LEKKI NIEŁAD

Stało się. Mimozy, które bacznie obserwuję od wiosny, przekwitły. Znowu Czesław Niemen miał rację i niechybnie zaczyna się jesień. Albo przyroda bawi się w dyktatora mody, albo Vivienne Westwood dekorowała mój ogród. Jest lekki nieład, są instalacje z suszonych owoców. Wiśnia ze mną mnie flirtuje, zalotnie buja się na wietrze. Jabłoń przybrała zgniłe barwy, wycieńczona trawa pożółkła, znużone liście opadły z sił, mimoza dogorywa.
Asfalt zastygł, już nie topi się na mój widok, podstarzałe malwy kokietują przechodniów…

Powietrze pachnie inaczej i wieczorne miasto inaczej szumi.
Znowu znudziły mi się pastele i gardzę neonami. Jak co roku o tej porze, zdegradowałam je do najniższej półki w szafie.
Płaszcze mrugają porozumiewawczo, sandały łkają, botki nucą pod nosem…

A ja? Łapczywie napycham kieszenie skrawkami lata i połykam razem z pestkami. Jem nieprzyzwoicie dużo pomidorów, pochłaniam rukolę i liżę lody. Daję ostatnią szansę sandałom i krótkim spodenkom, wietrzę mieszkanie na zapas, łapię do środka jak najwięcej lata i szczelnie zamykam okna…





szorty i top – Sheinside | ramoneska – h&m | sandały – allegro | torebka – Sagan

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.