UDOWODNIJ, ŻE NIE JESTEŚ ROBOTEM!

Dzień z cyklu tych powtarzalnych. Niechcący oblałam test z człowieczeństwa. Zostałam kilkakrotnie wylegitymowana przez roboty, proszące żebym udowodniła, że nie jestem robotem. Oblałam. Jestem robotem. Ze skomplikowanym interfejsem. Problematycznym oprogramowaniem. Wulgarnym słownikiem. Ale na Optimusa Prajma! Nie jestem jakimś tam byle zlepkiem ordynarnych podzespołów. Mam rozbudowany system sensoryczny. Gdzieś tam między kondensatorem a rezystorem zaplątała […]

Continue Reading

PANI NA RZEPAKOWYCH WŁOŚCIACH!

Maj się nawrócił. Zostałam panią na rzepakowych włościach! Odebrało mi mowę. Pozwólcie więc, że zostawię Was z garścią fundamentalnych pytań rodem z Ferreirowa oraz porcją anegdot. Dlaczego Bój stworzył ślimaki płucodyszne? *** Czy istnieje wielki okruch? *** Czy można mieć kleszcza we śnie? Spotykam na mieście koleżankę. Żegnamy się i kiedy odchodzi, mówię do dzieci: […]

Continue Reading

ZASYPIAŁAM, MARZĄC O TOBIE…

Trochę słabo Maju. W dupie Ci się poprzewracało od tych pochwał. Maj to majsterszyk! Król miesięcy! Jaki on piękny! Och, Maju Maju Maju! Pamiętam dokładnie jak przyszedł zazdrosny Listopad i strasznie mi dupsko wybatożył. Zasypiałam wtedy, marząc o Tobie. Wyobrażałam sobie, jak się migdalimy na łące. Jak przynosisz mi bukiety kwiatów. Jak prosisz żebym się […]

Continue Reading

BIESZCZADZKIE ANIOŁY MÓWIĄ DOBRANOC!

Fejsbóg przywitał mnie dziś informacją, jakobym nie miała w życiu żadnych nadchodzących wydarzeń! Szanowny Panie Marku! Otóż ja dziś właśnie ruszam tam, gdzie bieszczadzkie anioły mówią dobranoc Pana zasięgowi, a Pan sugerujesz, że to nie zasługuje na miano wydarzenia? Pff! Weź się Panie Marku! Nie samą Doliną Krzemową człowiek żyje, rekomenduję Panu góry osadowe! Pyta […]

Continue Reading

TRZYDZIEŚCI I TRZY!

Siedzę na podłodze w kuchni i słyszę, jak Matka Natura w potwornych bólach wydaje na świat wiosnę 2017. Najpierw jej wody odeszły i chlusnęło deszczem. Teraz pręży się na dachu, smagana wiatrem i krzyczy, że nigdy więcej nie spłodzi kolejnej wiosny!! Dzisiejszy dzień w zasadzie nie różni się od pozostałych, po prostu trzydzieści trzy lata […]

Continue Reading

WESPÓŁ W ZESPÓŁ!

A więc wrócił mąż. Moja ostoja. Mój wentyl bezpieczeństwa. Mój hiroł. Brazylijski macho w dom, lęki won! Wrócił Luby, przegnał noce strachu – myślałam rozmarzona. Tymczasem noc, jakby nie zdając sobie sprawy z czyhającego na nią niebezpieczeństwa, spokojnie zakradała się pod próg mojego domu. Nic z tego, gnido – warknęłam – zabieraj swoje trupie badyle […]

Continue Reading

ZDROWIE LUMPEKSÓW, CZYLI NAJPIĘKNIEJSZA KOSZULA ŚWIATA!

Czasem szkoda ładnym fotografiom robić konkurencję z liter. I chociaż wiem, że zaglądacie tu głównie, żeby poczęstować się słowem to pozwólcie, że dziś ugoszczę Was obrazem. Spójrzcie, jak pięknie do zdjęć pozuje koszula! A kiedy zamajaczyła na dnie lumpeksowego kosza, nie miała w sobie krztyny nadziei. Przygnieciona ciężarem konfekcyjnego plebsu. Z łatką „ubrania gorszego sortu”. […]

Continue Reading

WRÓŻKA ZĘBUSZKA

No cóż kochani, dzisiejszy dzień raczej nie zasili tych chlubnych w mojej rodzicielskiej kronice. Niechcący się ukoronowałam na Królową Złych Matek. Oto ja – rodzicielski antybohater w całej okazałości! To wydarzyło się nad ranem. Jutrzenka nieśmiało wdzierała się do mojej sypialni przez brudne okno, kiedy usłyszałam sromotne kwilenie. Początkowo sądziłam, że kwilenie jest jakimś kiepskim […]

Continue Reading

WHO`S THAT GIRL?!

Doprawdy, patrzę na te zdjęcia i myślę – kim jest ta dziewczyna tułająca się po retro schodach, rwąca sobie włosy z głowy, wpatrzona w ścianę niczym w przyszłość, łechcząca balustradę niczym oblubieńca? Kimże jest ta marzycielka, skrywająca się za rozwianym włosem? Kim jest ta białogłowa, lubieżnie epatująca nagim ramieniem? Czy porzucił ją na tych schodach […]

Continue Reading

IDŹ NA CAŁOŚĆ!

Znacie to uczucie, kiedy w odmętach szafy znajdujecie ubranie tak dawno niewidziane, że zupełnie zapomnieliście o jego istnieniu? Oczywiście nie mam na myśli sytuacji, w której odkopujemy, jakąś potworną szmatę i towarzyszy nam myśl – jprdl, co ja miałam w głowie, kiedy wpuszczałam do szafy ten konfekcyjny plebs?! Ale raczej moment, kiedy Waszym oczom ukazuje […]

Continue Reading