Schizofrenia

Kochani!
Nie jestem dziś w nastroju do przaśnych żartów. To jeden z tych dni kiedy otaczający mnie świat budzi moją trwogę…
Kto z Was widział „Lokatora” Romana Polańskiego zapewne pamięta psychodeliczną atmosferę filmu. Stara kamienica, wysokie sufity, półmrok na klatce schodowej, drzwi i wizjery, a w każdym z nich wścibska gałka oczna… I główny bohater osaczony przez drzwi i nieskończoną ilość oczu.
Kiedy w ten weekend przyjechałam do Ewe od razu pomyślałam, że jej kamienica ma taki własnie filmowy urok.

Wracając do „Lokatora” jest to fenomenalne studium schizofrenii. Dziś wspominam o tym dlatego, bo mam wrażenie, że świat w którym przyszło mi żyć cierpi na rozdwojenie jaźni.
Patrzę na moje malutkie dzieci, które w domowym, ciepłym zaciszu pałaszują placki z jabłkami. Ich zimowy świat to śnieg, choinka i cynamon. Każdy obcy to przyjaciel, którego chętnie zaczepiają i każdego psa można pogłaskać, bo to puchaty „chał chał”.
Boję się dnia, w którym ich niewinność pęknie jak bańka mydlana. Kiedy zrozumieją, że zima to lód, zabójczy mróz, gołe drzewa i ciemność. Dnia w którym ludzkie ślady wydeptane w śniegu zaczną budzić ich trwogę i usłyszą jęczące na psich szyjach łańcuchy…

Ściskam Was
Sara

PS Zachęcam Was do odwiedzenia i polubienia Ewe na Facebooku 🙂

bluzka – promod
kokardka – Magic
Box

spódnica – TBsport
botki – stradivarius
torebka – milanoo

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.