JAK ODNOWIĆ STARY FOTEL?

metamorfoza fotela

Ostatnimi czasy mam wrażenie, że szlifierka jest już przedłużeniem mojej prawej dłoni.
Cały czas coś kombinuję, nieustannie myślę „co by tu jeszcze…”.
Temu stanowi sprzyja bardzo wiosna. Czuję, że mam energię na samodzielne odmalowanie Pałacu Kultury, w jeden dzień.
I powiem Wam, że nawet lekko obawiam się w tych dniach sama siebie. Czuję, że niektóre moje pomysły są po prostu głupie, a jednak biorę młotek, gwoździe, szlifierkę i działam 😀
Potem żałuję, muszę coś naprawiać i odkręcać, ale koniec końców mam z tego frajdę.

Dziś przed Wami dwa fotele, które udało się uratować z bezlitosnych szczęk śmieciarki.
Przy tej okazji mam do Was prośbę, choć domyślam się, że Czytelnikom tego bloga nie trzeba tłumaczyć takich rzeczy. Zanim coś wystawicie na śmietnik, wrzućcie zdjęcie choćby na fb, czy ktoś nie tego nie chce. Na naszej lokalnej lubelskiej grupie ludzie oddają nawet wytłaczanki po jajkach, zawsze ktoś jest chętny na pozorne śmieci.
Może się też okazać, że pozbywacie się czegoś wartego konkretne pieniądze, bo w świecie staroci nigdy nie wiadomo, co zaraz będzie na topie i stanie się świętym gralem, którego poszukują wszyscy.
W naszym domu wszystkie fotele są drugiej ręki. Dwa pierwsze dostałam już odnowione. Celie połowicznie odnowiłam sama, bo tapicerką zajął się profesjonalista.
Powiem Wam, że fotele to idealny mebel, żeby w ogóle zacząć przygodę z odnawianiem.
Na nogach fajnie można poćwiczyć sztukę czyszczenia ze starych warstw farby czy lakieru.
Zasadniczo niewiele można tu schrzanić. Nie potrzeba też żadnego profesjonalnego sprzętu. A efekt zawsze jest spektakularny.

Od czego zacząć odnawianie fotela?
Najpierw trzeba go rozkręcić. Najważniejsze, żeby oddzielić siedzisko od nóg. Wtedy widać od razu, że niewiele czeka nas pracy. Warto rozkręcić również same nogi, tak żeby wszystkie elementy były osobno. Warto, bo o wiele łatwiej takie nogi wyczyścić.
Nie zawsze jednak da się to zrobić. Nogi moich Celi były tak mocno zespojone klejem, że nawet rozgrzewanie go opalarką nie pomogło.

Czym usuwać stare warstwy lakieru i farby?
Na początek polecam Wam sprawdzić papier ścierny. Przed fotelami walczyłam z bardzo trudną szafką, która wymagała nawet opalarki. Założyłam, że z tymi nogami będzie tak samo. Zaczęłam je opalać, kiedy okazało się, że stary lakier schodzi pięknie, potraktowany jedynie papierem ściernym.
Zajęło mi to dosłownie godzinę.
Zaczynamy od papieru o mniejszej gradacji np. 80, polerujemy 120.
A jeśli nie papier to co? Możecie użyć szlifierki, ale jest to nieco ryzykowne, bo tam, gdzie są okrągłe fragmenty, szlifierka może zjechać je na płasko.
Ogólnie, jeśli chodzi o opływowe kształty w meblach, polecam papier ścierny i cierpliwość 😀
Jeżeli lakier jest wyjątkowo uciążliwy, to sprawę załatwi opalarka. Nie bójcie się jej. Działa jak suszarka, tylko ma zdecydowanie większą temperaturę. Stare warstwy farby lub lakieru pękają i wtedy łatwo je zedrzeć.

Czym pomalować nogi fotela?
Kiedy już mamy ramę fotela, wyczyszczoną ze strych farb, przemywamy ją rozpuszczalnikiem, co fachowo nazywa się odtłuszczaniem.
Na tak przygotowane drewno nakładamy wybrany produkt. W moim wypadku była to lakierobejca szybkoschnąca Altax, którą zawsze namiętnie polecam.
Piękne kolory, trwałość, łatwość nakładania produktu, cena i wydajność – malutka puszka starcza na naprawdę duże powierzchnie. Błyskawicznie schnie i niemal natychmiast można nakładać kolejną warstwę.

A co z siedziskiem?
Nie porywam się na samodzielne tapicerowanie. Uważam, że wielu rzeczy można nauczyć się w domu, ale tapicerowanie zlecam specjaliście.
Chociaż jestem uzdolniona manualnie, szycie jest dla mnie czarną magią, lub czymś, czego nie lubię tak bardzo, że nie chcę się tego nauczyć.
Mam sprawdzonego tapicera, ale niechętnie daję do niego kontakt, bo za dużo osób korzysta z tych rekomendacji 😀
Niestety trzeba się nastawić, że czas oczekiwania u dobrego tapicera jest długi. Ja na siedziska czekałam dwa miesiące i faktycznie myślałam, że zniosę jajko i nauczę się tego tapicerowania sama.

Jaki jest koszt odnowienia fotela?
Takie śmietnikowe Celie można znaleźć na olx za 50 zł. Moim zdaniem to jedne z piękniejszych foteli, ale na moje szczęście nie cieszą się jakimś wielkim powodzeniem, więc dzięki temu mogę mieć fajny mebel za grosze.
Tapicer kosztował mnie 300 zł za oba fotele razem z materiałem. Zatem jeden fotel to był koszt 200 zł. Moim zdaniem niedużo za piękny mebel, który wygląda dokładnie tak, jak chciałam.

Jak zwykle zachęcam Was do takich zabaw. W ostatnim tekście, kiedy pisałam o moich sposobach na stres, zupełnie zapomniałam napisać, że uspokaja mnie przede wszystkim odnawianie mebli i drobne remonty.

renowacja fotela
jak odnowić fotel
fotel celia

fotele prl

You may also like

4 komentarze

  1. Saro piękne fotele:):) My właśnie jesteśmy w trakcie odnawiania 2 Lisków:) myśleliśmy żeby tapicerkę zrobić samodzielnie jednak zleciliśmy tapicerowi. Czy drewno czyściłaś do zera ? my stwierdziliśmy, że zetrzemy papierem dokładnie z lakieru z racji tego , że lakierobejcę dajemy w podobnym kolorze jak stara powłoka. Myślę że będzie ok:)co do szlifierki to potwierdzam. Okrągłe części można uszkodzić, trzeba umęczyć się po prostu papierem:)

    1. Haj Kasiu, nie musicie czyścić do gołego drewna, w wypadku tych ciemnych nóżek też nie czyściłam dokładnie. Najważniejsze, żeby nie nakładać nowej porcji lakierobejcy na inny lakier, bo w końcu zacznie odpryskiwać. Po prostu powierzchnia musi być matowa 🙂

    1. To nie u nas tak do końca, bo jeżże 40 km do innego miasta, pewnie jak podliczyć paliwo, to wychodzi drożej, ale wolę tego nie robić 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.