IT`S BRITNEY BITCH!

Tak się złożyło, że w ostatnią sobotę zajrzałam do lumpeksu. Zupełnie nie nastawiałam się, że znajdę cokolwiek. Wieszaki przeglądałam od niechcenia. Tymczasem upolowałam cztery swetry o wybornym składzie i skórzane kozaki. To nie przypadek Moi Drodzy. Złota zasada buszowania po lumpeksach powinna brzmieć „nastaw się, że nic nie znajdziesz”. Bo to nie jest tak, że […]

Continue Reading

CZY W LISTOPADZIE MOŻNA CHODZIĆ BEZ RAJSTOP

To jeden z tych dni, kiedy guzik backspace na mojej klawiaturze pożarł niesamowitą ilość pierwszych zdań. Nie wiem, co jest z tym pierwszym zdaniem, że dopóki nie nabierze właściwego kształtu, to nie umiem nic wydusić z głowy i klawiatury. Pewnie wracacie teraz do pierwszego zdania, żeby sprawdzić, czy zaiste jest ono tak fantastyczne, żeby zasługiwało […]

Continue Reading

Jak uratować zmechacone ubrania, czyli moje największe odkrycie dekady!

Tydzień temu pisałam o eksperymencie, który pomoże Wam ujarzmić Wasze szafy. Jeśli komuś umknęło, to odsyłam TU. A dziś o moim odkryciu dekady w kwestii dbania o zawartość garderoby. Przyznam Wam się do czegoś. Mam w szafie trochę rzeczy, z których nie mogę być dumna. Mało tego! Zdarza mi się, już bardzo rzadko, ale jednak, […]

Continue Reading

MOJA JESIENNA SZAFA I EKSPERYMENT, KTÓRY SPRAWI, ŻE PRZESTANIECIE MÓWIĆ „NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ”

Nie wiem, jak to się dzieje, ale kiedy tylko zaczynają żółknąć na drzewach liście, budzi się moja wewnętrzna minimalistka. Zaczyna mnie złościć moja letnia szafa, pełna kolorów, wzorów i sukienek. Zastanawiam się wtedy, co u licha robią tu te ubrania? Znowu flirtuję z czarnym, z ogromnymi marynarkami, z przydużymi swetrami i spodniami, o kroju, który […]

Continue Reading

PRZEGAPIONE SEKUNDY

Powietrze stygło. Nieco zbyt gwałtownie. Pola dopiero co dręczone upałem, nagle spowiły opary lodowatego powietrza znad rzeki. Na przydrożnych trawach zakwitły korale pękatej rosy. Kolory powoli wsiąkały w ziemię, wszystko powlekł liszaj szarości. I nawet nie wiadomo było, kiedy półmrok wchłonął w siebie słońce. Przysięgłabym, że do zachodu były jeszcze godziny. Gdzieś daleko, poza kadrem […]

Continue Reading

CHCIAŁ DOBRZE, A WYSZŁO…

Któż z nas tego nie doświadczył? Druga połówka doprowadziła nas do szału. Umysł zaćmiony wściekłością nie wie, jak to się stało, że postanowiliśmy dzielić z tym człowiekiem życie! Chcemy odwołać wszystkie przysięgi, obietnice, wyznania miłości, ale nie możemy. Bo nasza druga połowa chciała dobrze, a wyszło… jak wyszło. Od dawna prosiła go, żeby zaostrzył noże […]

Continue Reading

„Kupuj tylko to, co zapiera dech w piersiach”

Kilka miesięcy temu miałam okazję przedpremierowo przeczytać książkę Ekoszafa. Ubieraj się dobrze Elizabeth. L Cline. Pochłonęłam ją w mgnieniu oka i po lekturze byłam tak zainspirowana do zmian, że zapisałam pół zeszytu notatkami. Kilka dni później ogłoszono lockdown i uznałam, że to zupełnie niewłaściwy moment na pisanie o modzie. Niemniej treść książki mocno osiadła w […]

Continue Reading

UDAJĘ, ŻE WSZYSTKO JEST DOBRZE

Marzyłam, żeby zrobić miejskie zdjęcia na tej ulicy w środku lata. Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że w 2020 będę chyłkiem przemykać tymi uliczkami zamaskowana, to wybuchłabym śmiechem i powiedziała, że filmy katastroficzne najchętniej z wielką miską popcornu. Tymczasem drugie zdjęcie jest tak bardzo wymowne. Znak „koniec”, pan w maseczce i ja rzucona w […]

Continue Reading

To wszystko nigdy nie będzie jak moje pola, usiane makami i chabrami

Tamte dni jakby zapadały się w sobie pod ciężarem kleistego upału. Pamiętam naszą skórę. Lepką, wymazaną słońcem, gdzie sińce, strupy i otarcia tworzyły mapę naszych przygód. Na stole, zabezpieczonym przed naszymi wybrykami kraciastą ceratą, ciocia stawiała twaróg, dżem truskawkowy, koszyk z pajdami świeżego chleba, masło i dzbanek z wiecznie niedosłodzoną herbatą. Ubolewaliśmy nad tym, patrząc, […]

Continue Reading

Kim jest ten chłopak piękny i młody? Cóż to za obok straszydło?

Gdyby przyszło nam na co dzień wieść żywot ostatnich trzech miesięcy, to nigdy nie zostałabym szafiarką. Zostałabym dresiarą w skarpetach i klapersach. Przeczytałam gdzieś takie mądre zdanie, że czasy pandemii pokażą, dla kogo ubieramy się tak naprawdę. I wychodzi na to, że ja się ubieram dla drzew, które sadzę i dołów, które kopię jak kret […]

Continue Reading