Trochę o kosmitach i adrenalinie

Kochani!
Dziś będzie lakonicznie. Nieustannie staram się zrozumieć dlaczego w XXI wieku aparat fotograficzny budzi taką sensację i poruszenie wśród społeczeństwa. Naprawdę to nic nadzwyczajnego, ludzie w kosmos latają. Całe szczęście, że nie jestem kosmonautą, co najwyżej może kosmitą.
Po miesiącach ciężkiej pracy ze mną, statyw postanowił uwiecznić swoją szlachetną postać na zdjęciu. Niezidentyfikowany zaś kształt, dzierżący w ręku kij to nie kto inny, jak mój drugi wierny kompan niedoli – Zbynio.
Wszystkich dumających nad tym, jak nie zamarzłam w tym stroju pragnę uświadomić, że poziom mojej adrenaliny w trakcie robienia sobie zdjęć jest tak wysoki, że powodzeniem mogłabym robić za jakiś agregator ciepła odpowiedzialny za ogrzewania miasta.
Ściskam Was
Sara :*

buty – DeeZee
marynarka – next
bluzka – m&s
spódnica – red herring
torba – prezent
biżuteria – By dziubeka

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.