Serwus, jestem nerwus!

Kochani!
Zupa kalafiorowa została podana! Siadajcie na podłodze i częstujcie się!

SERWUS, JESTEM NERWUS
Do całkiem pokaźnej kolekcji moich wad (część już znacie, resztę będę serwować Wam w stosownych dla zdrowia dawkach) zaliczam wybuchowość. To, że zdjęcia literalnie rozlanej zupy powstały, świadczy o tym, że istnieją siły nadprzyrodzone. Konkretnie Ręka Boska, która zakneblowała mi usta i zaserwowała aparat.
Ąfel zaś, z rozkoszą pałaszujący zimnioka podanego na sklejce, nie zauważył nawet burzy, która rozpętała się nad jego kędzierzawą czupryną.

ŻENUJĄCE OKOLICZNOŚCI PRZYRODY
Dom wariatów – tu mieszkam 🙂
Wspominałam Wam już kiedyś o wątpliwej urody zakątku nieopodal mojego domu, który jest mekką okolicznych lumpów. Ponieważ znam już ich grafik, czasem zabieram tam dzieci, żeby mogły się odrobinę wyszaleć karmiąc nieszczęsne kaczki zażywające kąpieli w rynsztoku, który dumnie nosi nazwę rzeki.
Kiedy zaś kaczek nie ma, można spokojnie urządzić zawody – kto trafi kamieniem w klozet tkwiący w mętnej wodzie. Można tam krzyczeć do woli i nikogo nie zdziwi Zbynio zachwycający się rosnącymi na wiosnę kamieniami czy kiściami bananów na drzewach…

MAMO, ZOBACZ TEN KAMIEŃ PŁYWA!!!
Tak więc wczoraj, nie zastawszy ptaszków, postanowiłyśmy starym dobrym zwyczajem dorzucić kamieni do rzeki. Kto wie, jeszcze kilka milionów lat takiego rzucania i rynsztok zacznie przypominać Dunajec.
Zupełnie nie znam się na fizyce, jednak moje eksperymenty z cieczami i skałami wskazują, że te drugie są cięższe od tych pierwszych. Tak więc bez zdziwienia przyjmuję widok kamienia porwanego przez odmęty wody. Sytuacja odwrotna natomiast zapala mi w głowie lampkę ostrzegawczą!
Kiedy zatem w moich uszach zadźwięczał radosny szczebiot Zbynia:
– Zobacz mamo! Ten kamień pływa!
Z mojej piersi, zupełnie niekontrolowanie, wydarł się okrzyk:
– Pływa, bo to jest gówno!!!

Ot, taka makatka z życia codziennego do kolekcji.
Ściskam Was
Sara

PS Zapraszam Was do sklepu Sheinside, przy podaniu kodo rabatowego FER20 dostaniecie 20% zniżki na zakupy :))

Jeśli wpadło Wam w oko ostatnie zdjęcie, więcej znajdziecie TU, zapraszam :))

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.