A WŁAŚNIE, ŻE POGODZĘ SIĘ Z JESIENIĄ!

Nie wiem czy Wam o tym wspominałam, ale mam bardzo bardzo mocne postanowienie, żeby pojednać się w tym roku z jesienią, i z zimą. Nie może być tak, że przez dwie pory roku żyję tęsknotą za latem i nadzieją, że wróci. Tymczasem Lato przychodzi, jeb i znowu go nie ma. A ja staję się tym […]

Continue Reading

DOM, Z KTÓREGO KIEDYŚ MUSIAŁO WYLEWAĆ SIĘ ŚWIATŁO…

Wiecie co najbardziej uwielbiam w przeprowadzkach? Odkrywanie okolicy. Świadomość, że wszystkie te zakamarki są gdzieś tam i czekają na mnie… Pierwsze tygodnie w nowym miejscu są jak najlepszy niekończący się kalendarz adwentowy. Pamiętam moją przeprowadzkę do Londynu. Pierwszą w życiu. Na dodatek z małej pod lubelskiej wsi do gigantycznej metropolii. Jeszcze nie zdążyłam się rozpakować, […]

Continue Reading

JAKIM FILMEM JEST TWOJE ŻYCIE?

Ostatnio ktoś zapytał mnie, jakim filmem mogłoby być moje życie. Nie jestem w stanie zadecydować. Możliwości jest zbyt wiele. Na ten przykład weźmy moją ostatnią podróż PKP. „Dzień Świra” czy „Wonder Woman”? Otóż jadę pociągiem. Wszystko się nie zgadza. Jadę do Warszawy w kierunku przeciwnym do Warszawy. Jest upał i nie ma klimatyzacji. Co chwilę […]

Continue Reading

DAMY ZE MNIE NIE BĘDZIE!

Kiedy wczoraj rano zadzwonił budzik, ja dalej smacznie spałam, obudziła się natomiast moja wewnętrzna elegantka – kobieta wielce zorganizowana, wielbicielka ubrań wyprasowanych, Pani Porządnicka, która wzorowo wstaje po pierwszej budzikowej nutce, brzydzi się drzemką oraz wszelkimi przejawami lenistwa i prokrastynacji. Doprawdy nie mogę tego pojąć – przywdziewa białą koszulę i od razu język mniej siarczysty […]

Continue Reading

MUSZĘ NAPISAĆ WAM, CO MNIE DZISIAJ SPOTKAŁO!

Na pewno znacie to uczcie, kiedy starannie coś sobie zaplanujecie, jesteście gotowi do działania, zakasujecie rękawy, tymczasem niespodziewanie zza rogu wyskakuje Życie przebrane za Power Rengersa i kiereszuje Wasze plany? A więc spotkało mnie to dziś o poranku. Otóż wczoraj byłam bardzo spolegliwa wobec Prokrastynacji. Porządny kawał roboty biurokratycznej (której nienawidzę!!) zamieniłam na swawolne rozmyślania […]

Continue Reading

RAJ NA ZIEMI!

W szkole podstawowej miałam koleżankę zafascynowaną biblijnym Rajem. Opowiadała mi o jednej z teorii, głoszącej jakoby Raj był na Ziemi – w okolicach Egiptu. Miała na to szereg dowodów. Słuchałam tych rewelacji beznamiętnie. Zawsze miałam słabość do Ziemi. Tymczasem niepełna trzydzieści lat minęło i okazuje się, że faktycznie miała rację! Zaiste Raj jest na Ziemi, […]

Continue Reading

JESTEM ZIEMNIAKIEM Z KOPERKIEM.

Proszę Państwa. Sierpień. Jak w mordę strzelił. I to nawet nie w powijakach. Już prawie pełnoletni. Sierpień mi uświadamia jak brutalnie krótki jest żywot młodego ziemniaka z koperkiem. Brzozy przed domem łkają liśćmi. Z rozpaczy poszłam na miasto upić się lemoniadą malinową. Łapczywie wgryzłam się w listki mięty, okruszki lodu i malonowe farfocle, kiedy nagle […]

Continue Reading

CZY ROBIĘ ZAKUPY W SIECIÓWACH?

Onegdaj moja przyjaciółka uczyła pewnego obcokrajowca języka polskiego. Ten po każdej lekcji żegnał się z nią, życząc jej „owocowego dnia”. Doskonale pamiętam, kiedy powiedział to po raz pierwszy, P. akurat wpadła do mnie na kawę i kiedy powiedziała mi o „owocowym dniu” zataczałyśmy się ze śmiechu, po czym dziarsko zaadoptowałyśmy to powiedzenie. Obecnie życzę zawsze […]

Continue Reading

SUKIENKA MARZEŃ!

Sukienka, którą mam dziś na sobie jest dowodem na dwie teorie konfekcyjne. Po pierwsze – należy podążać za konfekcyjnymi marzeniami. I po drugie – próżno szukać u facetów konfekcyjnego zrozumienia. Już wszystko tłumaczę. Odnośnie teorii numer jeden. Ta sukienka może mi się przyśniła, może gdzieś widziałam podobną. Doprawdy nie wiem. Niemniej zapragnęłam mieć właśnie taką, […]

Continue Reading

BIKINI – WYBUCHOWA HISTORIA

Niespełna dziesięć lat temu po raz pierwszy odwiedziłam Brazylię – ojczyznę mojego męża. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że przepadłam – ja bladolica niewolnica słońca. Świąt Bożego Narodzenia, spędzanych nad oceanem w niemiłosiernym upale, nie pokalałam jednym wspomnieniem o płatku śniegu. Zrozumiałam wtedy, że spokojnie mogłabym się tu urodzić i jak każdy Brazylijczyk całe życie […]

Continue Reading