RENOWACJA SINGERA

Autor: Miss Ferreira

Proszę Państwa, oto Singer! Singer zasłużył na zacny wstęp, ale ponieważ przewaliłam dziś tonę gruzu, a jutro czeka mnie kolejnych kilka ton, to napiszę po prostu – oto Singer w nowej odsłonie, bardzo marzył mi się taki w łazience.

Kiedy kilka miesięcy temu poinformowałam na facebooku, że znalazłam Singera i zamierzam zakląć go w mebel łazienkowy, niektórzy załamywali ręce – jakże to? Nie pozwolisz mu wypełnić przeznaczenia?! Nie dasz mu się wyżyć krawiecko?! Chcesz żeby skończył w szalecie?!
Niestety. Nieraz już mówiłam, że mój antytalent krawiecki jest ogromną plamą na moim szafiarskim honorze. Wydarzenia ostatnich miesięcy potwierdziły to, co od dawna podejrzewałam – lepszy ze mnie budowlaniec niż szwaczka. Zdecydowanie lepiej radzę sobie z toną gruzu, niż ze skrawkiem materiału.
Przybić gwoździa – proszę uprzejmie! Przyszyć guzik – boziu uchowaj!
Kiedy więc wydobyłam zardzewiałego Singera na światło dzienne, jego los był przesądzony.

Gdzie kupić Singera i za ile?
Ja swojego znalazłam na olx, ale widywałam też na pchlich targach.
Za ile? No cóż – ja miałam sporo szczęścia, bo kupiłam stolik z maszyną za 120zł!
Na dodatek dwie ulice ode mnie. Pan, który mi go sprzedał był bardzo zadowolony, że pozbył się takiego złomu i jeszcze coś na nim zarobił.
Ja zaś bardzo się ucieszyłam, że dałam grosze za takie cacko – ot, dobiliśmy targu.

Renowacja
Początkowo sądziłam, że sama zajmę się Singerem, jednak okazał się zbyt zniszczony na domowe sposoby. W związku z tym najpierw wymagał piaskowania, czyli profesjonalnego czyszczenia. Piaskowanie kosztowało 60zł.
Następnie został pomalowany proszkowo – o ile dobrze zrozumiałam polega to na malowaniu na sucho przy użyciu dużej temperatury – zasadniczo chodzi o to, żeby farba była trwała – co w przypadku mebla łazienkowego jest dosyć istotne.

Blat
Na tym etapie – po piaskowaniu i proszkowaniu, Singer wyglądał już pięknie, teraz brakowało mu blatu. Ten zamówiłam u stolarza – zdecydowałam się na blat dębowy, który został odpowiednio zakonserwowany, żeby zdał egzamin w łazience – oznacza to, że można go czyścić i moczyć i nic nie powinno mu się stać. Oczywiście nie zamierzam szorować go domestosem.
To właśnie blat był najdroższym elementem – kosztował 300zł.

Jak to wygląda od spodu?
Byliście bardzo ciekawi, jak wygląda odpływ. No cóż, jak ktoś słusznie zauważył w komentarzach – teraz nawet rury robią piękne. Kupicie je w zwykłym supermarkecie budowlanym.

Koszt:
Singer – 120zł
Piaskowanie – 60zł (jeśli jesteście z Lublina to ulica Naftowa)
Malowanie proszkowe – 80zł (Świdnik, Dimal)
Blat – 300zł
Umywalka – 99zł (Obi)
Bateria nablatowa – 250zł (Castorama)
Syfon i odpływ – ok 200zł (Obi)

Podobne posty

15 komentarzy

dobrzewydane.pl 30 września, 2016 - 7:28 am

U nas stoi w korytarzu. Po naprawie pewnie by nadal działał. Ja bym go chciała przerobić na toaletkę ale Pan Tata mowi ze po jego trupie 😉

Odpowiedź
dobrzewydane.pl 30 września, 2016 - 7:29 am

U nas stoi na korytarzu. Chciałabym go przerobić na toaletkę z pięknym marmurowym blatem ale Pan tata mówi ze po jego trupie 😉

Odpowiedź
Pola - Odpoczywalnia 30 września, 2016 - 7:46 am

Brawo! Świetnie to wygląda, jestem pod wrażeniem. Musicie tylko gdzieś zorganizować podręczną szafkę na kosmetyki, żeby nie psuły tego fajnego efektu różne pasty do zębów, mydła i kremy:)

Odpowiedź
K. 30 września, 2016 - 8:30 am

Super ? mam taką samą umywalkę a te płytki z ?przedpokoju? mam w łazience ? blat pod umywalkę też mam dębowy ale zamiast maszyny nogi są toczone ? Płytki metro też mam ale w kuchni. A podłogę a la marmur <3
Czyli w skrócie chyba mamy podobny gust.

Odpowiedź
Karolina 30 września, 2016 - 9:34 am

Nie wiem czy dobrze zauważyłam, ale włącznik do zapalania światła robi za spłuczkę???? ale czad !!!!!!! 😀

Odpowiedź
Kasia 4 października, 2016 - 11:12 am

To nie jest włącznik do światła tylko biały przycisk, zamiast w chromie 🙂

Odpowiedź
Basia 30 września, 2016 - 9:41 am

Super! tez planuje przerobic stary stolik z maszyny na sekretarzyk/biurko.

Odpowiedź
Agnieszka Popiel 30 września, 2016 - 10:21 am

A co się stało z maszyną? Jest dla niej jakieś nowe miejsce?

Odpowiedź
Weronika 7 października, 2016 - 10:56 am

A gdzie kupiliście kafelki na ścianie? Piękne 🙂

Odpowiedź
Miss Ferreira 7 października, 2016 - 11:11 am

Te kafelki są teraz dosłowni wszędzie, ja kupiłam je stacjonarnie w Gali, ale widziałam w Leroy i w Obi 🙂

Odpowiedź
Agnieszka 14 października, 2016 - 10:01 am

Podepnę się do zapytania o kafelki ale te mistrzowskie podłogowe-gdzie kupione ? 🙂

Odpowiedź
Miss Ferreira 14 października, 2016 - 10:12 am

To Tubądzin – kupiłam je w Gali na wyprzedaży 🙂

Odpowiedź
Agnieszka 14 października, 2016 - 12:17 pm

Dziękuję ! A kojarzysz jaki to model lub chociaż rozmiar ? 🙂

Odpowiedź
URZĄDZAMY SIĘ, SCHODY, SINGER I NIETYPOWY WIESZAK! – Miss Ferreira 3 marca, 2017 - 7:58 am

[…] O blacie pod umywalkę, zrobionym ze starej maszyny do szycia pisałam już TU. Wspominam o nim w tej notce, ponieważ wykonał go również pan stolarz Maciek. Blat, podobnie […]

Odpowiedź
My little piece of heaven 31 sierpnia, 2018 - 10:07 pm

Uwielbiam metamorfozy i zdjęcia before&after. Bosko wyszedł!

Odpowiedź

Pozostaw odpowiedź Weronika Cofnij odpowiedź