PASODOBLE Z MOPEM!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drogi Pamiętniczku, Siedzę na tarasie w gąszczu kwiatów, dopiero co skończyłam czytać kilka fascynujących artykułów. O Sarze Blakely – tej, która wymyśliła spanxy, o Van Goghu, rozmowę z Józefem Wilkoniem, rysownikiem. I oczywiście, jak zawsze, gdy przeczytam coś tak inspirującego, postanawiam przewrócić swoje życie do góry nogami. Dziś właściwie nie musiałam robić nic nadzwyczajnego, bo […]

Continue Reading

MOTHERCLEANER.

Chyba potrzebowałam jakiejś okrągłej daty żeby do Was wrócić. Dziś jest nasza ósma rocznica ślubu, są też trzecie urodziny Lolka. Więc chyba wystarczy. Chwilę mnie nie było, pytacie czemu i zapewne mogłabym wyłgać jakąś rzewną historię. Tymczasem prawda jest ubożuchna niczym stajenka betlejemska. Otóż Moi Drodzy, miałam dosyć. Jakby to powiedział mój stary znajomy, symulujący […]

Continue Reading

AHOJ PRZYGODO!

Kochani, Jedziemy w Bieszczady! Macham do Was z konfekcyjnych okopów. Sytuacja na froncie jest tragiczna i nie wiem czy podołam podczas kolejnego desantu ubrań do walizek. Trzymajcie za mnie kciuki, fiasko wydaje się bliskie, widzę siebie nieruchomo leżącą w pogorzelisku ubrań. Proszę, zapamiętajcie mnie taką jak na zdjęciach – uśmiechniętą pośród kwiatów, albowiem tam gdzie […]

Continue Reading

SZLACHETNE LITERY…

Pamiętam jakby to było wczoraj. Wiejska biblioteka. Od progu obłędny zapach tysiąca zmęczonych książek, cisza przerywana śpiewem ptaków, szmerem podłogi, szelestem drzwi. I pani bibliotekarka, najmilsza osoba na świecie troskliwie reanimująca każdą dogorywającą książkę. I jeszcze ja, zgubiona pośród regałów, łapczywie szukająca literki „l”. L jak Lindgren. Astrid Lindgren, Dzieci z Bullerbyn, Pippi Pończoszanka, Bracia […]

Continue Reading

„DZIEWCZĘTA PRAGNĘŁY SADZY NA POLICZKACH (…)”

– Wyglądasz, jak sierota mamo – oznajmił wczoraj ze spokojem Pan Lolenty, po czym opuścił toaletę zostawiwszy mnie sam na sam z tą parszywą czułostką. Niewątpliwie wymagałam lekkiej kosmetycznej troski, już dawno pogodziłam się tym, że hasztag #nomakeup mnie nie dotyczy. Zdjęcie mojego roznegliżowanego lica na instagramie, muśniętego jedynie ospałością nocną, byłoby niczym rzucenie granatu […]

Continue Reading

PRAKTYCZNIE KLAUN!

Mamo, prawda że jeszcze nie jest „już”? *** Rozmowa z mężem. Ja: Ta znajoma W., która mnie nie lubi, wiesz która? On: Nie wiem, tyle dziewczyn cię nie lubi, że nie wiem o którą ci chodzi. *** Mamo! Wymyśliłam rym! Tata-szmata! *** Mama ma już niedużo czasu do umrzenia. *** Lolek: -Jestem jeszcze za malutki […]

Continue Reading

SPRAWY WIELKIEJ GRAWITACJI!

Drogi Księżycu, podglądam Cię ostatnio… Jesteś tak rozkosznie pogryziony! Doskonale to rozumiem, bo kiedy patrzę na Ciebie, sama mam ochotę Cię ugryźć. Muszę Ci coś wyznać, wolę żebyś usłyszał to ode mnie niż przyłapał mnie na gorącym uczynku, lub dowiedział się przypadkiem… Niedawno podziwiałam też inne księżyce, księżyce Jowisza. Jednak nie ma powodów do zazdrości, […]

Continue Reading

DZIŚ BĘDĘ MAŁYM KSIĘCIEM!

Gdy miałam sześć lat, zobaczyłam pewnego razu straszny obrazek w książce opisującej świat dzieci i świat dorosłych. Książka nazywała się „Mały Książę”. Obrazek przedstawiał węża boa, trawiącego słonia. Potworna ilustracja zrobiła zamęt w mojej sześcioletniej głowie, bezbronne małe słoniątka uwięzione w wężowych trzewiach spędzały mi sen z powiek. Dorośli nie rozumieli moich problemów, dużo bliżej […]

Continue Reading

BLOG ROKU 2014

Drogi Pamiętniczku, Co to był za tydzień! Zaczęło się niewinnie – spontanicznie wyskoczyliśmy na narty. Oczywiście słowa „spontanicznie” użyłam trochę na wyrost, bo w świecie szczelnie wypełnionym trójką dzieci spontanicznie to można co najwyżej wyskoczyć przez okno. Niemniej słowo stało się ciałem i zanim się obejrzałam stałam na szczycie wielkiej góry, gdzie mój młodszy ale […]

Continue Reading