GRZYWKA DOMOWEJ ROBOTY

Wzorem celebrytów tudzież artystów, chciałabym móc napisać o sobie coś takiego:
„już jako dziecko wyróżniałam się na tle grupy. Podczas kiedy pozostałe dzieci bawiły się na dworze, ja słuchałam opery „Straszny dwór”, kiedy zaś małe rówieśniczki buszowały w szafach mam mierząc ich halki, ja raczyłam uszy niezwykłymi dźwiękami „Halki” Moniuszki.”
Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej brutalna, a ja dopiero po dwudziestu latach doceniłam chęci moich rodziców, którzy próbowali dostrzec we mnie talent i zaszczepić miłość do muzyki zapisując na lekcję skrzypiec.

Dziś żałuję, że nie mogę zza pazuchy wyciągnąć tego szlachetnego instrumentu i uraczyć gości jakąś radosną etiudą.
Nic dziwnego, bo nagrywając się na taśmę magnetofonową, żeby rodzice myśleli, że ćwiczę i wyskakując przez okno na dwór, wcale nie straszny i nie Monuszki, nie mogłam za wiele się nauczyć.

Więc jeśli zapytacie mnie o Stradivariusa to opowiem Wam o ubraniach…

Zacznijmy więc od początku:

Jako dziecko nie wyróżniałam się na tle grupy. Tak samo jak miliony innych dziewczynek na całym globie, uwielbiałam grzebać w rzeczach mamy, mierzyć szpilki i smarować się szminką.
Zamykałam się w łazience i z rozkoszą mazałam po twarzy obłędnie pachnącym różem Bourjois, eksperymentowałam z tuszem do rzęs i oczywiście ukradkiem podcinałam włosy.

Od czasów dzieciństwa niewiele się zmieniło, bo do dziś frajdę sprawiają mi te same rzeczy (mamo spokojnie! Nie grzebię w Twoich rzeczach!) i z nie mniejszym zapałem amputuje sobie włosy.

Całkiem niedawno miałam prawdziwą przyjemność pocieszyć oko widokiem namacalnej Magdaleny Frąckowiak. Miała prawdziwie obciachową grzywkę, ale i tak wyglądała jak bogini. W jakimś wywiadzie przyznała się, że sama ją obciachała.
Kiedy więc ktoś zapyta mnie w czym jestem lepsza od Magdaleny Frąckowiak, z czystym sumieniem odpowiem „w obciachiwaniu grzywki”.

Zawsze to coś.


Efekty moich łazienkowych zabaw z nożyczkami możecie podziwiać (lub wyrażać dezaprobatę, trudno) na załączonych obrazkach.
Pozdrawiam Was!
Sara

MOJE ALLEGRO

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.