ON I JA.

Rok temu wyszedł, trzaskając gradowymi bluzgami.
Wcześniej ja przebierałam starannie w obelgach, żeby wybrać te najtreściwsze.
Nawet się nie obejrzał. Łajdak.
Osunęłam się na podłogę, brocząc złością i gwałtowną za Nim tęsknotą.
Jedenaście miesięcy milczał.
I nagle stanął w progu. Skruszony. Z bukietem zielonej trawy. O miesiąc za wcześnie.
– Nie wiedziałam, że przyjdziesz, nie zdążyłam się rozebrać – szepnęłam.
– Chodź – chwycił mnie za rękę.
I po chwili, dysząc, leżeliśmy razem na łące.
On i ja.
Gołosłowny Maj i goła ja.
– Tak sobie nas wyobrażałam w mroźną listopadową noc – powiedziałam, gdy łagodnie wchodził we wszystkie pory mojej skóry.




bluzka i spódnica – lumpeks
biżuteria – APART, zawieszka z pojedynczym piórkiem, zawieszka z potrójnym piórkiem, kolczyki

You may also like

16 komentarzy

  1. A wiesz…. jechałam ostatnio na rowerze drogą wzdłuż pól żółtych od rzepaku i pomyślałam: Jak ja uwielbiam maj i jego zapach … Miss Ferreira też uwielbia maj …

    I mimo że codziennie Pan Maj szykuje mi robótkę i wręcza ścierkę, abym starła żółto-zieloną warstwę pyłków z rzepaku, lipy, akacji, sosny ….to i tak go uwielbiam.

  2. Każde słowo Twojego wpisu jest jak gorące, łaskoczące powietrze na mojej skórze… Jesteś magiczna! <3

    A oprócz tego, po prostu obrzydliwie i nie do zniesienia piękna! 😀

  3. Sara, Ty Łobuzie 😘 Myślałam, że to fragment jakiegoś erotyku Twojego pióra. Cudna jak zawsze. Wielbię nieustająco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.