Opowieść noworoczna

Kochani!
Armagedon atmosferyczny panujący na zewnątrz wpędził mnie do pokoju moich krasnali. Ich małe królestwo jest przytulne i fotogeniczne. Przedstawiam Wam dziś towarzyszy mojej niedoli 😉 Dzielnie spisali się przed obiektywem, mimo że są niezdarni do granic możliwości, a w głowie im tylko psoty. Oto efekty naszej wspólnej pracy.
Pytaliście mnie jak spędziłam Sylwestra – oczywiście nie mogło zabraknąć moich urwisów, których odporność na sen jest zadziwiająca, a kreatywność spokojnie mogą sprzedawać na kilogramy. Aż dziw, że swoim małym laboratorium nie skonstruowały noworocznej petardy. W każdym razie przewiduję ten scenariusz za rok. Także nie zdziwcie się jeśli przyjdzie Wam podziwiać mnie w spektakularnej roli człowieka – fajerwerku :))

Nie miałam jeszcze okazji złożyć Wam noworocznych życzeń. Dla każdego człowieka czym innym jest szczęście. Życzę Wam po prostu żeby 2012 przybliżył Was do niego. Dziękuję, że jesteście!
Ściskam Was
Sara

PS Zapraszam Was na moje allegro, może coś Wam wpadnie w oko KLIK .

sukienka – Heine
szpilki – allegro
futerko – vintage

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.