nim w tej notce, ponieważ wykonał go również pan stolarz Maciek. Blat, podobnie jak schody – jest również dębowy i odpowiednio zabezpieczony przed wilgocią.
Cóż, wiem że niektórzy się bardzo martwią, że stolik, nie realizuje się jako maszyna, ale musicie mi zaufać – dobrze mu u nas.

#wieszak
I na koniec – bardzo smaczny kąsek – wieszak.
Pan stolarz, wdzięczny że polecam go na prawo i lewo, zaproponował że zrobi mi coś w ramach podziękowania. Tak oto zamieszkał w naszym domu wieszak, który jest bardzo funkcjonalny i przy okazji piękny.

Stolarz – Maciej Juszczyk 606720708
Ślusarz – Mirek Rusinek 697256290

You may also like

22 komentarze

  1. Schody wyglądają świetnie, ale to wieszak skradł moje serce – jest fantastyczny! Mega mi się podoba motyw z tymi wychylanymi haczykami, moim zdaniem to dzieło sztuki 😉 Jeśli chodzi o budowlane wtopy, o których mówisz, podziwiam Cię, że nie weszłaś na wojenną ścieżkę ze sklepem. Jesteśmy pół roku po remoncie i o ile sam remont był naprawdę przyjemny i tak jak Ty trafiliśmy na super fachowców (a wszyscy tak nas straszyli, że „remont to koszmar”, byzydury!), to niestety kuchnia z IKEI zabiła nas totalnie. Coś, co zwykłym ludziom zajmuje tydzień, góra dwa, u nas ciągnęło się 3 miesiące. Nie sądziłam, że coś tak „głupiego” jak kuchnia może doprowadzić człowieka na skraj wyczerpania psychicznego, ale tak własnie było! No i ja nie odpuściłam IKEI, domagałam się swojego i myślę, że tylko dzięki temu kuchnia w ogóle stanęła (a nadmienię, że wszystkie przygody miały miejsce już po opłaceniu całości, więc była to sytuacja, gdy wydaliśmy 13K zł i nie mogliśmy doprosić się o to, za co zapłaciliśmy. I tak, chciałabym odpuścić tak jak Ty odpuściłaś cegły, ale jednak kuchnia cegłom nierówna, cegły pomalowałaś, a jak ja miałabym zastąpić kuchnię? Czym pomalować? 😉

    Gdybyś miała wolną chwilę (dłuższą, bo to bardzo długi tekst, co tylko potwierdza historię o koszmarze), możesz przeczytać o tej psychodeli i wówczas przekonasz się, że budowa Twojego domu i wszystkie towarzyszące jej wtopy to naprawdę przyjemne wspomnienia 😉 http://www.pineap.pl/2016/11/czy-warto-kupic-kuchnie-z-ikea/

    Pozdrowienia 🙂
    Hania

  2. Miałam to samo z balustradą. Jak przeglądałam ceny to troszkę byłam zaskoczona. Czyli pan Mirek będzie miał wzięcie😊

  3. Zakochana jestem w stylistyce domu! U mnie też królują te klimaty. Ze stolarzem nie miałam nigdy problemu, ale wygrywam w przedbiegach, bo mój tata jest stolarzem 😉

  4. Pięknie i drogo (jakość ) wszystko wyglada 🙂 a najwazniejsze – zrobione wg jednej z zasad Keizen czy innej mądrości – użyj sprytu zamiast pieniedzy 😉

  5. Fajne są te schody, też jestem na etapie szukania stolarza i też będzie dąb:) wiem, ze to moze niewygodne pytanie, ale czy możesz zdradzić ich cenę? co prawda pochodze z lubelszczyzny, ale teraz mieszkam w Trójmieście( szkoda, bo już bym dzwoniła do Pana Macieja :() i zastanawiam się, czy ceny mocno się różnią. Mi dąb z barierką drewniano-metalową wyceniono na +/- 10 tys… aaa i jeszcze jedno bo nie do końca na zdjęciu widzę- podstopnie też są?
    Pozdrawiam
    Diana

    1. Niestety, nie chcę pisać o cenie schodów.
      Najlepiej zadzwonić do stolarza – on jest w stanie oszacować koszt, pozdrawiam!

  6. Dobrze ze cegły pomalowane,bo te gipsowe strasznie by się osypywały,a tak farba je uszczelnila ,super wymyślone to wszystko;)

  7. Saro a czy mogłabyś podać ofertę z olx z której znalazłaś ślusarza (jeżeli jeszcze wisi oczywiście)? Nie mogę znaleźć żadnej podobnej oferty. Chciałabym zobaczyć co Pan Mirek jeszcze wykonuje, potrzebuję metalowy stelaż stołu i nie chcę niepotrzebnie zawracać głowy jeżeli się tym nie zajmuje. Poza tym lubię sobie pooglądać zanim zacznę gadać 😉 Twój dom przepiękny, osobiście wolę białe cegły od czerwonych wiec jak dla mnie zmiana na plus.

  8. A czy mogłabym się dowiedzieć skąd byli fachowcy?? Mieszkam w Poznaniu i jestem baardzo zainteresowana ich pracą <3
    Tylko czy będzie im po drodze ? …

  9. Saro, a schody są olejowane czy lakierowane? mają ciepły kolor i wydają się mieć gładkie wykończenie jak po oleju, ale to może tylko kwestia patrzenia na nie na zdjęciu. Ja właśnie się waham czy olejować czy lakierować…

  10. Saro, wszystko przepiękne, ale na sam koniec na widok wieszaka dosłownie opadła mi szczęka!
    Dzięki za kontakt do Pana Maćka :* Właśnie stoimy przed poważną decyzją przeprowadzkową, ale jak tylko klamka zapadnie, będę wiedziała kto spełni moje marzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.