Jajko niespodzianka

Kochani!

Nastała u mnie Wiosna Ludów. Konkretnie dwóch, i raczej ludzików. W ramach walki o lepszy byt materialny i odrobinę autonomii ludziki otrzymały własny domek. Dumnie stoi w ogródku, gdzie mali buntownicy mogą nagotować strawy i skryć się w obliczu zbliżającego się imperatora hegemona w mojej skromnej osobie. On właśnie w swej surowości wzbrania proletariatowi jedzenia piachu, picia wody o barwie innej niż przeźroczysta i bezsensownych bitew.

Wystąpieniom, rewolucjom i zamachom stanu nie ma końca. Wszelkie działania wojenne kończą się fiaskiem ludzików. Często jednak patrząc ze swej majestatycznej wysokości na domek, spostrzegam wewnątrz błyski i słyszę grzmoty – to burza mózgów. Proletariat opracowuje strategię kolejnego zrywu narodowowyzwoleńczego…
Tym jednak razem powinny w swoich obliczeniach wziąć pod uwagę nadciągające posiłki. Konkretnie jeden, rodzaju męskiego o charakterze przywódcy. On rośnie w siłę każdego dnia pobierając ode mnie życiodajne substancje. Już za dwa miesiące stanie u boku sióstr i bardzo możliwe, że w starciu z tą armią polegnę!

Przeczytałam kiedyś komentarz pod swoim adresem, że chyba przede wszystkim jestem kobietą, a dopiero potem mamą. Sama nie wiem, to bardzo trudna kwestia. Biorąc jednak pod uwagę, że statystycznie częściej rodzę dzieci niż robię zakupy w Zarze, to chyba jednak jestem mamą :))

Pozdrowienia od brzucha!
Sara

PS Za zdjęcia, których nie zamierzam się wstydzić, bo są piękne odpowiadają Diana i Rafał, koniecznie odwiedźcie ich profil FB.

spódnica – prezent, sweterek – lumpex, szpilki – Stradivarius

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.