Bajka o krasnalach

Kochani!
Już kiedyś chyba Wam wspominałam, że moje życie pełne jest posolonych arbuzów, dredów z plasteliny, łysych placków na głowie i literalnie porozlewanego mleka… Dziś zresztą dowiedziałam się, że biały koń wygląda jak mleko, wiedzieliście?

Za oknem szaro, mglisto, zimno. Chcesz schować się pod kocem z tabliczką czekolady, wszystko mówi „to dopiero początek, zima nawet się nie zaczęła”. Nie cieszą buty, nie cieszą torebki. Kto mi pomoże się ubrać?
Tęsknym wzrokiem rozglądasz się za krasnoludkami, może przyjdą, może za mnie posprzątają i ugotują…
Wtem, słychać tupot maleńkich nóżek… Są! Są krasnoludki, moje krasnale!
Jeden z nich, od stóp do głów wypomadowany – włosy przylizane, właściwie przyklejone do głowy, twarz błyszcząca niczym z gabinetu figur woskowych, taka stylizacja rzekłabym na alfonsa 😉
Tenże własnie mały krasnal podąża niepewnie, jak niezdarny pajączek na chudych nóżkach w czerwonych rajtuzach. Z powodzeniem mógłby robić za przedwojenny dyktafon – z uporem maniaka rejestruje wszelkie dźwięki i odtwarza w słabej jakości. Wyciąga rączki i nagle odkrywasz, że te małe łapki mają wielką moc tulenia. Ściskają cię jakby robiły to pierwszy lub ostatni raz w życiu…
Starszy zaś krasnal z iskrą w oku, dumny ze swojego wypomadowanego arcydzieła. On jest mózgiem operacji i motorem napędowym niszczycielskiej siły nawiedzającej mój dom. To on o 6.00 nad ranem wymyka się z pokoju by ostrzyc się na łyso. On też zaplata skakankę na szyi młodszego i ciągnie pieska na spacerek. Jest zdecydowanie nowszym modelem dyktafonu z wbudowanym aparatem cyfrowym. Z chęcią informuje kto i co robił w toalecie, mówi tacie co mama sobie kupiła w lumpie.
Co dwa krasnale, to nie jeden. Dwa do kochania, dwa do niszczenia. To moje krasnoludki, one malują mój świat na kolorowo w tak szare dni. Z nimi krótsza zima i bliżej do wiosny. Czym przy nich są buty i torebki? To moje dwa słońca, które ogrzewają mój mały świat gorącym, niezmąconym, cudownym światłem. Moje cztery rączki do tulenia i do rozrabiania.

Gdybym kiedyś była smutna przypomnijcie mi, że mam krasnale 🙂

Ściskam Was
Sara

płaszcz – vintage
spodnie – h&m
bluzka – promod
torba – atmosphere
koturny – red or dead

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.