TRAWA POD ŚNIEGIEM JEST ZIELONA

Ups, cały styczeń minął bez wpisu modowego. Poczułam się jakbym porzuciła nieopatrznie mój szafiarski sztandar. Co to, to nie! Przecież już na pierwszy rzut oka widać, że lubię się stroić. Czy inaczej wyszłabym na ulicę, przebrana za kawę? Mało tego! Za kawę z mlekiem. A nawet kawę z mlekiem i cukrem. Tymczasem mamy luty. Na […]

Continue Reading

NA SZPITALNYM ODDZIALE…

Jest noc. Na szpitalnym oddziale nerwowo drga światło. Ciszę rozrywają tylko pojedyncze takty nocnych szeptów. Z dala, jakby zza światów dobiega stłumiony krzyk noworodka. Na zmaltretowanych sofach i fotelach zalegają rodzice. Ich twarze zatrzaśnięte są w bezradnych grymasach. Powieki osuwają im się z wolna na oczy. Pod oczami rozlane sińce. W oczach troska, pytania, strach… […]

Continue Reading

STARCY Z BULLERBYN.

To wielki drewniany dom. Ma w sobie coś pokracznego, przez co nieustannie nazywam go w duchu Willą Śmiesznotką. Wygląda jak zbudowany na podstawie dziecięcych bazgrołów z książek Astrid Lindgren. Czasem nawet dziwię się, że na balkonie nie stoi koń. Zamiast konia raz w roku na balkonie gości wielki dmuchany Święty Mikołaj. Jego napęczniałe gumowe ciało […]

Continue Reading

NIEZNAJOMY.

Szliśmy w milczeniu, miarowo drążąc tunel w białym puchu. Wszystkie odgłosy świata zatrzaśnięte były w ciszy, rozwieszonej gęsto pomiędzy gałęziami drzew. Nic. Tylko biel po horyzont. I słowa od czasu do czasu rzucane na wiatr. Gdzieś tam na nas czekała. Za kolejnym drzewem i łapczywie złapanym oddechem. – To chyba już zaraz – powtarzaliśmy sobie, […]

Continue Reading

CHRONICZNA SZAROŚĆ ZMIERZCHU…

Już wówczas miasto nasze popadało coraz bardziej w chroniczną szarość zmierzchu, porastało na krawędziach liszajem cienia, puszystą pleśnią i mchem koloru żelaza. Ledwo rozpowity z brunatnych dymów i mgieł poranka – przechylał się dzień od razu w niskie bursztynowe popołudnie, stawał się przez chwilę przezroczysty i złoty jak ciemne piwo, ażeby potem zejść pod wielokrotnie […]

Continue Reading

KAWA MUSI BYĆ CZARNA I GORZKA.

Jestem osobą tolerancyjną. Najlepiej niech świadczy o tym fakt, że przyjaźnię się z ludźmi, którzy piją kawę z mlekiem. Powiem więcej! Nawet z takimi, którzy piją kawę z mlekiem i z cukrem! Wcale ich nie skreślam. Ba! Ja zapraszam ich pod swój dach. Goszczę. Nocuję. To jeszcze nie wszystko. Ja ich rano pytam jaką kawę […]

Continue Reading

HISTORIA PEWNEGO WIANKA…

Pojawiły się niespodziewanie którejś wiosny. Jakby ktoś je niechcący rozsypał. Były ich tysiące, może nawet setki tysięcy. Białoróżową strugą spływały do małego strumyka. Wyglądały jak ciepły majowy śnieg. Nie sposób było tamtędy chodzić. Żal było każdej zdeptanej. Było to dziwne, bo czy ktokolwiek zauważyłby w oceanie brak kropli? A jednak stąpaliśmy po białym dywanie ostrożnie. […]

Continue Reading

WE TRAVEL NOT TO ESCAPE LIFE, BUT FOR LIFE NOT TO ESCAPE US.

Na spotkanie z Olą i realizację całego materiału do Zwyczajnych Dziewczyn mamy niewiele czasu i wszystko odbywa się właściwie na wariackich papierach aż do samego końca, kiedy w ostatniej chwili zmienia się koncepcja sesji. Upada pierwotny plan o nowoczesnej dziewczynie w industrialnym wnętrzu, bo Ola jest tak bardzo urzeczona polską przyrodą, że pyta, czy dałoby […]

Continue Reading

CALINECZKA

Ten dom znajduje się na samym końcu wsi. Tam, gdzie asfalt płynnie przechodzi w drogę gruntową. Niemal przylega do ściany lasu. Z ulicy nie widać go dobrze. Prawdę powiedziawszy, trzeba wspiąć się na palce lub zajrzeć pomiędzy sztachety płotu, żeby dostrzec cokolwiek. Strzelisty dach domu góruje ponad drzewami. Pomiędzy gałęziami wścibskie oko dostrzeże jego drewniane […]

Continue Reading

ZWYCZAJNE DZIEWCZYNY. WIELKA TAJEMNICA.

Czasów szkolnych nie wspominam z rozrzewnieniem. Mam w głowie raczej pojedyncze obrazy, kiedy wydarzyło się coś zabawnego, fajnego, miłego, do czego przyjemnie się wraca. Pamiętam za to doskonale stres i przejmujące uczucie, że ciągle ktoś chce mnie na czymś złapać. Na nieprzygotowaniu, na niewiedzy, na braku obuwia zastępczego. Już z pierwszych zebrań moi rodzice wracali […]

Continue Reading