DLACZEGO NIE MAM INSTAGRAMA?|różna spodnica, koszula w paski i ramoneska|

Wszyscy mówią mi „załóż instagrama!”. Ja zaś jestem instagramowym dyletantem i obawiam się, że niedługo pod moim domem będą koczować turyści z Azji, żeby zobaczyć ostatniego na świecie człowieka bez instagrama. Być może nawet stanę się czymś na kształt plemienia zamieszkującego Amazonię i będę miała własną rozkładówkę w National Geografic. Dlaczego nie oprawiam swojego życia w instagramowe ramki zapytacie? Otóż obawiam się, że obrazki ukazujące moją rzeczywistość byłby zanadto plebejskie. Jedyny biały mebel jaki mam to regał z Ikei nadgryziony zębem czasu oraz zębami moich dzieci, podobnie sprawa wygląda z zastawą stołową, co gorsza gotuję zabielaną pomidorówkę, a na drugie są placki ziemniaczane. Próżno szukać na moich istagramowych zdjęciach krewetek z czekoladowym kleksem czy Vogua z kubkiem Starbucksa.
Co zobaczycie w zamian? Zamiast marmurów linoleum, skarpety nie do pary z kakową plamą, Ąfla w rajtuzach na głowie, marchewkową papkę na ścianie, Lolka w misce na pranie, żyrafę na biegunach, lakier OPI na sofie, pogryzioną szminkę, kiełbasę zwyczajną podsmażaną z cebulą oraz trening z Lolkiem Ferreirowskim czyli za****dalanie po nieodśnieżonym chodniku z wózkiem ważącym 20(słownie dwadzieścia) kilogramów z 10 kilogramową dziecięcą wkładką.
Nie myślcie, że narzekam. Akurat ja to lubię, pytanie czy świat jest gotowy na takie widoki?

Uściski

Sara

 




spódnica – Mosquito

ramoneska, koszula – Sheinside

torebka – lumpex (podobna tu)

buty – Aligoo

biżuteria – Seola

Activia zaprosiła mnie do współpracy – jestem Ambasadorką Stylu 🙂 Zapraszam Was na mój profil!

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.