Girl, you’re worth more than all the gold in the world!

Było to tak. W okolicach wakacji odezwały się do mnie dziewczyny ze Stick and Wolf. To młoda marka biżuterii założona przez dwie przyjaciółki, jak same o sobie piszą: Stick and Wolf to biżuteria dla silnych, niezależnych kobiet. To unikatowe projekty stworzone z zamiłowania do pięknych przedmiotów najwyższej jakości. Korzystamy z najlepszych materiałów: 14-karatowego złota (próba […]

Continue Reading

NIE MA WIĘKSZEGO STRACHU…

Sama o sobie pieszczotliwie mawiała „mieszczuch”. Mieszczuch z krwi i kości. Urodziła się, wychowywała, dorastała na śląskich blokowiskach. Na pierwsze koncerty chodziła do Spodka. Kochała miasto z wzajemnością. Kiedy innych męczył nocny miejski łomot, ona wsłuchiwała się w niego czule i był dla niej muzyką. Koiło ją niegasnące nigdy światło, spływające na pajęczynę przewodów tramwajowych. […]

Continue Reading

ON I JA.

Rok temu wyszedł, trzaskając gradowymi bluzgami. Wcześniej ja przebierałam starannie w obelgach, żeby wybrać te najtreściwsze. Nawet się nie obejrzał. Łajdak. Osunęłam się na podłogę, brocząc złością i gwałtowną za Nim tęsknotą. Jedenaście miesięcy milczał. I nagle stanął w progu. Skruszony. Z bukietem zielonej trawy. O miesiąc za wcześnie. – Nie wiedziałam, że przyjdziesz, nie […]

Continue Reading

BIŻUTERIA NIE POWINNA KONKUROWAĆ Z KOBIETĄ!

Usłyszałam ostatnio w radiu, że podobno 40% prezentów, które dostajemy na Święta, to prezenty nietrafione. Co więcej – udajemy, że się z nich bardzo cieszymy, a w duchu je przeklinamy. Uśmiechnęłam się pod nosem, przypominając sobie pewne święta, kiedy to pod choinką znalazłam herbatę i błękitny cień do powiek. Ja, która herbatę pijam od święta […]

Continue Reading

PROSTE, SZYBKIE I TANIE SPOSOBY NA DEKORACJE ŚWIĄTECZNE!

Jest 4 grudnia na dwa dni przed przyjściem Świętego Mikołaja. Bardzo się cieszę, że siedzę na mojej wsi i nie mam pojęcia co jest grane, ale czuję w powietrzu miejskie szaleństwo świąteczne. Wszystko gra, trąbi, miga, woła, korki samochodowe, korki ludzkie, ścisk, wrzask, gorąco, zimno!! Na bilbordach Święty Mikołaj ze stadem tradycyjnych świątecznych półnagich elfów, […]

Continue Reading

WE MGLE I W SZALEŃSTWIE…

Mam w głowie zdjęcia, których nie udaje mi się zrobić od lat. Wszytko zawodzi, światło, pogoda, ja, fotograf. To potwornie frustrujące, kiedy pomysłu nie da się przelać na fotografię. Ale są też takie dni, kiedy znienacka jest wszystko. Tak było, kiedy zrobiliśmy te zdjęcia. Zahamowaliśmy z piskiem opon, zaparkowaliśmy na krawędzi zdrowego rozsądku i rzeki. […]

Continue Reading

KRAINA MLEKIEM PŁYNĄCA…

Jest kilka takich obrazów z mojego dzieciństwa. Mają bardzo konkretne smaki i zapachy. Są błogie. To ten rodzaj błogości, tak charakterystycznej dla wspomnień. Odległa przeszłość, która paradoksalnie, im starsza tym gładsza. Wakacje są gorące, Święta śnieżne, zbiory obfite, jabłka chrupiące… Zastanawiam się czasem, czym będą smakowały wspomnienia z dzieciństwa moich dzieci. Kiedyś będą mówić „nigdy […]

Continue Reading

MOTYLE SĄ W BRZUCHU!

Pamiętasz ten dzień, kiedy po łące rozlała się już ta nieznośnie zielona trawa i zrobiliśmy sobie piknik? Leżeliśmy pod rozwieszonym nad nami błękitnym niebem, pociętym śladami samolotów. Słuchaliśmy muzyki rozsypanej niedbale po pięciolinii dnia: pociąg jadący w oddali, chrupanie na trzy szczęki, kłótnia na dwa wrzaski, szept rzeki, ptasie trele. I motyle w moim brzuchu. […]

Continue Reading

A WŁAŚNIE, ŻE POGODZĘ SIĘ Z JESIENIĄ!

Nie wiem czy Wam o tym wspominałam, ale mam bardzo bardzo mocne postanowienie, żeby pojednać się w tym roku z jesienią, i z zimą. Nie może być tak, że przez dwie pory roku żyję tęsknotą za latem i nadzieją, że wróci. Tymczasem Lato przychodzi, jeb i znowu go nie ma. A ja staję się tym […]

Continue Reading

DOM, Z KTÓREGO KIEDYŚ MUSIAŁO WYLEWAĆ SIĘ ŚWIATŁO…

Wiecie co najbardziej uwielbiam w przeprowadzkach? Odkrywanie okolicy. Świadomość, że wszystkie te zakamarki są gdzieś tam i czekają na mnie… Pierwsze tygodnie w nowym miejscu są jak najlepszy niekończący się kalendarz adwentowy. Pamiętam moją przeprowadzkę do Londynu. Pierwszą w życiu. Na dodatek z małej pod lubelskiej wsi do gigantycznej metropolii. Jeszcze nie zdążyłam się rozpakować, […]

Continue Reading