RASPBERRY BERET!

Jak to dobrze, że z pewnych rzeczy się wyrasta, jednocześnie dorastając do innych. Każdy z nas w archiwach fotograficznych posiada zdjęcie ze stylówką, do której nikt nas nie zmuszał. Zrobiliśmy sobie to sami. Dobrowolnie. Na ochotnika. Gorzej! – byliśmy przekonani, że jesteśmy najjaśniej połyskującą gwiazdą na stylistycznym firmamencie! Ja mam cały arsenał takich pamiątek – […]

Continue Reading

OD JUTRA!

Będę z Wami szczera. Proza życia ugryzła mnie w dupę dosyć boleśnie w tym tygodniu. To jak sponiewierał mnie ostatni poniedziałek, nadaje się na temat kolejnej książki Jo Nesbo. Piekielnica wena również nie była wobec mnie szczodra. Nie wspominając w ogóle o cierpliwości. W środę rano zostałam Matką Roku Roku. We wtorek wieczorem poszłam dzieciom […]

Continue Reading

MAM DOSYĆ AKRYLU I POLIESTRU!!

Nie jestem typem osoby, która mówi „za moich czasów to było tak i siak”, ale jak słowo daję, był wiek złoty, był srebrny, teraz jest wiek poliestru, plastiku i wszechobecnej szmiry. Za tak zwanych „moich czasów” było niewiele. Doskonale pamiętam te paczki, które przychodziły „z Zachodu”. Zawsze pełne dobrych słodyczy i ubrań. Była nas piątka, […]

Continue Reading

WARZYWA ZNANE I LUBIANE!

W szatni u Lolka wsi tablica korkowa. Wdzięczą się na niej pokraczne arcydzieła plastyczne. Za każdym razem, gdy zaglądam do szatni, syn ciągnie mnie za rękaw, krzycząc: – Mamo, zobacz! Ta praca jest moja! – Och, jaka wspaniała! – odpowiadam na widok, koślawego lisa z przetrąconą nogą, a kiedy to mówię liskowi wypada oko na […]

Continue Reading

PRZETRWALNIK JESIENNY!

„ Harry, zdradzę Ci sekret. Każdego dnia, raz dziennie zrób sobie jakiś prezent. Nie planuj go, nie czekaj na niego, pozwól by do Ciebie przyszedł. To może być nowa koszulka z działu męskiego, drzemka w biurze albo dwie filiżanki, dobrej, gorącej, czarnej kawy.” Tak onegdaj powiedział mój chłopak, czyli agent Cooper z Twin Peaks i […]

Continue Reading

CZYM JEST DLA MNIE MODA?

To była jakaś szósta klasa podstawówki. Dokonałam ostatecznego wyboru. Klamka zapadła. Nie było odwrotu. Zostałam hipiską. Pamiętam dokładnie, co miałam na sobie tego dnia. Brązowe sztruksowe dzwony, czarną tunikę z szerokimi rękawami i kolorowym haftem przy szyi (swoją drogą, zacny był to ciuch, gdzie on jest?!). Moim plecakiem była kultowa wtedy „kostka”, czyli plecak wojskowy, […]

Continue Reading

CZY ZAPROSIŁABYM SIEBIE NA WŁASNĄ DOMÓWKĘ?

Uwielbiam wspominać. Uwielbiam ten moment, kiedy pada zdanie: „A pamiętacie, ten dzień jak poszliśmy tu i tam, i zrobiliśmy to i to i nagle okazało się, że…” Powiem więcej, jest masa takich chwil w moim życiu, kiedy myślę „jeżu, jak to się będzie wspominać!” Nawet podczas ostatniego weekendu w Krakowie, kiedy dzieci poszły spać i […]

Continue Reading

CO PANI ĆWICZY? CZYLI MÓJ SUBIEKTYWNY PORADNIK SPORTOWY „MAŁY WYSIŁEK, DUŻY EFEKT”

Ostatnio prowadzę bujne życie urzędowe. To jest to przygoda z pogranicza egzotyki i absurdu. Istna odyseja geograficzna. Kiedy pani w urzędzie pyta mnie, czy Brazylia jest w Unii Europejskiej, a ja oczami wyobraźni widzę, jak kawał południowoamerykańskiego lądu, odrywa się i dziarsko pokonuje ocean, żeby zawrzeć sakramentalny związek gospodarczo-polityczny z Europą. I ostatecznie zgodnie z […]

Continue Reading

MOTYLE SĄ W BRZUCHU!

Pamiętasz ten dzień, kiedy po łące rozlała się już ta nieznośnie zielona trawa i zrobiliśmy sobie piknik? Leżeliśmy pod rozwieszonym nad nami błękitnym niebem, pociętym śladami samolotów. Słuchaliśmy muzyki rozsypanej niedbale po pięciolinii dnia: pociąg jadący w oddali, chrupanie na trzy szczęki, kłótnia na dwa wrzaski, szept rzeki, ptasie trele. I motyle w moim brzuchu. […]

Continue Reading