SUKIENKA W KRATKĘ I BORDOWE BOTKI!

Lolek jest fetyszystą stóp. Własnych.
Codziennie bezpardonowo serwuje mi kilkakrotnie wyglamaną rajtuzę.
Bo ja jestem mamą, mam nieskończona ilość rajstop na zmianę i wyciągam pieniądze ze ściany. Całkiem jak krowa daję mleko i nikogo nie interesuje czy jadłam trawę.
Ąfel ma zadatki na agenta do zadań wybitnie specjalnych. Siedzieć na sankach i ciągnąć sanki, symultanicznie – oto misja do wykonania.
Zbynio opracował zaś nowy sposób chłodzenia się w mroźne dni – na dziesięć warstw ubrań zarzucamy strój kąpielowy, voila!

W zestawieniu z moimi dziećmi wypadam szaro, bezbarwnie wręcz…
Dlatego zakładam sukienkę w kratkę zaprawianą kolorem i bordowe buty!
Oczywiście dla ochłody mogłam założyć na wierzch bikini, ale wolałam po prostu zdjąć kurtkę.
Bo ja jestem mamą – mam nudne rozwiązania i lubię porządek… Złoszczą mnie kałuże, nie maluję się flamastrem po twarzy, nie próbuję rzeczy znalezionych na ziemi…

Zapraszam Was na bloga DEA Shop, który prowadzę.
Dobrego weekendu!
Sara

sukienka – Choies
żakiet – Unisono (podobny TU)
botki – Stradivarius
torba – Venezia

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.