Incepcja

Kochani!
Kto z Was zagląda na mojego Facebooka, ten wie że śnił mi się ostatnio Tomek Karolak. Wiem, że mogło być znacznie gorzej, mógł nawiedzić mnie Borys Szyc czy Marta Żmuda Trzebiatowska Nieskalana Talentem Aktorskim, owszem. Nie jestem żadną kosmopolitką, wiem że Polacy nie gęsi, ale następnym razem poproszę o american dream z Leo DiCaprio co i lico ma gładkie i talentu mu nie brak. Razem możemy zaincepcjować jakiś nowy zwyczaj włamywania się do snów polskich aktorów.

Skoro już mowa o snach pomyślałam, że znamy się na tyle długo, że mogę Wam się z jednego zwierzyć. Sen to nie byle jaki, myślę, że sam Bolesław Prus by się go nie powstydził. Sen ten przeszedł ewolucję od prawdziwego horroru, którym zdawał mi się świeżo przyśniony, aż do groteski – tak postrzegam go dziś.

SEN
Tego wieczora wszystkie serwisy informacyjne huczały wiadomością o tragicznym wydarzeniu.
O uciekinierach ze Związku Radzieckiego słyszało się na co dzień, niemniej ta historia mroziła krew w żyłach.
Zuchwałość głównego jej bohatera wydawała się nie mieć granic.
A było to tak. Z ZSRR zdezerterował pewien człowiek. Nie byłoby w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że ucieczka dokonała się na własnoręcznie zrobionej paralotni, a użyty w niej silnik był wyjęty z maszynki do golenia… Eksperci i znawcy prześcigali się w opiniach, jednak wszyscy zgodnie twierdzili, że oczywistym było, że na tego typu prymitywnym urządzeniu nieszczęśnik doleci co najwyżej do Konopnicy 115 (czyli dokładnie tam, gdzie mieszkałam ja).
Zuchwały uciekinier, jak głosiła plotka, rozbił się tak tragicznie u progu mojego domu, że żadne służby komunalne nie podjęły się misji uprzątnięcia zarówno jego jaki i jego paralotni.
Podły los, który tak okrutnie go doświadczył, i mnie zachichotał w twarz. Każdego dnia idąc do szkoły musiałam przechodzić przez epicentrum tragedii. Z uporem wpijałam wzrok w niebo, żeby nie skrzywdzić oczu makabrycznym widokiem.
Pewnego jednak dnia zwykła ludzka, pierwotna ciekawość zwróciła moje oczy ku ziemi. Pośród gródek zaoranego pola spostrzegłam coś niezwykłego, coś na kształt wypompowanego balona. Nagle uświadomiłam sobie, że oto mam przed sobą głowę nieszczęśnika… Nim zdążyłam odwrócić wzrok, zorientowałam się, że jego blade wargi poruszyły się… Ta głowa usiłowała mi coś powiedzieć!
Przełknęłam ślinę i powiedziałam: – nie wiem co mówisz, powiedz to głośniej. Wysuszone usta ponownie poruszyły się bezgłośnie – nie słyszę cię, proszę spróbuj głośniej. Tym razem zobaczyłam, jak głowa bierze duży oddech, zbiera resztki sił i z piersi leżącej kilkaset metrów dalej wyrywa się dziki wrzask:

– CIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAASTECZEK!!!!!!!!!!!!!! CHCE CIASTECZEEEEEEEEEEEEEEK!!!!

Mam też dobre wieści, sklep Milanoo , o który tak często mnie pytacie, daje Wam $10 na zakupy wystarczy, że wpiszecie hasło F10.
Trwa też konkurs z Pinspsire, do wygrania jest bon na zakupy w Sephorze lub H&M, zapraszam :))

Życzę Wam dobrego dnia
Sara

sweter – Ciuchbuda
spodnie – H&M
szpilki – Bershka
Kopertówka – Alex Bags and Purses

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.