NAJLEPSZE DOPIERO PRZEDE MNĄ!


Drogi Pamiętniczku,

ostatnio dopada mnie coraz częściej to rozkoszne mrowienie w stopach, powoli kiełkuje i zaraz rozkwitnie milionem motyli w brzuchu. To Przedwiośnie vel Najlepsze Dopiero Przede Mną!
Och, czasem mam ochotę żeby zawsze była połowa lutego. To jak z prezentem – kocham czekanie, uwielbiam rozpakowywanie i właściwie w samym prezencie najmniej istotny jest prezent właśnie.
Oczywiście wiosnę i lato ubóstwiam, ale już czerwiec jest jak marsz żałobny do listopadowego grobu, w którym na wieki spoczywa lato. Doprawdy, jeśli wytężyć nozdrza czerwiec pachnie listopadowym trupem. Nie wspominając o tym, że w czerwcu właśnie jest najdłuższy dzień w roku, co jest niemal tak samo potwornie słodko gorzkie, jak macierzyństwo. Najdłuższy dzień w roku?! Och, jakie to wspaniałe, cieszę się tak bardzo, że z radości mam ochotę umrzeć z rozpaczy. Mniej więcej tak czuję się całe lato!
Luty zaś to miesiąc zupełnie nieinteresujący i bezbarwny, ale nikt mi nie powie Drogi Pamiętniczku, że luty jest beznadziejny! Otóż luty do dawca otuchy, luty to niemal filantrop, sam będąc tak anemicznym, na mnie wylewa nieskończone potoki optymizmu. Trudno zatem mieć pretensje do lutego, że jest biało czarny, skoro cały swój kolor bezinteresownie oddaje.
I jeśli wytężyć nozdrza to luty pachnie pomidorem i ogórkiem. A jeśli nadstawić ucha, to słychać zastępy nowalijek szturmujące śnieżne rozłogi! Jak słowo daję nie zdziwię się jeśli zapuka dziś do mnie Kilo Młodych Ziemniaków z Koperkiem.
Mówię Wam, najlepsze dopiero przed nami!
Dobrego dnia, ja idę robić wiosenne porządki.




ZDJĘCIA WYKONANE APARATEM OLYMPUS PEN E-PL7
płaszcz – lumpeks | futrzany szalik – Medicine % | kozaki – Venezia | torba – sklep-torebki.pl

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.