HISTORIA PEWNEGO WIANKA…

Pojawiły się niespodziewanie którejś wiosny. Jakby ktoś je niechcący rozsypał. Były ich tysiące, może nawet setki tysięcy. Białoróżową strugą spływały do małego strumyka. Wyglądały jak ciepły majowy śnieg. Nie sposób było tamtędy chodzić. Żal było każdej zdeptanej. Było to dziwne, bo czy ktokolwiek zauważyłby w oceanie brak kropli? A jednak stąpaliśmy po białym dywanie ostrożnie. […]

Continue Reading

WE TRAVEL NOT TO ESCAPE LIFE, BUT FOR LIFE NOT TO ESCAPE US.

Na spotkanie z Olą i realizację całego materiału do Zwyczajnych Dziewczyn mamy niewiele czasu i wszystko odbywa się właściwie na wariackich papierach aż do samego końca, kiedy w ostatniej chwili zmienia się koncepcja sesji. Upada pierwotny plan o nowoczesnej dziewczynie w industrialnym wnętrzu, bo Ola jest tak bardzo urzeczona polską przyrodą, że pyta, czy dałoby […]

Continue Reading

CALINECZKA

Ten dom znajduje się na samym końcu wsi. Tam, gdzie asfalt płynnie przechodzi w drogę gruntową. Niemal przylega do ściany lasu. Z ulicy nie widać go dobrze. Prawdę powiedziawszy, trzeba wspiąć się na palce lub zajrzeć pomiędzy sztachety płotu, żeby dostrzec cokolwiek. Strzelisty dach domu góruje ponad drzewami. Pomiędzy gałęziami wścibskie oko dostrzeże jego drewniane […]

Continue Reading

ZWYCZAJNE DZIEWCZYNY. WIELKA TAJEMNICA.

Czasów szkolnych nie wspominam z rozrzewnieniem. Mam w głowie raczej pojedyncze obrazy, kiedy wydarzyło się coś zabawnego, fajnego, miłego, do czego przyjemnie się wraca. Pamiętam za to doskonale stres i przejmujące uczucie, że ciągle ktoś chce mnie na czymś złapać. Na nieprzygotowaniu, na niewiedzy, na braku obuwia zastępczego. Już z pierwszych zebrań moi rodzice wracali […]

Continue Reading

SEN O RAKU

Miałam straszny sen. Śniło mi się, że mam raka. W tym śnie krzyczałam „nie, nie! To niemożliwe!”. Obudziłam się zlana potem. Chwilę do mnie wszystko docierało. Pulsował pod skórą. W prawej piersi. Bezczelnie wykradał ze mnie życie. Rak. Nie ze snu. Z koszmaru. Prawdziwy na pięć centymetrów. Zaczęłam płakać. Od nowa. *** To niesamowite jak […]

Continue Reading

UŁAMKI SEKUND

Myśleliście kiedyś o tym? Jak w ułamkach sekund potrafią zmieścić się ogromne emocje. To przypadkowe muśnięcie dłoni, kiedy jesteśmy zakochani. Albo, kiedy tę dłoń trzeba puścić na pożegnanie. To przelotne spojrzenie, które potrafi powiedzieć więcej niż kulawe zdania. Czy te strzępy sekund między złością a wyrzutem sumienia, kiedy zdenerwujemy się na dziecko? Czy ktoś to […]

Continue Reading

ZWYCZAJNE DZIEWCZYNY. ZNALAZŁAM W ŻYCIU MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWĄ!

Umawiamy się w butiku, w którym spotykam się z każdą Zwyczajną Dziewczyną, żeby wypić kawę, wybrać stylizację do sesji, porozmawiać i miło spędzić czas. Magda co prawda zna adres, ale ja trochę się martwię, czy trafi bez problemu, czy znajdzie miejsce parkingowe. Pod ręką mam więc telefon, na wypadek, gdyby dzwoniła. Nieśpiesznie przeglądam wieszaki z […]

Continue Reading

ZAKUPY ZA JEDEN UŚMIECH.

Kolejka do kasy ma w sobie coś z nerwowego owada, uparcie tłukącego w okno. Zresztą ludzie w kolejkach też mają w sobie coś owadziego. Nadpobudliwi. Ruchliwi. Czujni. Nieufni. W wiejskim sklepie kolejka rośnie. Rozbrzmiewa tą charakterystyczną melodią jak nuty niedbale rzucone na pięciolinię. Trzask obgryzanego paznokcia. Pauza. Westchnięcie. Stukanie palców. Pauza. Powietrze wciągane przez szpary […]

Continue Reading

DAMA.

Ulicą Narutowicza w Lublinie zawsze wartko płynie ludzki potok. Przed wydziałem socjologii UMCS tłoczą się studenci. Spuszczeni z rodzicielskiej smyczy ostentacyjnie jarają szlugi. Młode dziewczyny z pierwszego roku, niezdarnie wymazane makijażem zerkają niepewnie spode łba na nowe miasto. Zaraz obok jest szkoła podstawowa, prowadzona przez Urszulanki. Dzieci w gustownych mundurkach zadają szyku ulicy. Z głośników […]

Continue Reading

„OSZAŁAMIAJĄCE DNI LETNIE”.

To było wczoraj. Obudziłam się rano. Lato wlewało się do pokoju tym gęstym, mdłym światłem, które tak kocham. To światło oblepia firanki i do niego lgną rozedrgane cząsteczki kurzu. Byłam smutna, bo dzień wcześniej Lato rozmyło się w lodowatej jesiennej brei, jakby chciało mnie przyzwyczaić do tego, co nieuchronnie nadejdzie. Poszłam na spacer. Pola spowijał […]

Continue Reading