SALA KINOWA W DOMU!

Autor: Miss Ferreira
kino w domu

Od naszej przeprowadzki minęło pięć lat i w końcu mogę pokazać Wam nasze gotowe kino.

O tym, że mamy w domu salę kinową zapewne większość z Was wie, jednak do tej pory był to pokój z rzutnikiem i materacem. Do samego oglądania filmów w zupełności to wystarczało, ale estetycznie pomieszczenie pozostawiało wiele do życzenia.

Ciągle były rzeczy ważniejsze do zrobienia niż kino, bo umówmy się, że nie jest to najpilniejsze pomieszczenie w domu. I jak to bywa z rzeczami odwlekanymi czasem lata, doprowadzenie kina do stanu z dzisiejszych zdjęć, zajęło nam dwa dni wytężonej pracy, czyli naprawdę chwilę.

Nasza radość nie ma końca, zwłaszcza że remontowaliśmy kino całą rodziną i gdyby nie Lolek, który szedł z nami wałek w wałek, może potrzebowalibyśmy trzech dni.

Oto w naszym domu jest prawdziwa stylowa sala kinowa, do której wchodzi się jak do innego świata. Moja koleżanka, widząc je, wykrzyknęła „jak w MTV Cribs!”.

A ja myślę sobie, patrząc na nie, że to gotowa scenografia do kolejnego filmu Davida Lincha. Nie ukrywam, że gęste czerwone zasłony, tworzące tajemniczy klimat, ukradłam z jego filmów.

Do kina zaglądam kilkanaście razy dziennie, przebieram nogami z radości i krzyczę wewnętrznie tak, żeby nikt mnie nie słyszał.

 

KINO ZAMIAST GARAŻU

Sala kinowa w domu była marzeniem mojego męża. Takim marzeniem, na które wzruszałam lekko ramionami, myśląc: „w dupie się poprzewracało”.

Przecież mieliśmy duży telewizor, niech siądzie blisko ekranu, będzie jak w kinie – zrzędziłam cichutko, żeby nie słyszał.

No i przede wszystkim, gdzie niby to kino przepraszam?! Może zamiast kuchni?

Mąż przyglądał się wszystkim zakątkom domu, szukając miejsca, gdzie znajdzie się ściana dla projektora.

I właśnie wtedy odwiedzili nas znajomi. Dom jeszcze był kupą wykończeniowego gruzu. Oprowadzaliśmy ich, snując wizję, że kiedyś będzie tu pięknie i wtedy K. oznajmił:

„Stary, a po ci ten dwustanowiskowy garaż? Tu sobie zrób to kino”.

W oczach mojego męża pojawiły się nie żadne iskierki, nie żaden blask, ale po prostu wystrzeliły z nich fajerwerki.

Już następnego dnia w garażu zakwitła ściana działowa. Następnie zostały zdemontowane i zamurowane drzwi garażowe, a na ich miejscu pojawiło się okno.

Mój mąż był w siódmym niebie.

Jego marzenie stawało się rzeczywistością na naszych oczach.

Remont, 3, 2, 1... START!

PODŁOGA, SUFIT, WNĘKI

Podłoga i sufit są stopniowane, a w ścianach powstały wnęki z półkami.

Konstrukcja podłogowa została wykonana z płyty paździerzowej, a sufit i wnęki z płyty gipsowo-kartonowej.

Podłogę przykryliśmy miękką wykładziną, kupioną w Komforcie.

Na podłogę rzuciliśmy materac, trochę poduszek i w takiej formie służyło nam ostatnie pięć lat.

W międzyczasie przewinęło się przez nie setki ludzi, stada dzieci i mnóstwo imprez.

Kino i tak wymagało pilnego odświeżenia. W jego centralnym punkcie ziała wielka dziura, wydłubana przez syna naszych przyjaciół. Ściana ekranowa była tak brudna, że wyglądała jak mapa spożywcza ostatnich pięciu lat, brakowało już na niej tylko jajka sadzonego.

Nadszedł więc idealny moment, żeby kino nie tylko odświeżyć, ale nadać mu planowany od lat wygląd.

FARBY

Poprzednim razem kino zostało pomalowane dosyć szybko, niechlujnie i bez większego pomyślunku. Pamiętam, że wymieszaliśmy czarną i białą farbę. Efekt był zdecydowanie za jasny jak na kino. Tym razem wiedzieliśmy, że idziemy w coś ciemniejszego.

Wybraliśmy „grafitowy antracyt” z serii Magnat Ceramic. O matko, jaki to jest niesamowity kolor.

Momentami wydaje się wręcz czarny. Jak sama nazwa mówi – antracyt.

Naprawdę oniemieliśmy z zachwytu, widząc jak prezentuje się na ścianie. Wyjątkowo szlachetny głęboki kolor.

Odrębnym wyzwaniem była ściana, pełniąca funkcję monitora pod rzutnik. Jeśli planujecie taką w swoim domu, koniecznie zwróćcie uwagę, jaką wybieracie farbę. Nie może być ani zbyt błyszcząca, ani zbyt matowa. Biały mat z serii Magnat Ceramic jest idealny pod rzutnik.

Farby z tej serii mają to do siebie, że zawsze zostawiają ceramiczną powłokę, która nie błyszczy, ale nie jest też głęboko matowa.

No i co szalenie ważne – łatwo się myje, więc teraz można w ścianę rzucać nawet jajkami.

KOTARY I PLAKATY FILMOWE

Pomysł na ciężkie czerwone zasłony miałam w głowie od zawsze, ale zmaterializował się, kiedy zamówiliśmy szarą sofę. Wcześniej nie miałam pewności czy czerwona sofa i czerwone zasłony nie stworzą zamtuzowego wrażenia.

Teraz miałam pewność, że będzie dobrze. Może nawet nie tyle kinowo, ile właśnie filmowo.

I muszę Wam powiedzieć, że dopiero kiedy powiesiłam zasłony, wrzasnęliśmy z wrażenia.

To było to.

Dodatkowo kotary zasłaniają wnęki koło sofy, gdzie schowana jest mikrofalówka, której używamy tylko do robienia popcornu i uważam, że to jest prawdziwa rozpusta.

Oczywiste było, że nie ma kina bez plakatów. Co ciekawe – kiedy rozmawialiśmy o plakatach rok temu, byliśmy gotowi bić się o swoje. A gdy kilka dni temu przyszło do zamówienia ich, pokazałam mężowi moje propozycje. Przyjął je bez żadnych uwag. Był jego James Bond, moje Pulp Fiction i wspólne Stranegr Things.

Oczywiście, że zabrakło całej masy filmów, ale mojego ukochanego Lyncha schowałam przecież w czerwonych zasłonach.

farby magnat
Grafitowy antracyt i biały mat z serii Magnat Ceramic, farby idealne do kina domowego

SOFA KINOWA

Ile naszukaliśmy się sofy do kina, wiemy tylko my. Kiedy majaczyła na horyzoncie idealna, okazywało się, że kosztuje miliony monet.

Próbowaliśmy zrobić nawet sofę na zamówienie, ale ponownie – ostateczna cena wyrwała nas z butów.

Okazało się, że to na czym nam zależało – duża sofa, najlepiej z gąbek, bez nóg, żeby można było się nie niej rozwalić i oglądać, a potem spać, najchętniej czerwona, była jakimś abstraktem, o którym nikt nie słyszał.

Pozostało nam szukać, szukać i szukać. W końcu trafiłam na sklep SKLUM, który miał w ofercie coś bardzo zbliżonego do naszych śmiałych marzeń, ale niestety – w szarym kolorze.

Powiedzieliśmy trudno i zamówiliśmy szarą modułową sofę.

Mamy ją od trzech tygodni, więc nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądała po dłuższym użytkowaniu, ale robi wrażenie porządnego mebla. Ma właściwie wszystkie cechy, na których nam zależało, oprócz koloru.

Przede wszystkim jest modułowa, można ją bez problemu wynieść, odkurzyć podłogę. Jest bardzo wygodna, nadaje się do spania. Jest też rozłożysta i spokojnie mieści naszą pięcioosobową rodzinę podczas seansu filmowego. Sofa jest naprawdę spora – ma 250 cm szerokości i 150 cm głębokości.

Kolor ścian przed remontem

To chyba wszystko, jeśli nurtują Was jakieś pytania o kino, dajcie znać w komentarzach, może coś mi umknęło.

I cóż jako żona zołza, która nie rozumiała marzenia swojego męża, a w myślach z niego nawet kpiła, muszę uderzyć się w pierś. Sala kinowa nawet wersji sprzed remontu jest najlepszym pomieszczeniem w naszym domu zaraz po kuchni. Spędzamy tam mnóstwo czasu i oglądamy filmy całą rodziną. Jest doskonale wyciszona, więc kiedy nasz dom jest pełen dzieci, które krzyczą „a możemy coś obejrzeć?!”, wysyłamy je do kina, gdzie mogą oglądać, wrzeszczeć i skakać, a my nadal smakujemy ciszę. Poza tym w kinie może spać naprawdę mnóstwo ludzi, sprawdziliśmy wiele razy. Tam też wysyłamy śpiące dzieci podczas imprez. Kiedy znajomi wychodzą, muszą sobie tylko wybrać jedno dziecko z całego stada śpiochów.

Tymczasem zapraszam na seans z popcornem w naszym kinie!

Produkty i akcesoria użyte w kinie: 

Fabry – Magnat Ceramic, „grafitowy antracyt” i „biały mat” 

Sofa i siedziska – SKLUM 

Poduszki – Jysk 

Plakaty – posters.pl

Kotary – materiał kupiony na allegro

ZAPRASZAMY DO NASZEJ SALI KINOWEJ!

kino w domu
sala kinowa w domu
plakaty kinowe
kino domowe
kino
kino w domu

*Wpis powstał we współpracy z firmą Magnat

Podobne posty

13 komentarzy

Justyna 2 grudnia, 2021 - 8:58 am

Wow…Wow…Woow…torpeda !!!! Genialnie to wygląda 🙂

Odpowiedź
Pati 2 grudnia, 2021 - 2:48 pm

Jestem w szoku,mam w piwnicy wielką pralnie,którą przerobię na kino prędzej czy później, teraz już wiem ,ze to mega dobry pomysł. Wielki szacuneczek

Odpowiedź
Paula 2 grudnia, 2021 - 9:10 am

O Pani to kino to jakis sztos!!

Odpowiedź
Gosia Goś 2 grudnia, 2021 - 9:22 am

Zajebiście!
*nie znalazłam lepszego, dosadniejszego określenia..💁🤍

Odpowiedź
Monika 2 grudnia, 2021 - 9:34 am

Uwielbiam Twój dom, ale teraz zbieram koparę z podłogi… wow! Ale efekt 😍

Odpowiedź
Magda 2 grudnia, 2021 - 9:52 am

Hej. Bardzo fajnie wyszło. Piękne kino! Stopniowana podłoga – wooow. Jak to ogarnęliście? Wejście jest na środkowym poziomie – to byl pierwotny poziom? Zatem tez niższy jest wkuty w podłogę czy ten najniższy był poziomem początkowym?

Odpowiedź
Emi 2 grudnia, 2021 - 10:00 am

Osz kurła! Mistrzostwo! ❤️🔥🔥🔥

Odpowiedź
Renata 3 grudnia, 2021 - 9:52 am

Jak pięknie! <3
Sklum ma nieciekawe opinie, czy mieliście problemy ze swoim zamówieniem?

Odpowiedź
Edyta 2 grudnia, 2021 - 10:14 am

Czy seanse biletowane przewidujecie? 😉
Wspaniale się prezentuje!
ps. Wow to już 5 lat? szok!

Odpowiedź
Agnieszka 3 grudnia, 2021 - 12:43 pm

Ta sala robi niesamowite wrażenie 😍. Jako amotorka filmów szczerze zazdroszczę! My też chcemy zadać naszemu salonowi kinowy szyk, ale utknęliśmy na… projektorze🙈. Dałabyś jakaś radę?

Odpowiedź
Kasia 4 grudnia, 2021 - 6:54 pm

podpinam się pod temat. Mam salę kinową w piwnicy, ale jesteśmy na etapie wyboru projektora. Czy nie szumi nad głową jak macie go nad samymi głowami? Czy obudowany ma odpowiednią wentylację? Zastanawiam się nad takim krótkiego rzutu

Odpowiedź
karo 5 grudnia, 2021 - 5:03 pm

Rewelacja! Klimat lepszy niz na niejednej prawdziwej sali. Dasz znać jak sprawdza się ta pufa-worek (oczywiście po powrocie z Brazylii:)) ? Czy można wymieniać wypełnienie po jakimś czas, gdy już się zanadto „ubije”? Co z udźwiękowieniem sali? Akustycznie jest ok?

Odpowiedź
Małgorzata 15 marca, 2022 - 1:51 pm

ALE CZAD!!!!SUPER
Saro,pamiętam pierwszy wpis z 2017 roku PRZEPROWADZKA NA WIEŚ, PLUSY I MINUSY-zachęcam Cię do zrobienia takiego wpisu po 5 latach mieszkania w domu na wsi-plisssss.Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedź

Pozostaw odpowiedź Edyta Cofnij odpowiedź