SWETER Z MYSZKĄ MIKI – MIKISWETER ;)

Aplauz.
Tak można nazwać reakcję domowników na widok mojego Mikiswetra.
Zapunktowałam u dzieci, dostrzegałam potencjał słynnej myszki i wyraziłam to przez garderobę – oto co myślą.
Zresztą przyznam, że siebie też zaskoczyłam – niespodziewanie dobrze czuję się w Mikiswetrze, o wiele lepiej niż w sukience Herve Leger (do zobaczenia TU)…
Co na to Freud? Zapewne powiedziałby, że ubraniowo raczej jestem bliżej plebsu niż arystokracji, a Myszka Miki jest moim obiektem pożądania czyli utajonym życzeniem.
W drodze kompromisu zaprosiłam ją do domu pod postacią swetra, ale nadal występuje w moich marzeniach sennych. I gdyby mój mąż był świadom tej patologii to pierwotny aplauz zamieniłby na ogromną dezaprobatę i demonstracyjnie podpaliłby sweter i wywalił przez okno.
Dlatego postanowiłam wyprzeć Freuda ze swojej świadomości.
A kysz!

Chciałam zaprosić Was do akcji Blogi Dzieciom.
Blogerzy przekazują swoje rzeczy na aukcje allegro, a dochód przeznaczony jest na podopiecznych fundacji ISKIERKA, czyli chore dzieci.
POD TYM LINKIEM znajdziecie wszystkie aukcje.
Ściskam Was!
Sara

Ja:
sweter,spódnica,torba – Milanoo
koszula – lumpex, podobną znajdziesz TU
komin – osiedlowy sklep
botki – DEA Shop
Sofia:
buty – Geox via Paradopary
futerko – lumpex
czapka – H&M
szalik i rękawiczki – prezent od babci
getry – Pepco

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.