Girl, you’re worth more than all the gold in the world!

Było to tak. W okolicach wakacji odezwały się do mnie dziewczyny ze Stick and Wolf.
To młoda marka biżuterii założona przez dwie przyjaciółki, jak same o sobie piszą:

Stick and Wolf to biżuteria dla silnych, niezależnych kobiet. To unikatowe projekty stworzone z zamiłowania do pięknych przedmiotów najwyższej jakości. Korzystamy z najlepszych materiałów:
14-karatowego złota (próba 585) oraz kamieni szlachetnych. Wszystkie produkty wykonywane są ręcznie, zgodnie z tradycyjnymi technikami złotnictwa.
Tworzymy prostą, a zarazem nowoczesną biżuterię cechującą się ponadczasową elegancją. Wierzymy w to, że dołączy ona do grona Waszych ulubionych dodatków, a jej unikatowe wzornictwo zainspiruje Was do tworzenia pięknych, nietuzinkowych stylizacji.

Wyjątkowo przypadło mi też do gustu naczelne hasło dziewczyn: Girl, you’re worth more than all the gold in the world.
Spotkałyśmy się na kawie, okazało się szybko, że mamy mnóstwo wspólnych znajomych, jesteśmy uzależnione od bezy Pavlovej i uwielbiamy biżuterię, której właściwie nie widać.
Dało nam to wyjątkową okazję, żeby trochę obgadać naszych mężów, nierozumiejących koncepcji niewidzialnej biżuterii. Wtedy też zrodziła się nieśmiała dość wizja, że może kiedyś ja spróbowałabym coś zaprojektować. Najpierw złapałam się za głowę, że absolutnie nie, wszak do tego trzeba jakichś niezwykłych umiejętności rysowania i że wstyd jak one zobaczą moje bohomazy! Owszem jako dziecko coś tam rysowałam, ba nawet konia umiałam, który wcale nie wyglądał jak krewny psa, ale teraz…
Ania i Kasia uspokoiły mnie jednak, że świat nie zobaczy moich bazgrołów, a wszystko pozostanie pomiędzy mną, nimi a złotnikiem.
Odległe „kiedyś” przyszło znacznie szybciej, niż się spodziewałam. I oto siedziałam z kartką papieru i głową wywietrzoną z pomysłów jak nigdy.
Bo wiecie, jak to jest? Nam się wydaje, że jakby nam przyszło projektować ubrania, meble, samochody, to ho ho! Świat byłby pełen pięknych przedmiotów. No właśnie – wydaje się.
A jak już człowiek zostaje sam na sam z kartką papieru, to nagle nic, ren, nothing, nada!
W końcu jednak w mojej głowie zamajaczyły jakieś niewyraźne idee, aż zaczęły przybierać realne kształty. Na papierze wyglądały jak niezdarne kulfony i modliłam się, żeby złotnik zrozumiał, co autorka miała na myśli.
I powiem Wam zupełnie szczerze, że kiedy zobaczyłam gotowe projekty, opadła mi szczęka. To było dokładnie to. Od miesiąca noszę tę biżuterię nieustannie. Uwielbiam na nią patrzeć i uważam, że doskonale wpisuje się w mój styl. Może nie brzmię teraz najskromniej, ale czemu mam udawać, że nie jestem dumna, skoro jestem?

Tak oto dziś na stronie Stick and Wolf zadebiutowała moja świąteczna limitowana kolekcja, z czego bardzo się cieszę.
Biżuterię możecie zamówić tylko przez 9 dni – do 9 grudnia. Wysyłka planowana jest na 17 grudnia – tak, żeby paczki doszły na Święta.
A wszystko dlatego, że to niezwykle precyzyjna, ręczna robota złotnika. No i przede wszystkim – coś niepowtarzalnego, co zostanie wyprodukowane tylko w takiej ilości, w jakiej zamówicie.
Tu znajdziecie naszyjnik SARA I, a tu naszyjnik SARA II.


naszyjnik SARA II

Delikatny łańcuszek ze złotą młotkowaną zawieszką i naturalną, podłużną perłą sprawi, że Wasze zimowe stylizacje nabiorą blasku i dyskretnej elegancji.
długość: 40-45 cm
średnica zawieszki: 13 mm
Nasza biżuteria wykonywana jest ręcznie, zgodnie z tradycyjnymi technikami złotnictwa ze złota (próba 585).
Naszyjnik posiada medalik z wygrawerowanym logotypem Stick&Wolf przy zapięciu.





naszyjnik SARA I

Delikatny łańcuszek z kółkiem z litego złota oraz delikatną, podłużną perłą sprawi, że Wasze zimowe stylizacje nabiorą blasku i dyskretnej elegancji.
długość: 40-45 cm
średnica kółka: 10 mm
Nasza biżuteria wykonywana jest ręcznie, zgodnie z tradycyjnymi technikami złotnictwa ze złota (próba 585).
Naszyjnik posiada medalik z wygrawerowanym logotypem Stick&Wolf przy zapięciu.

You may also like

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.