Krótka historia kulinarna

Kochani!
Dzisiaj krótka historia kulinarna – mój absolutny debiut w tej kategorii na blogu.
Będąc w kuchni odkrywam w sobie naturę przemytnika. Dlatego stołując się u mnie możecie spodziewać się, że całkiem niepostrzeżenie zjecie pokaźną dawkę niewidzialnego selera czy cebuli.
Cokolwiek gotuję lubię przemycić odrobinę zdrowia.
Nie popadam w samozachwyt, nie proszę o laury cobym mogła na nich spocząć. Niemniej kiedy patrzę na te ciasteczka owsiane czuję, że muszę zaprezentować je światu. Powody są trzy: są pyszne, są zdrowe i wymagają minimum nakładu pracy i naczyń.
Idealne do porannej kawy i popołudniowej herbatki!

Jak je zrobić?
Do jednej michy wrzucić trzeba po szklance płatków owsianych, otrębów pszennych i mąki. Duużo rodzynek, słonecznika, orzeszków i co tam jeszcze macie smacznego i zdrowego. Do tego szklanka wody, 1/4 szklanki oleju, 1 jajko, 1/3 szklanki cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, cynamon.
Wszystko mieszamy, lepimy zgrabne ciasteczka, układamy na blasze i pieczemy 25 minut w 200 stopniach.
Pyyyycha!

Smacznego
Sara

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.