ZADASZENIE TARASU Z POLIWĘGLANU

Autor: Miss Ferreira
drewniany taras

Zastanawiam się, czy nie założyć odrębnego bloga, gdzie będę pisać tylko o tarasie 😀
Wcale Was nie wyśmiewam, wręcz przeciwnie. Doskonale rozumiem zainteresowanie tarasem.
Sama mam lekkiego fioła na jego punkcie. Kiedy wracam do domu, zawsze zwalniam i podziwiam nasz taras z ulicy. Wygląda obłędnie, czego moim zdaniem zdjęcia nie oddają w pełni.
Zastanawiałam się, jaki jest jego fenomen i chyba wiem! Taras to takie domowe wczasy. Wystarczy na nim stanąć i od razu robi się jakoś wakacyjnie. Poza tym taras to dobro sezonowe. Być może gdyby był dostępny cały rok, nie cieszyłby mnie aż tak.
Bose stopy na ciepłym pachnącym drewnie to jest po prostu rozkosz.
Ostatnio mogliście zadać mi pytania o taras i obiecałam, że na nie odpowiem. Oczywiście nie spodziewałam się takiej ilości, ale spisałam je, pogrupowałam i postaram się odpowiedzieć na wszystko, najlepiej jak potrafię.

modrzew syberyjskiCzy taki taras można zrobić samodzielnie?
Jako osoba z zacięciem budowlanym uważam, że byłoby to bardzo trudne i karkołomne zadanie.
Nasz taras został wykonany dwuetapowo.
Najpierw nasz zaufany stolarz pan Maciek, wykonał podest z barierkami i schodkami.
Rok później mój Tata zrobił nam zadaszenie. Trzeba Wam jednak wiedzieć, że mój Tata jest doskonałym stolarzem, choć uczył się tej sztuki samodzielnie.
Konstrukcja zadaszenia wydaje mi się dosyć skomplikowana. Nie było to łatwe zadanie, bo taras jest ogromny i Tata musiał wszystko wyliczyć tak, żeby wiatr nie porwał dachu, a śnieg go nie załamał. Ostatnia zima była prawdziwym sprawdzianem dla jego wytrzymałości.
Momentami zalegała na nim ogromna warstwa śniegu i to musiał być gigantyczny ciężar. Tata wzmocnił konstrukcję dodatkowymi belkami, specjalnie na takie okoliczności.
Pamiętam, że prychałam wtedy, mówiąc „tato, kto widział śnieg w ostatnich latach?!”
Cóż, nawet jeśli ma się niespełna 40 lat, to Tata zawsze musi mieć rację 😉
Jeśli więc jesteście biegli w sztuce budowlano-stolarskiej, to zapewne jest to do zrobienia.
Jednak o ile uważam, że mnóstwo rzeczy w domu można zrobić samodzielnie, o tyle tarasu nie zaliczyłabym do DIY.

zadaszenie z poliwęglanu

 

Zadaszenie tarasu
Ileż to pytanie wzbudza emocji!
Otóż taras pokryty jest poliwęglanem. Nie będę pisać Wam szczegółowych parametrów, zostawiam linka do aukcji allegro, z której my skorzystaliśmy.
Pytacie, czy poliwęglan się bardzo nagrzewa i czy to prawda, że rozgrzany wydaje odgłosy, jakby pękał.
Zaznaczam, że mamy ten dach od niespełna roku i nie wiem na jego temat jeszcze wszystkiego. Niemniej – dach się nie nagrzewa. W każdym razie nie na tyle, żeby nie dało się pod nim wytrzymać. Nie zauważyliśmy efektu „szklarni”.
Poliwęglan nie wydaje też żadnych odgłosów.
Nie odkształcił się od słońca, nie roztopił się od niego. Producent daje na niego 10 lat gwarancji, więc chyba to całkiem porządny materiał.
Pytacie też, jak był montowany. Był przytwierdzony wkrętami do krokwi, ale więcej nie wiem, trzeba o tym poczytać.
Z założenia poliwęglan jest niesamowicie wytrzymałym na warunki atmosferyczne materiałem.
Wiem, że na jego temat krążą jakieś skrajne opinie. Znajomy opowiadał, że jego dach po prostu roztopił się na upale jak ser.
Nie mam pojęcia skąd te różnice w opiniach. Być może ktoś z Czytelników umie to wytłumaczyć, jeśli tak to proszę o komentarz.

taras z modrzewia

Jak myjemy dach i czy bardzo się brudzi?
Niestety nie mogę udzielić na ten temat rzetelnej informacji, ponieważ jeszcze nie myliśmy dachu.
Natomiast uważam, że nie brudzi się szczególnie. Oczywiście my nie mamy dużych drzew, z których spadałby liście. Na zdjęciach jednak widać, że dach wygląda na dosyć czysty.
Kiedy przyjdzie czas na mycie, zakładam, że zrobimy to myjką ciśnieniową.

zadaszenie tarasu

Czy dach tarasu nie ograniczył dopływu światła w salonie?
Zupełnie nie. Taras jest jasny, dach przeźroczysty. Dlatego nie zdecydowaliśmy się na przydymioną wersję poliwęglanu, wtedy zapewne byłoby zdecydowanie ciemniej.

Na którą stronę świata wychodzi taras?
Nasz taras znajduje się od północno-zachodniej strony. Nie mam porównania, jak to jest mieć taras od strony południowej, ale nasz układ uważam za świetny. Oprócz tego, że widzimy boskie zachody, to na tarasie robi się gorąco dopiero po południu. Bywa oczywiście upalnie, ale to chyba naturalne, że kiedy na dworze jest upał, nie omija on tarasu.
Bardzo dużo osób pisało mi, że Wasi architekci proponują tarasy od południowej strony.
Aż przeszłam się po wsi, jak to wygląda u sąsiadów i większość ma tarasy od strony północno-zachodniej jak my.
Nie będę jednak wchodzić w kompetencje, których nie mam. Może jakiś architekt nam to wytłumaczy?

Z jakiego drewna zrobiony jest taras i czym zabezpieczony?
Nasz taras zrobiony jest z modrzewia syberyjskiego. Zabezpieczony jest olejem.
O tym, dlaczego zdecydowaliśmy się na drewno, czy chwalimy sobie ten wybór i czym jest konserwowany, pisałam szeroko w TYM WPISIE, więc zajrzyjcie tu, proszę, żebym nie powtarzała tego samego.

rośliny tarasowe

Rośliny na tarasie
Mój ulubiony akapit tego tekstu.
Powiem Wam, że kiedy przychodzi moment szykowania tarasu na kolejny sezon, jestem bliska szaleństwa z radości. Uwielbiam to, najpiękniejsze chwile w roku.
Rośliny, którymi zdobię taras, jesienią wkopuję do ziemi. Wiem, że część z nich może przezimować w doniczkach w chłodnym pomieszczeniu.
Niestety w tym roku uśmierciłam tak oleandry i laurowiśnię. Było mi tych roślin bardzo żal.
Dlatego w tym oku już chyba nie będę eksperymentować.
Na tarasie możecie podziwiać: niebieskie hortensje, lilaka, różanecznik, oleandry, klematisy, wyższe drzewko to również hortensja, ale szczepiona na pniu. Są też zioła i nawłoć, która sobie wykopałam z naszej łąki i przesadziłam do doniczek.
Badyl, który wystaje z jednej z doniczek, to przepiękna szafirowa burza, którą dostałam od Mamy w zeszłym roku. Ona też zimowała w garażu. Rok temu była przepięknym małym drzewem, które zachwycało wszystkich. Kiedy na początku wiosny wyniosłam ją z garażu, byłam bliska płaczu. Z pięknego drzewa został goły patyk. Za radą Mamy przycięłam je maksymalnie. Wstawiłam do domu w słonecznym miejscu i pilnowałam, żeby tym razem nie przelać rośliny.
Nie dawałam jej szans. Codziennie czule prosiłam, żeby mi tego nie robiła, głaskałam jej suche gałązki i powtarzałam, że bez niej taras będzie smutny.
Któregoś dnia zobaczyłam mikroskopijny zielony wypustek na jednej z anemicznych gałązek.
Zadzwoniłam do mamy, wrzeszcząc do słuchawki „żyje!! Burza żyje!!”.
Burza ożyła, chociaż nie przypomina majestatycznego drzewa, jakim była w zeszłym roku.
Każdego dnia podziwiam jej wolę życia i nowe listki.

taras z drewna

Meble tarasowe i lampki
Bardzo dużo pytań o lampki, ale nie ma co się rozpisywać. Są na prąd.  Na allegro znajdziecie je jako GIRLANDA MIMOSA Mamy na tarasie aż sześć gniazdek. Lampki są całoroczne i wytrzymują mrozy.
Co do mebli. Pytacie, czy wygodne. Wszystkie fotele są bardzo wygodne. Możecie przejść się do Jyska i sami wypróbować, bo tam je kupiłam.
Te białe strunowe fotele są co prawda z Homla, ale są dokładnie tak samo wygodne.
Czy nadają się na deszcz? Te strunowe tak, choć moim zdaniem wszystko, co długo moknie, po prostu się niszczy. Chyba że to plastik lub techno rattan.
Jeśli pada deszcz, poduszki i koce zabieram do domu, bo wiem, że taka wilgoć im nie służy.
Zadaszenie nie chroni od deszczu w 100%, bo kiedy zacina wiatr, czasem cały taras jest mokry.
Kiedy jednak spokojnie pada ciepły wiosenny deszcz, taras nie traci nic ze swojego uroku, robi się przytulanym schronieniem.

Jeśli któreś z Waszych pytań umknęło mi, dopytujcie w komentarzach.
Tymczasem zapraszam na nasz tegoroczny taras, sezon w pełni!

meble tarasowe

jakie meble na taras

zadaszenie z poliwęglanu

drewniany taras

rustykalny taras

 

Podobne posty

5 komentarzy

Ada 27 maja, 2021 - 10:57 am

Czy te fotele z poduszkami łatwo utrzymać w czystości?

Odpowiedź
Ada 27 maja, 2021 - 11:00 am

Czy te fotele z poduszkami łatwo utrzymać w czystości? Zastanawiam się nad ich zakupem niestety w moim mieście nie ma ich na ekspozycji.zeby zobaczyć i dotknąć trzeba najpierw kupić

Odpowiedź
Miss Ferreira 2 czerwca, 2021 - 6:52 am

Wiesz co, jak na to, że nieustannie tam siedzimy, jemy, dzieci urzędują, to naprawdę czyste są te poduszki, ale pod koniec tego sezonu pewnie oddam je gdzieś do czyszczenia 🙂

Odpowiedź
Ala 28 maja, 2021 - 12:08 pm

Saro czemu byłaś na szczepieniu aż w Warszawie? W Lublinie nie mogłaś?

Odpowiedź
Miss Ferreira 2 czerwca, 2021 - 6:51 am

Chciałam się zaszczepić jak najszybciej a tam był termin na następny dzień 🙂

Odpowiedź

Napisz komentarz