SZORTY, ZŁOTE SANDAŁY I INTERNAUCI

Jestem wygodnicka, ułatwiam sobie życie skupiając się na pozytywach.
Nie jestem ignorantką – po prostu wiem, że na ten moment nie odmienię losów Czeczenii, nie pomogę Turcji, nie adoptuję wszystkich sierot, nie zatrzymam fali powodziowej, nie znajdę lekarstwa na raka.
Wybieram więc pozytywy, inaczej byłabym po prostu smutna, a świat mojego smutku z pewnością nie potrzebuje.

Lem powiedział, że nie wiedział ilu na świecie jest debili dopóki nie skorzystał z internetu. Jeremi Clarkson stwierdził, że połowa internautów to debile.
Kiedy zakładałam bloga wszyscy mówili – nastaw się na potworne komentarze, ludzie w sieci czują się anonimowi, nie mają litości.
Więc uwierzyłam na słowo. Opublikowałam pierwszego posta, zacisnęłam zęby, zamknęłam oczy i czekałam aż oberwę… O dziwo przeżyłam, mało tego, ludzie pisali dobre rzeczy, a na tym nie koniec! Czytali to co pisałam!
Zastanawiałam się więc czy naprawdę mam do czynienia ze słynnymi internautami i dotarło do mnie, że jeśli połowa z nich to faktycznie debile to zostaje jeszcze druga połowa.

Nie wiem czy ludzie są z natury dobrzy czy źli. Ale jeśli przejrzycie komentarze na tym blogu to jest 1:0 dla tych dobrych.

Całkiem niedawno znajoma zagaiła mnie na czacie „nie wierzę że ludzie piszą ci takie rzeczy!”. Byłam przekonana, że jest zaskoczona ilością pozytywów. Niestety z ponad stu dobrych komentarzy zauważyła tylko dwa – te złośliwe…

Punkt widzenia zależy więc od tego co chcemy zobaczyć.

Polecam Wam ten wpis u Tattwy – na osłodę lub na otrzeźwienie, co komu potrzebne 😉

Uściski

Sara






żakiet – Reporter

top – lumpex

szorty – Sheinside

sandały – Buffalo London via Answear.pl

torba – Persunmall

bransoletki – perera.pl

naszyjnik – h&m

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.