Nad rzeczką, opodal krzaczka …

Trzecia stylizacja, trzecia marynarka … wiem wiem, ostatnio mam absolutną słabość do marynarek. Zwłaszcza, że złowiłam kilka perełek w second handach 🙂
Jak widzicie, za mną piękne tło, zupełnie poetyczny krajobraz 😉 Mogę Wam jednak zdradzić tajniki tej sesji. Otóż miałam publikę w postaci dwóch moich córeczek, jednej patrzącej za mną tęsknie z wózka, a drugiej dzielnie wrzucającej kamyczki do czegoś co do złudzenia przypomina rynsztok, ale zwane jest rzeką. Fotografem zaś był sam niezmordowany samowyzwalacz. Ci zatem, którzy uważają, że w dla tej stylizacji stosowniejsze byłby obcasy, niech wiedzą, że w danych okolicznościach przyrody najstosowniejsze byłby wielkie czarne gumiaki!
Życzę miłego oglądania :*

Uwaga, uwaga!! Antena nieprzypadkowo stanowi tło dla tej stylizacji. Jest też dedykacją dla cioci Anteny 😉

marynarka – vintage
top – vintage
spodnie – vintage
buty – vintage
torebka – vintage
pasek – vintage
naszyjnik – Aldo

You may also like

8 komentarzy

  1. uroda nie powalasz ale stylizacja nawet nawet, chociaz kolory sa straszne. MDLE. I jesli moge cos poradzic-albo zmien kroj spodni albo zrzuc troche z ud bo troche nie ladnie nogi sie tu prezentuja…pozdrawiam

  2. Uroda Sary to niezaprzeczalna kwintesencja słowiańskości, niemniej to i sexy uda nie powinny podlegać niczyjej ocenie. Stylizacja fajna, choć mi brakuje czerwonej szminki, tutaj takie pikantne dodatki byłyby fajne (kolorowa apaszka?). Fajny klimat shabby chic. Mnie się podoba połączenie kolorystyczne ubrań i super lekko włożona za spodnie koszulka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.