RAPORT Z FERREIROWA

Rok temu byliśmy u mojej przyjaciółki na imprezie. Wychodziliśmy jako jedni z pierwszych. Niespodziewanie na mojej szyi zawiesiła się nowo poznana dziewczyna i zaczęła zaklinać nas na wszelkie bóstwa, żebyśmy jeszcze trochę zostali. Im bardziej jej tłumaczyłam, że musimy już iść, tym mocniej jej ramiona zaciskały się na mojej szyi, aż w końcu wykrztusiłam na […]

Continue Reading

FINEZYJNY PIERDOLNIK

Powiem Wam, że co jakiś czas łapię się na byciu MATKĄ. „Swoją starą” z dowcipów. Taką matką podszytą zatęchłym rozumem, matką, jaką sobie obiecywałam, że nigdy, ale to przenigdy nie będę, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. I przypomina mi się taki obraz z dzieciństwa. Mój pokój. Panopticum wszystkiego. Rajstopy współistniejące z książkami, ubrania czyste z brudnymi, […]

Continue Reading

PRZEPISY DLA DZIECI: DOMOWE MUSLI I SPOSÓB NA NIEJADKÓW

Jako dziecko byłam strasznym niejadkiem. Mam całą masę zdjęć, gdzie jestem szkieletem powleczonym skórą. Zresztą gdzieś w rodzinnych albumach jest taka fotografia, na której jest cała nasz piątka, wszyscy z potwornie szpiczastymi kolanami. Rodzina niejadków. W tamtym czasie jedzenie było dla mnie przykrym obowiązkiem. Nie lubiłam prawie niczego, a niektóre potrawy lub ich elementy przyprawiały […]

Continue Reading

PRZEPISY DLA DZIECI: CIASTO POMARAŃCZOWE MOJEJ TEŚCIOWEJ

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Na tych, którzy gotują ściśle według przepisu, szlag ich trafia na słowo szczypta, bo ile to jest ta szczypta?! Szczypta krasnoludka czy olbrzyma?! Oni chętnie zdelegalizowaliby „szczyptę”, zrobili z niej liczbę pi. Dostają konwulsji, słysząc „na oko”, a kiedy sypnie im się ciut więcej mąki, już wiedzą, że spieprzyli […]

Continue Reading

ZAJĘCIA KULINARNE DLA DZIECI!

Ostatnio na Stories wspomniałam o tym, że prowadzę dla moich dzieci zajęcia kulinarne. Zasypaliście mnie setkami wiadomości, dosłownie. Zabawne, bo nie przypuszczałam, że w ogóle to może kogoś zainteresować. Co tu opowiadać? Po prostu razem gotujemy. Z drugiej strony pomyślałam, że to właśnie jest taka pułapka rodzicielstwa. Spędzamy godziny na wyborze idealnego prezentu, a największa […]

Continue Reading

NA SZPITALNYM ODDZIALE…

Jest noc. Na szpitalnym oddziale nerwowo drga światło. Ciszę rozrywają tylko pojedyncze takty nocnych szeptów. Z dala, jakby zza światów dobiega stłumiony krzyk noworodka. Na zmaltretowanych sofach i fotelach zalegają rodzice. Ich twarze zatrzaśnięte są w bezradnych grymasach. Powieki osuwają im się z wolna na oczy. Pod oczami rozlane sińce. W oczach troska, pytania, strach… […]

Continue Reading

DNI, KTÓRE CHCE SIĘ PAMIĘTAĆ.

Myślicie czasem o tym, co będą wspominać Wasze dzieci? Będą mówić „pamiętam jak mama…” i co tam będzie? Robiliśmy dziś pierogi. Trochę ten moment odkładaliśmy, przyznaję. Obawiałam się, że będę musiała po wszystkim zbierać farsz z sufitu, a była przecież taka miła świąteczna atmosfera. Pierogów nie robiłam od lat. I w ogóle uważam, że to […]

Continue Reading

RYKOWISKO!

P1080847

Gdyby słowa były płachtą na byka, jakby brzmiały? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Ja już wiem. Może odrobinę się wahałam, bo mężowskie „tam, gdzie mówiłaś, tego nie ma” też jest mocnym kandydatem w drodze do furii, ale jednak zdecydowanie wygrywa „powiem to mamie!”, wykrzyczane w sposób histeryczny. Oczywiście pojedynek jest nieuczciwy, bo dzieci mam troje, […]

Continue Reading

TATA JEST OD RATOWANIA ŚWIATA!

Mam w głowie taki obraz ze wczesnego dzieciństwa. Oglądamy mecz piłkarski. Dla mnie to tylko zielony prostokąt, przez który od czasu do czasu przelatuje piłka, za nią sznur ludzi, okropne nudy. Ale dla mojego Taty, to jakieś niesamowite emocje. Widzę go wyraźnie. Dłonie ma złożone razem, jakby w modlitewnym geście, przygryza wargi, wzrokiem świdruje ekran. […]

Continue Reading