W KOŃCU NIE ŚPIMY NA PODŁODZE, CZYLI OGROMNA METAMORFOZA NASZEJ SYPIALNI!

Autor: Miss Ferreira

Oto mijają cztery lata od naszej przeprowadzki na wieś. Cztery lata spania na materacu pod gołym sufitem, pooranymi kablami i wreszcie mamy piękną sypialnię.
Czy żałuję, że tyle to trwało? Nie. W międzyczasie zrobiliśmy mnóstwo ważniejszych rzeczy. Wyrośliśmy z wielu pomysłów, dojrzaliśmy do innych i mam poczucie, że udało nam się urządzić sypialnię na długie długie lata.

KILKA SŁÓW O URZĄDZANIU DOMU, KIEDY NIE MA BUDŻETU
Kiedy rozmawiam z ludźmi, często słyszę, że nie wyobrażają sobie przeprowadzki do domu, dopóki ten nie będzie wykończony w każdym calu.
Myślę wtedy, co innego wyobraźnia, co innego zawartość portfela. Zapewne, gdybyśmy mieli grube tysiące cztery lata temu, też wykończylibyśmy wszystko na błysk. Tak jednak nie było, a moje wpisy, o tym, że powolne urządzanie ma mnóstwo zalet, to chęć pokazania Wam, że nie ma co płakać nad pustą ścianą. Po prostu trzeba znaleźć plusy takiej sytuacji, a jest ich mnóstwo.
Kiedy zaglądam do projektu naszego domu sprzed czterech lat, wiem, że dziś zaprojektowałabym go zupełnie inaczej. Tymczasem, gdybym wtedy miała budżet, obecnie męczyłabym się w skandynawskim industrialnym wnętrzu, jakie wtedy szalenie mi się podobało.
Oczywiście nie twierdzę, że tak musi być. Zakładam, że można doskonale znać siebie i swoje preferencje, urządzić dom zgodnie z nimi i cieszyć się nim zawsze.
Pisałam Wam już wielokrotnie, że powolne wykańczanie domu, uświadomiło mi, że mam duszę, która lubi grzać się w przytulnym wnętrzu i żadna sezonowa moda tego nie zmieni.
Kilka lat temu nie miałam o tym pojęcia.
Są domy, które mnie zachwycają wystrojem, a jednocześnie wiem, że nie potrafiłabym w nich mieszkać.
Kiedy zatem patrzycie na gołe ściany swojego nowego domu, a w portfelu zionie wielka czarna dziura, nie płaczcie, tylko pomyślcie, że to pole dla Waszej kreatywności i dodatkowy czas na dojście do tego, co naprawdę lubicie.

JAK MIAŁA WYGLĄDAĆ NASZA SYPIALNIA?
Dlaczego tak odwlekaliśmy remont sypialni? Przyczyna bardzo prosta. Zawsze było coś ważniejszego. Bardziej istotne wydatki, a my tak po rodzicielsku, mogliśmy przecież przespać kawałek życia na materacu w nagim pokoju, bo czemu nie?
Była też praprzyczyna tej sytuacji, mianowicie – brak pomysłów, co w ogóle z tym pokojem zrobić.
Co więcej, kiedy zaczynaliśmy rozmowy, okazywało się, że mamy z mężem rozbieżne wizje.
Kończyliśmy więc je szybko, żeby niepotrzebnie się nie drażnić, wszak były to tylko luźne pomysły.
Jaki był pierwotny zamysł na naszą sypialnię? Biało czarne oszczędne wnętrze z elementami drewna. Kiedy przystąpiłam do poszukiwań inspiracji, zajrzałam do projektu sprzed kilku lat i doskonale wiedziałam, że chcę czegoś zupełnie innego.
Wnętrze z projektu nie było złe, czy brzydkie, ale w ostatnim czasie opatrzyło mi się tak bardzo, że miałam wrażenie, jakbym setki razy była w podobnych pokojach.
Mimo wszystko sypialnia była zaprojektowana mądrze – wystarczyły drobne zmiany, żeby ją odmienić i poczuć się jak w nowym miejscu.
To rada dla Was, kiedy nie macie pomysłu, stawiajcie na prostotę i klasykę, które można dowolnie zaczarować dodatkami. Zawsze można kupić inny fotel, czy lampę. Fikuśne meble zrobione na wymiar, pod wpływem chwilowej mody, będą problemem.

JAKĄ SYPIALNIĘ CHCEMY?!
Kiedy dwa miesiące temu podjęliśmy decyzję, że najwyższy czas na remont sypialni, z zapałem odpaliłam pinteresta, wpisałam „attic bedroom ideas” i zaczęłam bezkresną podróż po oceanie inspiracji. Ku mojemu zdziwieniu po kilkunastu minutach poszukiwań nie znalazłam ani jednego wnętrza na moją tablicę. Co jest?! – myślałam – czyżbym dotarła do kresu pinteresta?!
Tymczasem mój pokój nie dawał mi żadnych sygnałów. Zaglądałam do niego, analizowałam, wymyślałam i nic. Pustka. Problem polegał na tym, że bardzo duży skos nie dawał nam pola do popisu. Pinterest nieustannie podpowiadał mi, że nasza sypialnia ma być przytulnym drewnianym kącikiem z puchatymi dywanami, wzorzystymi kocami i świetlną girlandą. Dominował styl boho, który sam w sobie jest piękny, ale w ogóle nie pasował mi do naszego pokoju.
W końcu wyrzuciłam słowo „attic”, które najwyraźniej było odpowiedzialne za te propozycje i skupiłam się po prostu na sypialniach.
W którymś momencie dostrzegłam piękny kremowy pokój, w którym za cały wystrój robiła oszczędna, ale jakże efektowna sztukateria. Wyglądał nieco hotelowo, ale nagle pojęłam, że w takiej sypialni chcę mieszkać.
Kiedy pokazałam inspiracje mężowi, zaświeciły mu się oczy. To oznaczało sukces. Teraz należało tylko zastanowić się, jak pomysł przetransportować do naszej dziupli na poddaszu.

SZTUKATERIA I KOLOR ŚCIAN
Początkowo planowaliśmy ciemne ściany. Podobał nam się brąz, głęboki turkus, niebieski. Im dłużej o tym myśleliśmy, tym bardziej czuliśmy, że ryzykujemy efekt nory. Pokój sam w sobie jest mały, dodatkowo ma skos. Ciemna farba mogłaby go przytłoczyć. Drogą eliminacji doszliśmy do koloru idealnego. Ciepłego beżu, jak mleko z odrobiną kawy.
Okazał się nim beż z kolekcji Magnat Passion i jakie było moje zdziwienie, kiedy przeczytałam, jak się nazywa – „dźwięk poezji”. To mogło oznaczać tylko jedno – przeznaczenie!
Mąż spojrzał na mnie podejrzliwie: – czy ty wybrałaś ten kolor ze względu na nazwę?
– Przysięgam, że było dokładnie na odwrót! – odparłam podekscytowana.
Kolor ścian został przypieczętowany, pozostała kwestia sztukaterii.
W takich chwilach najchętniej zaglądam do Kasi, bo ona wie najlepiej, jak zrobić coś z niczego, nie inaczej było tym razem.
A zatem, do wykonania sztukaterii na ścianie potrzeba: listewek ze styropianu, które kupicie w marketach budowlanych, kleju montażowego, skrzynki uciosowej, skalpela, poziomicy, miarki i cierpliwości. To praca, która musi być wykonana z precyzją, bo niestety będzie widać krzywizny.
Listwy po prostu przyklejamy do ścian, a następnie zamalowujemy farbą.
Czy nadadzą się do tego zwykłe styropianowe listwy? Zależy, gdzie planujecie zrobić sztukaterię.
Do naszej sypialni nadają się jak najbardziej. Raczej nikt oprócz z nas tu nie zaglądał, dzieci są już duże i nie będą testować jej odporności. Jeśli jednak planujecie sztukaterię, w miejscu, gdzie będzie narażona na nieustanną obecność ludzi, to proponuję albo listewki drewniane, albo styrodur, czyli potocznie taki styropian, który w dotyku jest jak plastik (obie rzeczy do kupienia w marketach budowlanych).
Kiedy listwy są przymocowane do ściany, a klej wyschnie, można przystąpić do malowania.
Moją największą obawą było, czy jasna farba przykryje czarną ścianę, którą mieliśmy w sypialni. Teoretycznie powinnam była przemalować ją najpierw na biało… Ale lenistwo było silniejsze.
Okazało się, że dwie warstwy „dźwięku poezji” wystarczyły, żeby ciemna ściana stała się wspomnieniem. Już po raz kolejny farby Magnat udowodniły mi, że są rewelacyjne.
Kolekcja Magnat Passion to farby lateksowe, ale nie musicie się obawiać, że będą szorstkie. Wręcz przeciwnie, powierzchnia jest bardzo gładka. Po doświadczeniach z innymi farbami wiem, że to najlepsza opcja dla osób, które w malowaniu nie mają wprawy. Farby nie chlapią podczas malowania, bardzo równomiernie nakłada się je wałkiem, w zasadzie nie sposób nimi popełnić błąd, są niemal bezwonne, nie musicie wietrzyć domu i schną w trzy godziny, dzięki temu błyskawicznie można położyć drugą warstwę.
Przemalowanie całego pokoju jedną warstwą zajęło tylko trzy godziny. Co prawda mam już trochę wprawy, ale malowałam wszystko samodzielnie.
Kiedy ściany były gotowe, stanęliśmy z mężem jak wryci. Pokój wydawał się zdecydowanie większy. Obawiałam się, czy sztukateria nie zaburzy jego proporcji, ale stało się odwrotnie.
Dzięki ujednoliceniu ścian beżowym kolorem i sztukaterii wydawał się teraz przestronny i jasny.
Efekt nas zachwycił i bardzo ułatwił dalszą część pracy.

MEBLE I DODATKI
A „dalsza część pracy” to mój ulubiony moment. Wyszukiwanie mebli i dodatków.
Oczywiście pod warunkiem, że ma się jakiś pomysł, inaczej to droga przez mękę.
Dlatego moja rada – przemyślcie dokładne, czego szukacie. Zdecydujcie się na styl i kolorystykę. W przeciwnym wypadku będzie Wam się podobało tysiąc różnych rzeczy, które nie będą miały ze sobą nic wspólnego.
Przykładowo – wiedziałam, że chcę proste złote lampki nocne. Oczywiście, że po drodze widziałam setki innych, piękniejszych, ale mój plan takich nie zakładał, poza tym nie pasowały do naszego pokoju.
Warto też baaardzo ustalić dominującą paletę kolorystyczną i nawet ustawiać pod nią filtry w internetowych sklepach. Jeśli nie jesteście biegli w urządzaniu, polecam Wam ograniczyć się do maksymalnie trzech kolorów i najlepiej, gdyby do siebie pasowały. W razie wątpliwości zróbcie sobie z tych kolorów kolaż w telefonie. Jeśli coś zgrzyta, nie pasuje, wygląda dziwnie, szukajcie dalej.
Ja wiedziałam, że chcę beżu, złota i butelkowej zieleni. We wszelkich zestawieniach ta kompilacja sprawiała, że szybciej biło mi serce.
Najpierw znalazłam lampy. Zupełnie przypadkowo. Nie musicie iść moją drogą, bo jednak lampy są dodatkiem i nie od nich należy zacząć planowanie, ale w moim przypadku żyrandole bardzo ułatwiły mi wybór łóżka. Uznałam, że powinno być w podobnym kolorze, trochę retro, z pewnością welurowe. Te kryteria znacząco ograniczyły olbrzymi wybór, jaki jest w internecie.
Jeden ze stolików nocnych znalazłam na naszym tarasie. Kiedy go przyniosłam, okazało się, że wygląda jak stworzony do tej sypialni. Stąd moja rada – zanim coś kupicie, rozejrzycie się, czy przypadkiem nie macie już tego w domu.
Ponieważ nasza sypialnia jest mała i ze skosem, wiadomo było, że w zasadzie nie potrzebujemy do niej mebli.
Cały wystrój i charakter nadała mu sztukateria. Postawiliśmy na oszczędne ozdoby – dwa lustra, które dodatkowo miały za zadanie otworzyć przestrzeń.
Bardzo zależało mi na złotej oprawie, Jedno z luster znalazłam w Tkmax, a drugie czarne kupiłam w Ikei i ramę pomalowałam sprayem na złoto. Było to dosyć karkołomne zadanie, ale wyszło lepiej, niż zakładałam.
Toaletkę kupiłam rok temu od koleżanki, której nie mieściła się w domu, więc można powiedzieć, że to staroć.
Od początku też wiedziałam, że chcę do sypialni dużą roślinę, podobną do bananowca i akurat trafiłam na strelicję. Wyjątkowo pasowały mi do niej gliniane doniczki.
Szklany wazon upolowałam w Emaus za 10zł i moja radość nie miała granic.
W trakcie dekorowania pokoju dostałam też przemiłego mejla od Czytelniczki. Okazało się, że jest właścicielką sklepu z pościelą i chciałby sprezentować nam komplet do nowej sypialni.
Ten sklep to White Pocket. Pościel ozdobiona jest wzorami, malowanymi przez ilustratorów i grafików. Wszystko szyte jest w Polsce z najwyższych gatunkowo materiałów (firma posiada certyfikat Oeko-tex). W trosce o środowisko White Pocket zrezygnowali z folii do pakowania, a 1% ze sprzedaży każdego produktu przekazywany jest Stowarzyszeniu „Piękne Anioły”, które remontuje pokoje dla dzieci z najuboższych rodzin.
Wspominam o tym, bo wiem, ile pracy kosztuje stworzenie bardzo etycznie działającej marki.
Zapytacie też pewnie o wiechcie wazonowe. Otóż plan był inny. Marzyły mi się suszone lotosy, bawełna itp. Pojechałam spokojnie na giełdę do Elizówki późnym popołudniem. Otwarty był tylko jeden box, a jego właściciel poinformował mnie, że najlepiej jakbym przyjechała o piątej rano, a ja nawet nie wiedziałam, że taka godzina jest!
Najpierw się zasępiłam, że w takim razie taki kawał jechałam na nic, a potem rozejrzałam po sklepie. Nagle zaświeciły mi się oczy. Dostrzegłam trawy pampasowe i liście jakieś palmy.
– A to mogę kupić?! – krzyknęłam podekscytowana.
– Ale to stare i brzydkie, po co to pani? – sprzedawca spojrzała na mnie podejrzliwie.
– Mi się bardzo podoba, sprzeda mi pan?
– Eee, sprzedam, no jakieś symboliczne dwa złote niech mi pani zostawi.

Biorąc pod uwagę, że jeszcze miesiąc temu miałam w głowie zupełną pustkę, uważam, że sypialnia wyszła pięknie.
Co najważniejsze – my się w niej czujemy dobrze i w końcu aż żal opuszczać rano łóżko.
Ale nie spoczywam na laurach. Przed nami ostatni pokój w domu – biuro.
Zdradzę tylko, że i tam będzie sztukateria.

ZAPRASZAM WAS DO FOTORELACJI Z REMONTU

remont sypialni
jak urządzić sypialnię
urządzanie sypialni
sztikateria
jak zrobić sztukaterię
jak samodzielnie zrobić sztukaterię
sztukateria w sypialni
remont sypialni
metamorfoza sypialni
samodzielny remont
jasna sypialnia
sypialnia ze skosem




ZOBACZYCIE JAK WIELKĄ METAMORFOZĘ PRZESZŁA NASZA SYPIALNIA W TYDZIEŃ!

farby magnat
magnat passion
magnat dźwięk poezji

farby – Magnat Passion „dźwięk poezji” | mniejsze lustro, narzuta, poduszki ozdobne, dywanik – TKmax | pościel – prezent od White Pocket | toaletka, stolik nocny, stolik pod wazon, przezroczysty wazon – starocie | lamki nocne – Leroy Merlin | lampy wiszące – Allegro | miętowy wazon – Jysk | duże lustro – IKEA Lindbyn | kwiaty i gliniane doniczki – Obi | łóżko – OLX

kremowa sypialnia
sztukateria w sypialni
elegancka sypialnia
kwiaty w sypialni
dodatki do sypialni
złote lustro
sypialnia ze skosem
 width=







*Wpis powstał we współpracy z marką Magnat

Podobne posty

30 komentarzy

Monika 21 października, 2020 - 8:46 am

Jestem wielką fanką skandynawskich wnętrz, ale też swoją sypialnię – mimo wszystko – chciałam zrobić bardziej przytulnie (jest tam kremowo!). Ale Wasza wyszła… brak słów. I masz rację, że są takie wnętrza, że się tam po prostu dobrze czuje. I ja się dobrze „czuję” w Waszych wnętrzach 🙂

Ps. Pościel White Pocket jest obłędna i warta każdej złotówki – uwielbiam ją!

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 12:00 pm

Dziękuję, też nie mogę się nia ciągle nacieszyć.
Pościel faktycznie wyjatkowa <3

Odpowiedź
Anna 10 listopada, 2021 - 5:18 pm

Piękna sypialnia! Jaki to kolor łóżka? Czy to ta Riviera 36?

Odpowiedź
Pola - odpoczywalnia 21 października, 2020 - 8:49 am

Jeju Sara, rewelka, pięknie to wyszło!

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 11:59 am

Dziękujemy!

Odpowiedź
Monika 21 października, 2020 - 9:12 am

Ale pięknie. Łóżko cudo, naprawę z olx?

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 11:59 am

Moniko, jest podlinkowane. Na olx ogłasza się firma, która robi łóżka, więc jest robione na nasze zamówinie 🙂

Odpowiedź
Krystyna Bałakier 21 października, 2020 - 9:26 am

Piękny projekt i wykonanie. Gratuluję wspólnej tak owocnej pracy. Pozdrawiam Was serdecznie.

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 11:58 am

Dziękujemy!

Odpowiedź
Karo 21 października, 2020 - 7:12 pm

Rety ale pięknie! Łóżko wymiata no i te liście palmowe! Majstersztyk! Miło się na to patrzy

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 11:57 am

Dziękuję :*

Odpowiedź
Kasia 21 października, 2020 - 8:12 pm

Wyszło świetnie! Mam właśnie taki plan na naszą sypialnię. Poczekać. Pomyśleć. Na razie będzie to, co już mamy. Dziękuję!

Odpowiedź
Miss Ferreira 22 października, 2020 - 11:57 am

Dzięki!

Odpowiedź
Marta 24 października, 2020 - 2:26 pm

Nie mam słów, żeby nie zabrzmiały banalnie, ale jestem pod ogromnym wrażeniem i zazdroszczę, bo nasza sypialnia czeka na swoją kolej dopiero 😉

Odpowiedź
Ja bez Imienia 27 października, 2020 - 5:27 pm

Przepiękne wnętrze! Uwielbiam w ogóle Twój styl urządzania!

A toaletka – totalnie wyjątkowa. Tylko… nie umierasz przy czyszczeniu jej?… 😀

Odpowiedź
Aga 28 października, 2020 - 7:50 pm

Saro, jedno pytanie dla mnie zasadnicze. Choć w zupełnie innym regionie Polski przeprowadziłam się na wieś niemal w tym czasie co Ty i tylko ja wiem ile otuchy dodały mi Twoje rozterki i wpisy… Do tej pory nie poradziłam sobie z buntem moich nastoletnich dzieci i jest to dla mnie ogromny wyrzut sumienia… Druga porażka, o której zupełnie nie pomyślałam to odczuwanie silnych wiatrów w domu położonym samotnie w polach (po ludzku- w pełnym przeciągu). Też mam sypialnię na poddaszu i każda wichura to dla mnie horror na żywo o wartkiej akcji. Nie wiem gdzie uciekać i jak sobie z tym radzić, bo o spaniu nawet nie ma mowy. Pilnuję dachu, konstrukcji domu i nasłuchuję złowrogich gwizdów stukań i innych nieznanych dźwięków jak Wy sobie z tym radzicie…?

Odpowiedź
grhheen 1 listopada, 2020 - 2:42 pm

Macie przy sypialni łazienkę i garderobę? 🙂

Odpowiedź
Miss Ferreira 2 listopada, 2020 - 9:11 am

Mamy 🙂

Odpowiedź
OLA 1 listopada, 2020 - 7:36 pm

Moja kolezanka tez ma sypialnie pod skosem i mowi ze spanie pod taka sciana to bardzo dziwne uczucie jakby sufit miał spaść na glowe,u was widze na tych zdjeciach teraz jest łozko pod oknem ale jak było poprzednio(co widze na zdjeciach)pod skosem,miałas takie odczucie?moze można sie do tego przyzwyczaić?

Odpowiedź
Miss Ferreira 2 listopada, 2020 - 9:10 am

Teraz też śpię pod skosem, mi to nie przeszkadza, może to indywidualna sprawa.

Odpowiedź
ANJA 2 listopada, 2020 - 7:55 pm

Przytulnie ✨ To łóżko wygląda bardzo w stylu mebli Bo Concept, czy to coś jeszcze innego? Jest PIEEEEEKNE!?

Odpowiedź
aga 9 listopada, 2020 - 8:18 pm

Witaj, czy mogę zapytać czy malowaliście większe lustro z Ikea. Szalenie podoba mi się w kolorze miedzi, ale na stroni widzę tylko czarne:(

Odpowiedź
Miss Ferreira 10 listopada, 2020 - 7:32 am

Zakleiłam wewnętrzną część taśmą malarską, bo tego lustra nie da wyjąć się niestety z ramy i popsikałam sprayem 🙂

Odpowiedź
madziakowo 6 stycznia, 2021 - 4:39 pm

jakim sprayem malowalas to lustro na zloto ?

Odpowiedź
URZĄDZAMY OSTATNIE POMIESZCZENIE W DOMU, CZYLI METAMORFOZA BIURA – Miss Ferreira 27 listopada, 2020 - 8:24 am

[…] Kolor ścian i sztukateria Moje uwielbienie dla granatu na ścianach zaczęło się od kina w domu naszych przyjaciół, czyli Marysi i Michała. Jednak bardzo długo biłam się z myślami, czy taki kolor w małej przestrzeni się sprawdzi. Ciemne kolory mają to do siebie, że optycznie zmniejszają przestrzeń. Chciałam uniknąć efektu nory. Osobiście byłam skłonna pomalować ściany na jasnozielony, który w palecie farb Magnat Passion nazywa się „las w deszczu” i uważam, że byłby to równie dobry wybór. Ponieważ jednak biuro to przede wszystko królestwo mojego męża, padło na granat, który podobał mu się najbardziej. Znajdziecie go w tej samej kolekcji barw pod kuszącą nazwą „podniebna konstelacja”. Początkowy plan zakładał, że cały pokój będzie granatowy, ale cały czas towarzyszyła mi obawa, że stanie się zbyt ciemny. Wtedy pomyślałam, że jedna ze ścian może pozostać jasna. To był strzał w dziesiątkę. Ściana odbija światło, pokój nadal jest jasny. Padło na kolor łudząco zbliżony do „dźwięku poezji” z naszej sypialni. To odrobinę ciemniejszy beż o nazwie „wyścigi konne”. Decyzje zapadły, a więc zostało już „tylko” zrobienie sztukaterii i odmalowanie pokoju! Powiem Wam, że mój mąż doszedł do takiej wprawy, że sztukaterię położył w kilka godzin. Wtedy wkroczyłam ja cała na granatowo i w jeden wieczór odmalowałam cały pokój pierwszą warstwą farby. Na zdjęciach widzicie, że do zakrycia była zielona ściana. Co z nią było nie tak? Ano właśnie był to taki spontaniczny zupełnie pomysł, trochę jak wtedy gdy samodzielnie ścinamy grzywkę, bo miała ją główna bohaterka we wczorajszym filmie. Była moda na zielony. Kolor znudził nam się chyba po miesiącu. Może nawet nie tyle znudził, ile zaczęliśmy go widywać WSZĘDZIE. Po doświadczeniach z czarną farbą w sypialni wiedziałam już, że granat bez problemu pokryje zieleń. To był przemiły wieczór z audiobookiem i wałkiem malarskim. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polubiłam malowanie. To tak wyciszająca czynność, że zakładam zmianę kwalifikacji zawodowych. Nie mam jednak wątpliwości, że to zasługa farb Magnat. Nic nie chlapie, nie ścieka, nie pryska. Dodatkowo farby schną błyskawicznie i nie mają zapachu. Serię Magnat Passion dostaniecie w marketach budowlanych Leroy Merlin. Sztukaterię położyliśmy też wokół okna, żeby optycznie je powiększyć i dodać elegancji. Funkcję oprawy okna pełni też ozdoby złoty karnisz. Początkowo planowaliśmy powiesić zasłonę, ale próby wieszania różnych rzeczy w oknie nas zawiodły. Jeśli interesuje Was, jak kłaść na ściany sztukaterię i czego potrzebujecie, żeby to zrobić, odsyłam do wpisu o sypialni. […]

Odpowiedź
Kasia 20 stycznia, 2021 - 10:16 am

Sara, nie macie w sypialni żadnych zasłon czy macie zewnętrzne? 🙂
Pięknie Wam to wyszło! Zazdroszczę męża, który lubi takie domowe rewolucje.

Odpowiedź
Miss Ferreira 26 stycznia, 2021 - 7:56 am

Mamy rolety blackouty, nie widać ich na zdjęciach. Mój mąż lubi, ale z pewnością nie tak bardzo jak ja. Ja mogłabym robić coś non stop, on potrzebuje zawsze długiej przerwy 😉

Odpowiedź
Weronika 6 lutego, 2021 - 7:13 am

Sara, kolor zamówionego przez Ciebie łóżka to riviera-36? Będę Ci wdzięczna za odpowiedź:)

Odpowiedź
Miss Ferreira 8 lutego, 2021 - 7:22 am

Tak! To jest ten właśnie kolor 🙂

Odpowiedź
Sylwia 8 września, 2021 - 11:36 am

A te lampy zielone skąd są? Bardzo by mi takie pasowały do sypialni

Odpowiedź

Pozostaw odpowiedź ANJA Cofnij odpowiedź