ODNOWIONE BIURKO MARYNI, CZYLI GDZIE SZUKAĆ I JAK ODNOWIĆ STARE MEBLE

Wiecie, jak to jest z tymi rzeczami odkładanymi na później? Dziwna sprawa tak naprawdę, jak szybko tydzień zamienia się w miesiąc, miesiąc w rok, rok w dekadę.
Order Mistrza Prokrastynacji powinien dostać mój Tata, który zrobił „chwilową kuchnię”, taką naprędce, żeby garnki nie stały na podłodze. Przetrwała ze dwadzieścia lat.
Na początku tego roku dotarło do mnie, że jeśli będę tak odkładać urządzanie pokojów dzieci, to akurat będą gotowe, jak dzieci już się wyprowadzą. W tym roku miną cztery lata od naszej przeprowadzki!
W moim przypadku najlepiej sprawdza się zasada „działaj, martwić się będziesz później”. Zaczęłam od pokoju Sofijki, który jest już niemal gotowy, musimy jeszcze odmalować ściany, które noszą ślady czteroletniego menu kulinarnego i od biedy można z nich coś nawet zjeść.
Wpadłam w amok urządzania, zmieniania, przerabiania, i dosłownie leciały iskry. Tymczasem do pokoju nieśmiało zaglądała moja nastolatka, która jako jedyna miała od początku piękny pokój, ale teraz kiedy widziała, jak zmieniają się cztery kąty siostry, zaczęła trochę zazdrościć.
– Mamo, a czy moje biurko też możesz odnowić – zapytała w końcu.
– Twoje biurko? – byłam zaskoczona, wszak całkiem niedawno wyczarowałam ze starego mebla, wyszperanego na olx, prawdziwe cudo.
Zajrzałam do pokoju córki. Faktycznie przez dłuższy czas omijałam biurko wzrokiem, bo serce mi krwawiło na widok uwalonego farbami i klejem blatu, nad którym tak się napracowałam.
Zaiste, biurko wymagało odnowienia, bo wyglądało, jak wysłużony mebel sprzed kilkuset lat.
Długo nie myśląc, wzięłam do rąk szlifierkę i z całą satysfakcją przejechałam nią po blacie. Mogłabym przysiąc, że słyszałam wrzask milionów plam. Po kilkunastu minutach blat był jak prawie nowy, bo niestety niektóre barwniki wniknęły głęboko, ale to rodzaj niedoskonałości, który raczej urzeka, niż denerwuje.
Na biało Marynia sama odmalowała swoje biurko. Dokupiłam jeszcze gałki i voila!
Wszystko trwało niecałą dobę.

No dobrze, ale po kolei. Gdzie znaleźć i jak zrobić takie biurko?

Gdzie szukać?
Kopalnią wspaniałych mebli jest zawsze internet. Ja najczęściej szperam na olx, ale polecam też allegro, czy nawet tablice ogłoszeń na Facebooku. Ludzie sprzedają często za grosze prawdziwe perełki. Biurko, które widzicie, kosztowało 100zł. Stało od lat w jakimś garażu, zawalone stertą rzeczy. To kawał porządnego mebla, waży kilkadziesiąt kilogramów i już po wadze wiesz, że będzie służyć długie lata. Osobiście nie znoszę tych sklejkowych wydmuszek, kiedy musisz siedzieć delikatnie na krześle, żeby się nie połamało, albo dociążyć regał książką, żeby się nie wywrócił.
Poza internetem warto rozeznać się, gdzie w okolicy są sklepy z używanymi meblami, kiermasze, komisy.
Jeśli jesteście z Lublina lub okolic, to jak zawsze polecam Emaus. Kupując tam za grosze, wspomagacie przy okazji ludzi wykluczonych społecznie.
Ważna zasada – musicie patrzeć oczami wyobraźni. Przeważnie zdjęcia są fatalnej jakości, meble często w kiepskim stanie. Nie odrzucajcie takich ofert, bo za najgorszymi zdjęciami, kryją się największe skarby.

Jak odnowić mebel?
Bardzo często dostaję pytania, czy trzeba mebel zmatowić przed malowaniem. Ja zdecydowanie rekomenduję. To oczywiście dużo więcej pracy. A jeśli mieszkacie w bloku, to już w ogóle – użycie szlifierki w takich warunkach, to jak zamówienie burzy piaskowej z dostawą do domu. Wtedy jesteście zdani na ręczne matowienie, które jest czasochłonne i nie daje takich efektów.
Warto jednak przynajmniej przejechać papierem ściernym, żeby wierzchnia warstwa nie lśniła. To już coś.
Ja tak zrobiłam z przypadku komody Sofii, która miała mnóstwo półek i zakamarków i chyba bym oszalała, chcąc zeszlifować wszystko dokładnie.
Najważniejsza moim zdaniem zasada, to żeby było matowe. Jeśli jakaś powierzchnia mocno się błyszczy, a Wy położycie na nią farbę, to farba w końcu odpryśnie i będzie to wyglądało nieestetycznie.
Jaka farba?
Do drewna świetnie sprawdzają się farby akrylowe, czyli na bazie wody. Można je łatwo zmyć, szybko schną, nie śmierdzą, a nawet można rozcieńczyć je odrobiną wody, łatwo po takiej farbie wyczyścić pędzel – wystarczy umyć go ciepłą wodą.
Od lat popularne są farby matowe, ale jeśli planujecie użyć ich w pokojach dzieci, to nastawcie się, że takie farby łatwo się brudzą i niestety nie ciężko czyszczą. Uczcie się na moich błędach. Ja na początku wszystko malowałam matem, a teraz po trzech latach odnawiam emaliami satynowymi. To idealne rozwiązanie. Satyna daje bardzo subtelny połysk, a o wiele łatwiej można plamę zmyć zwykłą ścierką.

A co do blatu?
Pierwszy blat Maryni, ten, który został kompletnie zniszczony farbami i klejami, woskowałam.
Wosk kupuje się normalnie w puszkach jak farbę, a następnie wciera się go w drewnianą powierzchnię. Chodzi o to, żeby drewno pozostało jak najbardziej naturalne, ale jednocześnie zabezpieczone. Tak wyglądają, chociażby nasze schody, czy blat w łazience.
Niestety wosk na biurku kreatywnej nastolatki nie zdał egzaminu. Woskowane powierzchnie nie czyszczą się łatwo, bo można używać do nich jedynie bardzo delikatnych detergentów. Najlepiej ciepłej wody. Zmyj stary klej ciepłą wodą! No właśnie.
Na szczęście Marynia sama doskonale rozumiała, że z kreatywno-niszczycielską siłą, którą ma w rekach, trzeba blat lepiej uzbroić. Dlatego wybrałyśmy bejcę, czyli lakier.
Naturalne bejce są bezzapachowe i schną w godzinę. My nałożyłyśmy przynajmniej pięć warstw.
Teraz blat lśni jak tafla szkła i w końcu można go bez problemu czyścić.
Zależało nam na kolorze zbliżonym do szafy, którą widzicie na ostatnim zdjęciu (też znalezioną wśród ogłoszeń z olx, kupiona z 200zł).

Gdzie kupić gałki?
Przepiękne gałki i naprawdę niedrogie znajdziecie w Tkmax. Komplet (4 lub 6) kosztuje maksymalnie 50zł.
Poza tym polecam internet, który pęka w szwach od takich ofert.

Podsumowanie kosztów:
Biurko z olx – 100zł
gałki z Tkmax – 40zł
biała farba 26 zł
bejca – 30 zł
W sumie: 196 zł za porządne drewniane biurko na lata.
Krzesło jest z Ikei, kosztuje 200zł.

Możecie mnie teraz ochrzanić, bo nie mam żadnego zdjęcia biurka sprzed, ale dzięki uprzejmości jednej z użytkowniczek olx, mam zdjęcie biurka podobnego biurka. Dokładnie takie biurko kupiłam dla Sofii i niebawem też pokażę, jak wygląda obecnie.
Biurko Maryni miało ten sam sosnowo-żółty niezbyt apetyczny kolor.
I skoro stało od lat w garażu, a ogłoszenie wisiało przez długie miesiące na olx, to nie wyglądało najlepiej.

odnowione biurko
jak odnowić biurko
malowanie mebli
jaką farbą pomalować biurko
Link do aukcji tego biurka znajdziecie TU.

You may also like

7 komentarzy

  1. Nie myśl, że damy się nabrać – to nie jest biurko nastolatki. Jak nic Photoshop, bo biurko nastolatki jest zawalone rzeczami od góry do dołu 😀
    A tak poza tym wygląda genialnie!<3

  2. To jeszcze bardziej zachęca mnie do odnowienia starej komody, którą mamy w domu – tyle, że mebel nie sprzyja, bo to PRL-owska błyszcząca sklejka.

    Po obserwacji na Instagramie zaczynam mieć ochotę na znalezienie miejsca w domu na ścianę w kratę <3

  3. Do malowania, odświeżania, odnawiania drewna polecam vidaron. Świetnie impregnuje stare drewno, ochrania je na naprawdę długi czas przed najróżniejszymi czynnikami.

  4. Saro, a czy możesz podpowiedzieć czy po malowaniu zabezpieczasz jeszcze czymś farbę akrylową?
    Przymierzam się do pomalowania biurka i boję się, że wystarczą lekkie zderzenia krzesła z biurkiem i powstaną na farbie uszczerbki i zadrapania. Czy możesz również polecić konkretną markę farb do drewna, których używasz?

    1. Nie zabezpieczam. Nie wiem nawet, czy są takie produkty, chociaż raczej są. Jeżeli przygotujesz dobrze drewno – usuniesz warstwę lakieru i poczekasz aż farba wyschnie, to powinno być ok. Moim zdaniem to dwa czynniki, któe decydują, jak farba będzie się trzymać. Nie mam jakiś ulubionych farb, zazwyczaj decyduje kolor, tu użyłam zwykłej farby marki własnej Obi „zielony mech” o ile dobrze pamiętam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.