FERREIRA W CZYSTEJ POSTACI!

Luty 2015, poranek.
Słońce bezceremonialnie atakuje moje okna, zaczęły się ferie! Tylko na suficie jest jeszcze porządek. Nie muszę nigdzie wychodzić – zaledwie metr od siebie mam restaurację i przychodnię.
Prosto z knajpy idę do lekarza, który szybko stawia diagnozę: „zatrucie pokarmowe, poza tym wygląda na to, że chodziła pani w krótkich spodenkach w zimie”.
Szybko realizuję receptę, w aptece rodem z PRLu, gdzie mają tylko jeden lek, a sprzedawca i tak nie może się zdecydować, który mi wydać.
Ekspresowo zdrowieję i wracam do restauracji. Z zatruciem pokarmowym i krótkich spodenkach zimą, kieruję się do medyka. Stamtąd do apteki, a z apteki do knajpy… idt.
Zatem jeśli mnie szukacie to już wiecie gdzie mnie znaleźć – knajpa/przychodnia/apteka. (Po dwóch tygodniach ferii, zapewne będzie to sufit.)

Po Julii i Sherlocku Holmesie Kloszardzie, przyszedł czas na Ferreirę w czystej postaci.
Jeśli mnie spotkacie (w restauracji, knajpie lub aptece) to jest ogromne prawdopodobieństwo, że będę wyglądać tak właśnie.
Mam na sobie same ulubione ubrania, co ważne mogłam założyć je wszystkie naraz i nie wyglądam jak klaun (mam nadzieję).

Pozdrawiam Was!
Sara








ZDJĘCIA WYKONANE APARATEM OLYMPUS PEN E-PL7

płaszcz i rękawiczki – lumpeks | futrzany szal – Medicine % | spodnie – Mango | czapka – Fron Row Shop | torba – sklep-torebki.pl sztyblety – Vagabond via ANSWEAR.COM na hasło MISSF3 dostaniecie 20% zniżki na prawie cały asortyment (kod ważny jest do 3 lutego 2015)

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.