FOREO, domowe spa. Recenzja urządzeń: BEAR, LUNA 4, UFO 3

Autor: Miss Ferreira

FOREO. Bardzo długo w strefie moich marzeń, kiedy biłam się z myślami, czy mogę wydać niemałe pieniądze na urządzenia do pielęgnacji twarzy.
Tymczasem od roku mam przyjemność korzystania z LUNY 4 i BEARA, a od kilku miesięcy korzystam też z UFO 3.
Wiecie, że zarówno w kwestii zakupów jak też pielęgnacji jestem osobą bardzo rozsądną. Lubię niedrogie sprawdzone kosmetyki, a jeśli polecam Wam coś droższego, muszę mieć pewność absolutną, że warto.
Nie korzystam też z zabiegów medycyny estetycznej i absolutnie nie będę Wam tego odradzać, bo to zwyczajnie sprawa indywidualna, ale od lat mam ogromną wiarę w moc masaży.
Teraz masaże są wszechobecne i bardzo popularne, ale uwierzcie mi – ja odkryłam je przez przypadek jeszcze w liceum. Otóż wyobraźcie sobie, że wpadła mi wtedy w ręce książka o automasażu. Zupełnie przypadkowo trafiłam na nią, przeglądając domową biblioteczkę w domu kolegi. Pamiętam, że przepadłam w tej książce i już wtedy szalenie spodobała mi się przeciwzmarszczkowa koncepcja głaskania twarzy.
Bo dla mnie masaż jest takim właśnie czułym sposobem na odwleczenie czasu, ale też zaprzyjaźnienie się ze skórą, która jakby nie było, starzeje się. Dlatego też nie przepadam za żadnymi gwałtownymi czy bolesnymi zabiegami, które mają przeciwdziałać zmarszczkom.
Z tamtej książki zapamiętałam zaledwie kilka rzeczy, ale między innymi to, żeby nakładać wszelkie produkty na twarz „ku górze” wbrew grawitacji. Ktoś może pomyśleć „tylko tyle”? Tylko, ale od mojej matury minęło już dwadzieścia lat, a to znaczy, że przez ponad siedem tysięcy dni wykonywałam jedną drobną czynność, żeby odwlec zmarszczki. To robi różnicę.
Wiele lat później byłam na kursie z makijażu, gdzie prowadząca opowiadała nam o mocy automasażu i zachęcała nas do choćby minuty dziennie w porannej czy wieczornej pielęgnacji.
Pamiętam jej gładką piękną cerę i myśl, że jest reklamą tego, o czym mówi.
Minęły kolejne lata, przyszło kobido, fizjoterapia estetyczna twarzy, wielki bum na masowanie. Mnie to cieszy. Uważam to za bardzo fajny zdrowy trend, który pozwala oswoić czas, takie „slow aging” w przyjaźni ze skórą.

Co roku postanawiam sobie, że będę regularnie chodzić na zabiegi masażu twarzy. Co roku daję plamę. Kończy się na kilku razach w skali roku.

I dlatego już kilka lat temu moje myśli podryfowały w stronę FOREO. Moją uwagę w szczególności przykuły urządzenia: UFO 3, zwane „żelazkiem na zmarszczki” oraz BEAR, potocznie zwany „miśkiem”, który w błyskawicznym tempie masuje i pobudza do aktywności 69 mięśni w naszej twarzy i szyi. Uzupełnieniem tego zacnego duetu jest szczoteczka LUNA 4, którą również mam.
Dziś opowiem Wam o tych sprzętach. O mojej słabości do nich niech świadczy fakt, że zabieram je ze sobą do Brazylii, mimo że mam do dyspozycji tylko mały podręczny bagaż.
Biorę je, ponieważ dla mnie są jak mobilny salon urody. Zapewniają mi profesjonalną pielęgnację: oczyszczanie, masaże, kompleksowe działanie przeciwzmarszczkowe.

O mojej słabości do FOREO niech świadczy fakt, że zabieram je ze sobą do Brazylii, mimo że mam do dyspozycji tylko mały podręczny bagaż. Biorę je ponieważ dla mnie są jak mobilny salon urody. Zapewniają mi profesjonalną pielęgnację: oczyszczanie, masaże, kompleksowe działanie przeciwzmarszczkowe.

FOREO BEAR zwany „miśkiem”
Zaczynam od BEARA, bo to urządzenie zachwyciło mnie jako pierwsze i to już od pierwszego użycia.
Kilka słów o tym, co to w ogóle jest? To pierwsze na świecie medyczne urządzenie mikroprądowe posiadające atest FDA i wyposażone w system Anti-Shock. Udowodniono klinicznie, że BEAR jest najskuteczniejszym na rynku urządzeniem mikroprądowym do twarzy w domowych warunkach. Widocznie zmniejsza oznaki starzenia, delikatnie ożywiając i ujędrniając 69 mięśni twarzy i szyi.
Producent zapewnia, że już po tygodniu możemy spodziewać się jędrniejszej skóry, wysmuklonej twarzy i mniejszej ilości kurzych łapek.
A jak to jest w rzeczywistości?
Powiem Wam, że już po pierwszym użyciu skóra jest ożywiona i bardzo napięta. Zdecydowanie czuć jakby mięśnie „buzowały”, cera nabiera zdrowego kolorytu i widocznie lepiej wchłania produkty do pielęgnacji.
Takie efekt mamy w… dwie minuty. I to było coś, co miało dla mnie ogromne znaczenie. Trudno znaleźć czas na kilkanaście minut masażu dziennie, a co dopiero godzinę!
Tymczasem tu w dwie minuty mamy pełny efektywny masaż twarzy i szyi. Naprawdę da się wyrwać taką chwilkę w codziennej wieczornej pielęgnacji.
Po pierwszym użyciu byłam tak pełna zapału, że kolejny tydzień nie mogłam doczekać się każdej wieczornej pielęgnacji i kolejnego masażu.
Po tygodniu wydawało mi się, że widzę różnicę, ale miałam też myśl, że może sobie wmawiam. Tego dnia odwiedziła mnie przyjaciółka i zapytała, co robiłam z twarzą. Była przekonana, że w końcu uległam i jednak poszłam w medycynę estetyczną.
Dziś, po roku z BEAREM mogę powiedzieć Wam, że moja twarz kocha go z wzajemnością. Zmarszczki na czole są wygładzone, rysy wyostrzone, a sama cera jest po prostu jędrna i zdrowa.
Dla mnie ogromne znaczenie ma też, że BEAR radzi sobie z opuchlizną i zmarszczkami mimicznymi wokół oczu, do których mam ogromną skłonność.

Po kolei: BEAR, UFO 3, LUNA 4

FOREO UFO 3
Nazwa tego urządzenia brzmi tajemniczo. Tymczasem dostajemy coś, co naprawdę może kojarzyć z latającym spodkiem i działanie tego maleństwa jest faktycznie kosmiczne.
Nazywane jest „żelazkiem na zmarszczki”. Wyobraźcie sobie, że w dwie minuty zwiększa nawilżenie skóry o… 126%. Serio.
UFO 3 to tak naprawdę całe wielkie spa, które zmieści się nam w dłoni. Do wyboru mamy pięć zabiegów na twarz przeciwdziałających starzeniu. Efekty są niesamowite, ale jak to jest możliwe? Przede wszystkim urządzenie nawilża twarz dogłębnie i długotrwale. Jest to możliwe dzięki: nagrzewaniu, chłodzeniu, terapii światłem LED oraz masażowi. To wszystko podczas zaledwie dwóch minut masażu.
Podczas wieczornej pielęgnacji najpierw wykonuję zabieg spa z UFO 3, następnie odpalam BEARA.
W sumie cztery minuty, po których skóra jest napięta, wygładzona, nawilżona jak po profesjonalnych zabiegach.
Podczas masażu UFO 3 jest taki moment, kiedy uruchamia się krioterapia. Urządzenie robi się lodowate i to jest coś tak przyjemnego, że trudno to opisać. W ostatni weekend UFO 3 wpadło w ręce moich przyjaciółek, które upiększały się przed imprezą. Wszystkie zachwycone działaniem, ale krioterapia wywołała efekt wow.

FOREO LUNA 4
Ta szczoteczka to po prostu inny poziom oczyszczania skóry. Nie wiem, czy wiecie, ale nasza skóra rocznie gromadzi aż 4 kg brudu i martwego naskórka! Brr.
LUNA 4  jest świetna, bo dopasowuje się do naszego typu skóry. Jest tak mądra, że wie, jak czyścić problematyczne obszary naszej skóry. My sami często tego nie wiemy.
Poza tym, że szczoteczka czyści, ma dodatkową funkcję… masażu! A jakże. Bo każde urządzenie FOREO działa przeciwstarzeniowo.
LUNĄ 4 możemy wykonać ujędrniający masaż oczu i brwi, masaż napinający szyję, masaż modelujący i konturujący oraz kojący masaż zmniejszający widoczność zmarszczek.
Każdy z nich trwa nieco ponad dwie minuty.
Jeśli używamy LUNY 4 regularnie, właściwie możemy zrezygnować z produktów złuszczających skórę.
LUNA 4 podobnie jak BEAR i UFO 3 daje naprawdę spektakularne efekty.
To jest niemała inwestycja, ale ta technologia naprawdę zwala z nóg.

Od roku posiadam sprzęty FOREO. Kiedy odwiedzam moje ukochane dziewczyny z salonu Beauty Space, nie mogą nadziwić się mojej skórze. Często żartują, że nie mają tu nic do roboty. To zasługa FOREO, jestem o tym przekonana.

Jak korzystać z BEARA, UFO i LUNY?
Żeby uruchomić każde z tych urządzeń potrzebna będzie aplikacja FOREO, która jest bardzo łatwa w obsłudze i intuicyjna. Daje też ogromne możliwości, bo do wyboru mamy dużo zabiegów, które możemy wykonać w asyście apki. Nie musimy się też martwić, że nie wiemy, jak używać tych urządzeń, filmy video w aplikacji wszystkiego nas nauczą.
Jeśli jednak z jakichś powodów nie chcecie korzystać z aplikacji, nie ma problemu. Można zwyczajnie uruchomić każde urządzenie guzikiem i wykonać zabieg.

Jakich produktów używać, korzystając z FOREO?
Jest cała gama kosmetyków stworzonych specjalnie pod BEARA, UFO 3 i LUNĘ 4.
Polecam je, bo jakościowo wymiatają, ale możecie użyć jakichkolwiek kosmetyków. To ważna informacja, bo FOREO nie wymaga od nas korzystania tylko z ich produktów.
Tak więc do BEARA jest specjalne serum z kwasem hialuronowym i skwalanem, ale z powodzeniem możemy użyć swojego ulubionego serum. „Misiek” się nie obrazi i wykona misję. Ważne jednak, żeby było to serum na bazie wody, bo pamiętajmy, że przez nasze mięśnie przechodzą mikroprądy, które przewodzi woda.
W wypadku UFO 3 do dyspozycji mamy specjalne maski od FOREO, które bardzo polecam, ale z powodzeniem można użyć drogeryjnych masek w płachcie.
Nie inaczej jest z LUNĄ 4. Twarz możemy umyć przy użyciu myjącego kremu FOREO, ale nasz ulubiony żel do twarzy sprawdzi się równie dobrze, trzeba jednak pamiętać, że nie należy do oczyszczania twarzy LUNĄ 4 używać produktów z kwasami lub ziarnistych.

Są kosmetyki specjalne stworzone przez FOREO do konkretnych urządzeń. Polecam je. Jakościowo są fantastyczne. Ale można zastąpić je drogeryjnymi komentykami.

Na koniec mam też ważną uwagę. Tego typu sprzęty często kupujemy z zapałem, ale po chwilowej euforii lądują w kącie i zbierają kurz.
Z całego serca polecam FOREO. Ofiarowałabym je każdej przyjaciółce. Ale pod pewnym warunkiem – systematycznego używania.
W mojej łazience urządzenia FOREO zajmują królewskie miejsce. Dzieci wiedzą, że nie lubię, kiedy ich lepkie łapki wędrują w kierunku BEARA, UFO 3 i LUNY 4.
Wykonuję te masaże właściwie codziennie.
I to jest gwarant skuteczności.
Jeśli planujecie inwestycję, jaką jest zakup FOREO, ona zwróci Wam się z nawiązką, pod warunkiem, że będziecie korzystać z wybranego urządzenia.

KOD RABATOWY I NAJWIĘKSZA ZNIŻKA NA PRODUKTY FOREO W ROKU

Jeśli wiecie, że komuś, albo Wam marzy się FOREO, jest to świetny pomysł na prezent świąteczny.
Mam dla Was kod zniżkowy. Hasło SARA10 daje aż 10% zniżki i łączy się z innymi promocjami, a teraz na stronie FOREO są największe promocje w roku.
Polecam Wam też poczytać opinie o tych urządzeniach na Wizażu. Ja dopiero niedawno odkryłam, że entuzjastek tych urządzeń są setki. I myślę, że te opinie będą przydatne w podejmowaniu decyzji o zakupie.
W razie wątpliwości służę Wam pomocą, pytajcie o wszystko!

*Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z FOREO.

Podobne posty

2 komentarze

Kinga 13 grudnia, 2023 - 1:22 pm

A ja mam pytanie, czym różni się masaż Luną od masażu Miśkiem? czy Luną sama dałaby radę? Czy to 2 inne rodzaje masazu? Pozdrawiam

Odpowiedź
Kinga 14 grudnia, 2023 - 5:50 am

Widzę że „pytanie o wszystko” nie jest jednak możliwe, skoro usunęliście Państwo mój wcześniejszy komentarz. A szkoda, myślałam że się dowiem czegoś z praktyki użytkownika a nie tylko zachęty reklamowe. Pozdrawiam

Odpowiedź

Napisz komentarz