MALEŃKI CZARNY PUNKT

Maleńki czarny punkt zakwitł na horyzoncie. Dzień był z rodzaju tych starzejących się letnich. Ze zmarszczkami zoranych pól i siwizną babiego lata. Jesień smyrała po kostkach jak zimne powietrze podczas przeciągu. Łapczywie dysząc, szłam swoim zwykłym nieznośnie szybkim tempem, które docenia tylko pies. W mięśniach czułam już to przyjemne mrowienie, świadczące o wysiłku. Serotonina rozlewała […]

Continue Reading

JESTEM ZDROWA, ALE Z DOLEGLIWOŚCIAMI

Nigdy nie zapytałam i nie zamierzam pytać lekarzy, jakie mam rokowania. Czy ktokolwiek z nas zna swoje rokowania? *** Dziewczyny ze zdjęć Mam dejavu. Rok temu było niemal tak samo. Piękna jesień zadająca paryskiego szyku obskurnym zaułkom miasta. Ostre światło wrześniowego słońca. Kafejka. Czarna kawa. Przede mną dziewczyna w stylowej krótkiej fryzurze. Jej oczy wpatrzone […]

Continue Reading

WYFRUWAJĄ Z GNIAZDA CORAZ DALEJ…

Obudziło mnie pukanie do drzwi naszej sypialni. Bardzo delikatne. Jakby ktoś muskał je ledwie opuszkami palców. Zawsze tak pukają, nie chcą nas budzić. Mój matczyny wytężony słuch, ten sam, który gwałtownie wyrywał mnie ze snu, gdy niemowlę zbyt cicho spało, natychmiast wyłapał tę fałszywą nutę na spokojnej pięciolinii nocy. Otworzyłam oczy. Przez szparę w roletach […]

Continue Reading

SŁONECZNIK

„Przedmiejskie domki tonęły wraz z oknami, zapadnięte w bujnym i zagmatwanym kwitnieniu małych ogródków. Zapomniane przez wielki dzień, pleniły się bujnie i cicho wszelkie ziela, kwiaty i chwasty, rade z tej pauzy, którą prześnić mogły za marginesem czasu, na rubieżach nieskończonego dnia. Ogromny słonecznik, wydźwignięty na potężnej łodydze i chory na elephantiasis, czekał w żółtej […]

Continue Reading

DOPÓKI MAMY SWOJE CIEPŁE DŁONIE…

Milczę, bo przywarły do mnie smutne myśli. Kilka dni temu ktoś odszedł, nie znałam go prawie, przemknął przez moje życie któregoś dnia, zostawił w nim uśmiech. Wymieniłam ten uśmiech na kilka szczerych łez wylanych w kącie. Potem miałam sen, że zabrakło kogoś z moich bliskich. Obudziłam się, zanosząc się głośnym płaczem. Resztę nocy gorączkowo szukałam […]

Continue Reading

PRZEPROWADZKA NA WIEŚ – TRZY LATA PÓŹNEJ

Jest 22. Noc jest ciepła, upał wsiąkł w trawnik. Siedzę na tarasie, z jednej strony mruczy kot, z drugiej czuwa pies. W ciszy słychać tylko stukanie klawiatury i cykanie świerszczy. Nie wyobrażam sobie innego miejsca na ziemi. Jestem tu bezpieczna i szczęśliwa. Mówię o nim „mój skrawek planety”. Pamiętam jednak wszystkie moje wątpliwości i rozumiem […]

Continue Reading

JACHTEM PO WYSPACH LIPARYJSKICH, CZYLI NASZE SYCYLIJSKIE WAKACJE

Muszę przyznać, że ten rok był dla nas wyjątkowo szczodry pod względem wyjazdów. Najpierw Norwegia i zorza polarna (myśl o zorzy nieustannie mnie wzrusza), potem kilka dni w Grecji, majówka w Bieszczadach i w końcu Sycylia. Poza majówką, która chyba już na zawsze będzie naszą tradycją, bo nie potrafię sobie wyobrazić, w jakim innym miejscu […]

Continue Reading

CO BĘDZIE JUTRO?

Jestem w domu sama. Oczywiście, jeśli nie liczyć dziesiątek much, zaplątanych w firanki i tłukących w szyby. A więc jesteśmy w domu sami. Ja i muchy. Rzadko bywam całkiem sama. Nie wiem, czy kiedykolwiek sama w domu spałam. W pierwszym odruchu pomyślałam „matko, będę sama! Mogę zrobić wszystko, na co tylko mam ochotę!” Tak więc […]

Continue Reading

LUBIĘ WRACAĆ, TAM GDZIE BYŁEM | POJEZIERZE ŁĘCZYŃSKO – WŁODAWSKIE

IMG_20190701_164248

Są takie wspomnienia z dzieciństwa, które zastygają w pamięci na zawsze. Mają wyraźne kolory, smaki, zapachy. W pierwszym odruchu chcesz o nich powiedzieć „jakby to było wczoraj”, ale już po chwili zdają się odległe jak galaktyki. Tyle w międzyczasie się wydarzyło. Pół życia minęło, przyszło nowe pokolenie. Do tych miejsc z dziecięcych wspomnień wraca się […]

Continue Reading

JAK SIĘ UBRAĆ ZA TRZY ZŁOTE!

Przeglądałam dziś wszystkie notatniki i stare kalendarze, szukając jakiejś inspiracji do wpisu. Głowę wywietrzyłam na wakacjach z większości myśli. Wtem natknęłam się na zdanie wynotowane z książki „Nic zwyczajnego” Michała Rusinka, wypowiedziane przez Wisławę Szymborską: „Ryszard Krynicki pięknie milczy na różne tematy”. Spojrzałam na te niezdarne zdania i koślawe litery, którymi już zdążyłam pokiereszować kartkę […]

Continue Reading