CZY WARTO KUPIĆ WYCISKARKĘ WOLNOOBROTOWĄ?

wyciskarka woloobrotowa Kuvings

Zdradzę Wam coś, czego o mnie nie wiecie. Nie jestem typem gadżeciary, fanką technologicznych nowinek, sprzętów, które w założeniu mają ułatwić życie. Wszelkie aktualizacje robię, dopiero kiedy komputer odmawia mi posłuszeństwa. Zanim przyzwyczaję się do zmian, miesiąc chce mi się płakać, a tu już czas na kolejną aktualizację 😀
Od czterech lat mam ten sam ukochany telefon, parzę na niego z czułością i proszę, żeby działał, bo nie chcę dzielić życia z innym telefonem. Podobnie samochód, mój mały Hyundai, którego nazywam pchłą. Gdy mąż wspomina, że czas pomyśleć o innym, pytam „czego brakuje mojemu autku?”. Wtedy on zaczyna te rzeczy wyliczać, a ja przewracam oczyma, bo mi ta cała nowoczesność samochodowa do niczego nie jest potrzebna. Czego można wymagać od samochodu? Żeby jeździł i się nie psuł. Czy moja pchła jeździ? Wybornie, koła się kręcą jak szalone nawet na autostradzie. Czy się psuje? Nigdy przenigdy. Działa jak wariat.
Czy to nie jest full opcja? Jakieś podgrzewane siedzenia, szyby, czujniki, automatyczne skrzynie biegów? Fanaberie!
Wyobraźcie sobie, że ja nawet wagi kuchennej nie miałam, dopóki nie oddał mi swojej Michał, bo uznał, że to jest przesada i trąci jaskinią.
Z przyzwoitości wyciągam ją raz na jakiś i coś tam zważę, ale na co dzień mam wagę w oczach i dłoniach 😀
Doskonale w tej kwestii uzupełniałam się z Teściową, kiedy tu mieszkała, bo ona nawet miksera nie uznaje. Po prostu nie robi ciast, które wymagają jego użycia.
Mój mąż jest entuzjastą nowoczesności i czasem podkłada mi jakieś doskonałe rozwiązanie i pyta „no sama powiedz, czy nie łatwiej?”.
– No łatwiej, łatwiej – odpowiadam – ale wcześniej nie wiedziałam, że jest trudno.
Tak było z robotem sprzątającym. Myślałam, a cóż on takiego potrafi, czego ja nie? No i powiem Wam, że ja na ten przekład z mniejszą zwinnością umiem wcisnąć się w szczelinę za sofą.

Nie inaczej było, kiedy zaproponowano mi testowanie wyciskarki wolnoobrotowej Kuvings.
Z tym że tutaj miałam orzech do zgryzienia, bo nie mogłam zapytać, a cóż takiego potrafi wyciskarka, czego nie potrafię ja? No bo o ile jakoś wycisnę cytrynę, o tyle soku z marchewki już nie, nawet jeśli użyję całej siły.
Moja myśl raczej była taka – już ja znam te urządzenia, hałas na pół wsi, i tyle mycia, że cały dzień zmarnowany na szklankę soku.
Po kilku tygodniach nieustannych testów muszę oddać wyciskarce, co do niej należy – jest tak cicha, że można zrobić sobie sok, kiedy wszyscy jeszcze śpią, a mycie jej zajmuje moment.
Czy warto zainwestować w taki sprzęt?
Myślę, że moje obserwacje ułatwią Wam decyzję.

wyciskarka woloobrotowa Kuvings

Jak działa wyciskarka wolnoobrotowa?
Wyobraźcie sobie, że jecie jabłko. Robicie gryza, przeżuwacie, przełykacie. To czynności, która nie może odbyć się szybko, nie połkniemy też całego jabłka naraz.
Na podobnej zasadzie działa wyciskarka wolnoobrotowa. Naśladuje ruchy żuchwy, posiada „zęby” w postaci ślimaka, który jest w stanie „pogryźć” twarde owoce i warzywa. Wszystko jednak musi odbyć się powoli i w swoim tempie, żeby zachować jak najwięcej wartości odżywczych.
Dlatego właśnie wyciskarka może być cicha!

Czy wyciskarka wolnoobrotowa jest cicha?
Z czasów dzieciństwa pamiętam naszą błękitną sokowirówkę, którą od czasu do czasu Mama wyciągała w ramach nagłego zrywu picia zdrowych soków. Przeważnie były to okresy, kiedy cała nasz piątka zaczynała jesienne pokasływanie, które miarowo zamieniało się w grypy, anginy i katary trwające zazwyczaj całą zimę.
Ryku, jaki wydawała się siebie pracująca sokowirówka, nie zapomnę nigdy. To był histeryczny obezwładniający łomot, który Mama próbowała przekrzyczeć, wrzeszcząc, żebyśmy UWŻALI NA PALCE!! My odkrzykiwaliśmy, że słyszymy i uważamy, ale skowyt był taki, jakby sokowirówka dawno poszatkowała nam ręce do łokcia.
Na koniec dziwiłam się zawsze, że nikt nie jest ranny, nie ma krwi, a produktem tej tragikomicznej sceny jest tylko sok.
Dlatego nie spodziewałam się wiele po wyciskarce. Kiedy ją włączyłam, sądziłam, że szum wydawany przez mechanizm to preludium do tornada decybeli, jakie na mnie czeka, że maszyna dopiero się rozpędza i zaraz sąsiad na końcu wsi usłyszy, że u Ferreirów robi się sok.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy to nie nastąpiło!
Wyciskarka obrotowa pracuje tak cicho, że można zrobić sok, kiedy wszyscy jeszcze smacznie śpią. A przypomnę tylko, że ekspres do kawy zakrywam o poranku ciepłym kocem, żeby nie hałasował.
Być może dziwi Was to, że cichą pracę wyciskarki, wymieniam jako pierwszą z jej zalet, ale dla mnie to bardzo istotny czynnik. Urządzenia, które są bardzo głośne, zniechęcają mnie do korzystania z nich. Może to kwestia wrażliwego ucha, jednak zauważyłam, że moi domownicy reagują podobnie. Kiedy włączam na moment stary blender, wszyscy zatykają uszy i uciekają.
Podczas robienia soku w wyciskarce wolnoobrotowej, można swobodnie prowadzić rozmową.

wyciskarka

Czy wyciskarkę wolnoobrotową łatwo się myje?
I znowu wracają wspomnienia z dzieciństwa, kiedy po tragifarsie zwanej robieniem soku, trzeba było sokowirówkę umyć. Pamiętam, że składała się z tylu elementów, że miałam wrażenie, że do każdego mycia rozkładamy ją na części pierwsze.
Oczywiście, że nie ma cudów i wyciskarkę po zrobieniu soku należy umyć. Można ten proces sobie ułatwić i wlać do wyciskarki dzbanek wody, która wstępnie wyczyści urządzenie.
Ta woda nie musi być zmarnowana! To doskonała odżywka dla Waszych kwiatów.
Do umycia pod bieżącą wodą mamy cztery duże elementy. Trwa to moment. Do czyszczenia sitka jest specjalna szczotka w kształcie sitka. Wystarczy umieścić w niej sitko, kilka razy obrócić i najbardziej kłopotliwy element jest czysty.
Mój mąż mówi, że jest to wynalazek na miarę koła.
Niektórzy z Was pisali mi, że to dla Was i tak za dużo mycia i czekacie na całkowicie bezobsługowy sprzęt.
Ja wybrnęłam z tej sytuacji w ten sposób, że po zrobieniu soku, dzieci czyszczą wyciskarkę 😀

wyciskarka do owoców

Wyciskarka wolnoobrotowa – urządzenie, które pozwoli ci być bardziej ekologicznym.
Zaczęłam od hałasu i mycia, bo to bardzo Was to interesowało, ale na pierwszym miejscu powinno być to, że jeśli starcie się żyć ekologicznie, to wyciskarka bardzo temu sprzyja.
W naszym domu pija się właściwie tylko wodę. Wszelkie słodkie napoje w nieekologicznych opakowaniach kupujemy tak rzadko, że bardzo długo stanowiły dla moich dzieci największą atrakcję.
Powoli z tego wyrastają, ale jeszcze niedawno pytani, co chcą dostać, wołali „soczki w kartonikach!”. Swego czasu żartowałam nawet, że soczki są naszą walutą przetargową.
Jeżeli lubicie i kupujecie soki w kartonach, które nie są tanie, możecie zrobić sobie szybką kalkulację, ile rocznie wydajecie na to pieniędzy i ile jest z tego opakowań.
Być może wtedy okaże się, że wyciskarka, która nie jest tania, zwróci się szybciej, niż myślicie.
Moje dzieci robią soki codziennie same i nie mogą nacieszyć się, że mogą pić je do woli i nie słyszą już „nie! Bo to drogie i nieekologiczne!”.
Jestem szczerze zachwycona produktem ubocznym robienia soku, czyli pulpą. W żadnym wypadku nie należy wyrzucać tego do kosza. Ja robię kotlety albo ciasta. Można z łatwością oddzielić pulpę warzywną od owocowej i dodać ją do zupy albo wykorzystać do tarty warzywnej. Jeśli zaś nie macie czasu lub pomysłu, to pulpę można zamrozić i wykorzystać ją później.
Pamiętajcie też o wodzie z mycia wyciskarki, podlejcie nią kwiaty.
Co więcej, chociaż do wyciskarki polecane są świeże owoce, bo to jasne, że soki z takich owoców są najlepsze, w pierwszej kolejności wrzucamy do wyciskarki owoce i warzywa, które wglądają najgorzej. Lekko miękkie jabłko o nieapetycznej skórce, którego nikt już nie chce jeść? Hop do wyciskarki!
Z takich starszych warzyw, które normalnie wylądowałby w śmietniku, można zrobić pulpę, a z niej kotlety tartę, zupę, czy sos.
Zawsze, kiedy udaje mi się wyczarować pyszną potrawę z produktów, które wylądowałyby w koszu, jestem szczęśliwa i mam poczucie, że zrobiłam coś dobrego dla planety.

Czy wyciskarka wolnoobrotowa jest bezpieczna dla dzieci?
Odkąd nauczyłam dzieci, jako korzysta się w wyciskarki, mogą robić soki samodzielnie.
Nie boję się, że zrobią sobie krzywdę, bo wyciskarka skonstruowana jest tak, że trudno zahaczyć dłonią o mechanizm. W modelu który mamy została opracowana klapka flip gate, która w praktyce uniemożliwia dostanie się palców do wnętrza. Wyciskarka nie włączy się także jeśli jej części nie są poprawnie założone. Poza tym ślimak obraca się bardzo wolno. Oczywiście przy malutkich dzieciach należy zachować czujność, ale o moje dzieci w ogóle się nie martwię.

wyciskarka woloobrotowa

Porcja zdrowia dla niejadka
W naszym domu je się mnóstwo warzyw i owoców, dzieci od małego nauczone są, że zielenina jest nieodłączną częścią potrawy. Jednak jeśli macie w domu warzywnego niejadka, to myślę, że wyciskarka jest dobrym fortelem. Sam proces robienia soku jest dla dzieci tak ekscytujący, że nieważne co jest w szklance.
Teraz kiedy wychodzę na zakupy, słyszę „mamo, pamiętaj, żeby dokupić warzywa i owoce na sok!”. I faktycznie, ile bym tego nie kupiła, zaraz nie ma.
W sieci znajdziecie przepis na domowy sok „kubuś”. W ramach podstępu można nawet przelać taki sok do oryginalnej butelki.
Może nie powinnam się tym chwalić, ale kiedy moje dzieci były malutkie i nie chciały połknąć tabletki, wystarczyło, że położyłam ją gdzieś na podłodze. Od razu stawała się owocem zakazanym i błyskawicznie lądowała w paszczy, zanim rodzice zauważyli…
Jeżeli zależy Wam na urozmaiceniu diety swojej i dzieci, to oczywista sprawa, że wyciskarka temu sprzyja.
Ja już się czaję na przepisy na soki pełne witamin dla włosów i cery.

Lody z wyciskarki woloobrotowej
Powiem Wam, że do lodów z wyciskarki byłam nastawiona zupełnie sceptycznie. Uznałam, że to taki marketingowy chwyt w stylu śpiewającej zmywarki.
Kiedy dzieci o tym usłyszały, nie miałam już wyjścia, musieliśmy zrobić eksperyment.
Kupiłam mrożone owoce, zamroziliśmy też obrane i pokrojone banany oraz serki waniliowe.
Składniki wyjęliśmy na 20 minut przed wrzuceniem do wyciskarki, tak żeby lekko rozmarzły.
Zamrożony serek pokroiliśmy na małe kawałki.
Następnie wrzucaliśmy składniki naprzemiennie do wyciskarki – kawałek serka, kawałek owocu.
Lody wyszły pyszne! Po wszystkim jeszcze wywiązała się awantura, kto wylizuje poszczególne części wyciskarki, więc prawie nie trzeba było jej potem myć 😉
W wyciskarce można również zrobić sorbety, my dodaliśmy serka, bo sorbety kojarzą mi się z upalnym latem, a nie zimą i 20 stopniami poniżej zera.
Dzieci już mają plan, że latem otwierają lodziarnię – zobaczymy.
W każdym razie ja zrobiłam wstępną kalkulację i wiem, że na lody wydajemy latem fortunę.
Nie wspominając o tym, że są zazwyczaj przesłodzone i niezdrowe. Czuję, że przed naszą wyciskarką pracowite lato, zwłaszcza że w głowie mam przepisy na te mniej zdrowe lody i już rozmyślam, czy można zamrozić masę krówkową, żeby zrobić lody o smaku słony karmel?
Ale to oczywiście sekret tylko dla dorosłych.
Dla niejadków proponuję sorbet z selera, na zachętę.

Moi drodzy, to moje pierwsze wrażenia na temat wyciskarki.
Muszę przyznać, że moja wewnętrzna technologiczna ascetka jest pod wrażeniem tego, co potrafi wyciskarka.

Nadal testuję i sprawdzam jej możliwości.
Mam w głowie dużo przepisów, które chcę wypróbować. Za miesiąc będzie jeszcze jeden wpis z najlepszymi sokami, daniami deserami z wyciskarki.
Dostałam od Was dużo wiadomości, że macie te wyciskarki od lat, służą Wam i znacie mnóstwo fajnych przepisów, podzielcie się nimi w komentarzach.
Mój wniosek – jeśli rozważaliście taki zakup, ale mieliście jeszcze wątpliwości – bardzo polecam.

Jeśli planujecie zakup wyciskarki woloobrotowej Kuvings, mam dla Was rabat, dzięki któremu kupicie ją 240zł taniej. Jeśli chcecie z niego skorzystać KLIKNIJCIE TUTAJ.

lody z wyciskarki

Na koniec zostawiam Was z przepisem na lody owocowo waniliowe:
– miseczka mrożonych malin
– miseczka mrożonych truskawek
– miseczka mrożonych i pokrojonych wcześniej bananów
– 4 opakowania zamrożonego serka waniliowego typu Danio (pro tip – jeśli chcecie, żeby Wasze lody były słodsze, przed zamrożeniem wymieszajcie serek z miodem i dopiero zamróźcie)
Na 20 minut przed zrobieniem lodów, wszystkie składniki należy wyjąć z zamrażarki, żeby nie były zbyt twarde dla wyciskarki.
Naprzemiennie wrzucamy owoce i pokrojony serek.
Smacznego!

lody z wyciskarki

*Wpis powstał we współpracy z marką Kuvings.

You may also like

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.